Dział Rozwoju Obszarów Wiejskich

DZIEDZICTWO KULINARNE

Karnawałowe domówki – pomysły na szybkie i pożywne dania

Jako że koronawirus cały czas jest w ofensywie, możemy mieć trudności w uczestnictwie w balach karnawałowych i będziemy się, mam nadzieję, spotykać w mniejszym gronie, w zaciszu domowym.

Co przyrządzić dla naszych gości – to odwieczny problem gospodyni domu. Postanowiłam więc przetrząsnąć trochę internet i zakamarki mojej pamięci, aby zaproponować kilka pomysłów na szybkie i proste dania. Jakimś sposobem trzy z nich są z wykorzystaniem buraczka czerwonego. Może to nie przypadek – odżywiajmy się zdrowo!

Zupa z czerwoną kapustą i burakami z dymnym posmakiem

Składniki: ¼ czerwonej kapusty, 2 buraki, 1 plaster selera, 1 marchewka, 10 cm pora, 1 cebula, 4 wędzone śliwki, 1 wędzona gruszka (opcjonalnie), 4 łyżeczki koncentratu pomidorowego, 3 ząbki czosnku, świeży lubczyk lub tymianek, 2 listki laurowe, klika ziaren ziela angielskiego, 2 łyżki octu jabłkowego, szczypta cukru, 3 ziemniaki, 1 puszka fasoli, grzanki, olej do smażenia.

Wykonanie: warzywa obrać, kapustę poszatkować, buraki i seler pokroić w paseczki, marchewkę w pół talarki, a ziemniaki i cebulę w kostkę. Do garnka wlać wodę. Dodać liść laurowy, ziele angielskie i kilka gałązek lubczyku lub tymianku – zagotować. Kiedy zacznie wrzeć dodać ziemniaki i sól. Gotować. W tym samym czasie rozgrzać patelnię z olejem i zeszklić cebulę z czosnkiem. Następnie dodać marchew, buraki oraz seler i por. Dodać pocięte wędzone śliwki i gruszkę (całą). Warzywa dusić na średnim ogniu ok. 10 minut, mieszając od czasu do czasu. Następnie dodać zawartość patelni do gotujących się ziemniaków, wrzucić poszatkowaną kapustę czerwoną i gotować ok. 10 minut. Doprawić octem jabłkowym, szczyptą cukru oraz chwilkę przesmażonym na oleju koncentratem pomidorowym. Wymieszać i gotować chwilkę. Podawać z jogurtem, natką, koperkiem i grzankami z żytniego chleba na zakwasie.

Rosół z pieczonego kurczaka

Składniki: kości z 7 upieczonych ćwiartek kurczaka, udek lub z 2 tuszek, również skóra, opieczone skrzydełka, 3–4 litry wody, 8 sztuk marchwi, 3 korzenie pietruszki, 0,5 korzenia średniej wielkości selera, 1 średni por, 1 opieczona cebula, kilka małych  gałązek lubczyku (opcjonalnie), 5 listków laurowych, 10 ziaren ziela angielskiego, sól i pieprz do smaku.
Fot. gotujwstylueko.pl 

Wykonanie: obrać całą włoszczyznę. Marchewki przekroić na pół i włożyć do sporego garnka. Cebulę opiec na gazie lub suchej patelni i również dodać. Kości z pieczonych kurczaków, skórę, opieczone skrzydełka włożyć do garnka, dodać przyprawy. Wstawić na gaz, gotować około 2 godzin na bardzo małym gazie. Rosół z pieczonego kurczaka ma intensywny kolor i esencjonalny smak.

Biała kiełbasa pieczona z boczkiem

Składniki: 1 kg białej kiełbasy, 200–300 g boczku wędzonego w plasterkach, 2 cebule, 300 g śliwek suszonych kalifornijskich, 300–400 ml słodkiej śmietany 30–36%, 2 łyżki chrzanu, tymianek dla aromatu.

Wykonanie: cebule obrać i pokroić w piórka lub plasterki. Białą kiełbasę ponakłuwać wykałaczką i owinąć plastrami boczku. Na dnie blaszki do pieczenia ułożyć pokrojone cebule, śliwki kalifornijskie i dodać połowę chrzanu. Na nich ułożyć kiełbasę, posypać pozostałą częścią śliwek i chrzanu. Wlać słodką śmietanę i udekorować tymiankiem. Tak przygotowaną białą kiełbasę z boczkiem i śliwkami wstawić do piekarnika rozgrzanego do 180oC na 35–40 minut. Kiełbasa powinna się lekko zrumienić. Danie świetnie smakuje w połączeniu z tłuczonymi ziemniakami lub chlebem.

 

Sałatka z zupek chińskich, kurczaka i papryki

Składniki: 400 g fileta z piersi kurczaka, szczypta przyprawy do kurczaka, 2 ząbki czosnku, 1 papryka czerwona, 1 papryka żółta, 0,5 kapusty pekińskiej, 50 g zielonych oliwek, 1 puszka kukurydzy konserwowej, kilka ogórków konserwowych, 3–4 łyżki majonezu, szczypta soli, pieprzu, makaron z dwóch zupek chińskich (dowolny smak). Makaron można zastąpić także innym, drobnym makaronem.

Wykonanie: kurczaka pokroić bardzo drobno, podsmażyć na patelni wraz ze szczyptą przyprawy oraz przeciśniętym przez praskę czosnkiem. Odstawić do przestygnięcia. Obie papryki, kapustę pekińską, oliwki oraz ogórki pokroić bardzo drobno. Makaron z zupek chińskich zalać wrzątkiem, po chwili odcedzić i również pokroić drobno (jeśli mamy zwykły makaron, ugotować go według przepisu i w miarę potrzeby – rozdrobnić). Na dno większej miski nałożyć pokrojone warzywa, kurczaka, kukurydzę i makaron. Całość wymieszać wraz z majonezem. Doprawić do smaku solą i pieprzem.

Fot. olgasmile.com       

Pieczona cukinia z parmezanem                                                                                                                                    

Składniki: 2 średnie cukinie, 6 łyżek tartego parmezanu, 3 łyżki bułki tartej, 1 łyżeczka ziół prowansalskich, oliwa, sól.

Wykonanie: cukinie umyć i osuszyć za pomocą papierowego ręcznika. Odkroić końcówki, przekroić wzdłuż na cztery części, następnie pokroić na krótsze kawałki. Parmezan, bułkę tartą i zioła prowansalskie wymieszać w głębokim talerzu. Do drugiego talerza wlać trochę oliwy. Blachę z piekarnika wyłożyć papierem do pieczenia. Każdy kawałek cukinii obtoczyć w oliwie, posolić, następnie obtoczyć w serze, bułce i ziołach. Układać na blasze. Piec w temperaturze 190oC przez około 10–15 minut (najlepiej sprawdzać wykałaczką czy cukinia jest już odpowiednio miękka). Na ostatnie kilka minut włączyć funkcję termoobiegu lub grillowania, żeby dobrze przypiec panierkę. Podawać z sosem czosnkowym.

Sos czosnkowy: 180 g jogurtu naturalnego, 3 łyżki majonezu, 3 ząbki czosnku, zioła prowansalskie, pół łyżeczki cukru, sól, pieprz do smaku. Do naczynia wlać jogurt naturalny oraz dodać majonez. Konsystencja musi być gęsta. Dodać 3 ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę. Wsypać pół łyżeczki cukru oraz ziół. Na koniec dodać pieprz oraz sól do smaku. Wszystko dokładnie wymieszać. Przechowywać w lodówce.

Pieczarki w panierce

Składniki: 300 g pieczarek, 3 jaja, 200 g mąki, 100 g bułki tartej, 50 ml mleka, sól, pieprz do smaku, olej do smażenia.

Wykonanie: pieczarki należy oczyścić, opłukać i osuszyć. Jajka umyć, wbić do miski, dolać mleko i całość wymieszać. Doprawić solą i pieprzem. Następnie pieczarki trzeba panierować w mące, jajku i bułce tartej. Gotowe pieczarki należy układać na rozgrzanej patelni z olejem do smażenia. Gdy będą złote można je odłożyć na papierowy ręcznik.

Sałatka z buraczków

Składniki: 3 ugotowane lub pieczone buraczki (obrane ze skórki), 3–4 kiszone ogórki, 0,5 cebuli, 1,5 szklanki ugotowanego groszku mrożonego (lub z puszki), 1,5 szklanki ugotowanej mrożonej kukurydzy (lub z puszki), 3–4 łyżki majonezu, 1 ząbek czosnku, sól, pieprz do smaku.

Wykonanie: wszystkie składniki (oprócz groszku i kukurydzy) pokroić w kostkę, dodać majonez. Wymieszać i doprawić solą i pieprzem.

Koreczki z buraka i sera pleśniowego ze świeżym rozmarynem

Składniki: 500 g ugotowanych lub upieczonych buraków, 150 g sera pleśniowego (np. gorgonzoli), 75 ml oleju lnianego tłoczonego na zimno, 30 ml octu winnego, 15 ml płynnego miodu, 1 pęczek rozmarynu, sól i pieprz.

Wykonanie: buraki obrać i pokroić w kostkę. Ser schłodzić lub lekko zamrozić i pokroić w kostkę. Z gałązek rozmarynu oberwać listki, pozostawiając je tylko na samych czubkach. Na gałązki nabijać buraczki i ser. Ustawić na półmisku. Olej wymieszać energicznie z octem, miodem, solą, pieprzem i łyżeczką posiekanych listków rozmarynu. Przygotowanym dressingiem polewać koreczki.

Sernik Zebra

Składniki na spód: 170 g mąki pszennej, 2 łyżki cukru pudru, 0,5 łyżeczki proszku do pieczenia, 100 g masła, 1 jajko. Masa serowa: 1 kg sera twarogowego, 3 łyżki budyniu śmietankowego, 170 g cukru, 4 jajka, 100 g śmietany 18%, 2 łyżki kakao.

Wykonanie: przygotować spód. Przesianą mąkę pszenną wymieszać w misce razem z cukrem pudrem i proszkiem do pieczenia. Dodać masło, jajko i zagnieść gładkie ciasto. Zawinąć w folię i schłodzić w lodówce przez ok. 45 minut. Wyjąć ciasto z lodówki i wylepić nim dno tortownicy, wyłożonej papierem do pieczenia. Ponakłuwać ciasto w kilku miejscach widelcem, a następnie włożyć do piekarnika, nagrzanego do 180ºC, na 20 minut. Odstawić upieczony spód do wystudzenia. Ser twarogowy zmiksować z budyniem, cukrem, jajkami i śmietaną 18%. Masę podzielić na dwie równe części. Do jednej z nich dodać kakao – wymieszać szpatułką. Na sam środek upieczonego spodu wylewać po 2 łyżki masy z dodatkiem kakao, potem po 2 łyżki masy jasnej. Powtarzać tę czynność do wykorzystania wszystkich składników. Masy nie należy mieszać, tylko sukcesywnie nakładać ją na środek łyżkami zgodnie z instrukcją i np. lekko potrząsać tortownicą, by się wyrównywały. Włożyć sernik do piekarnika nagrzanego do 160oC i piec 70 minut. Po tym czasie uchylić drzwiczki piekarnika i zostawić sernik do wystudzenia. Podawać po schłodzeniu w lodówce.

Fot. stylzycia.radiozet.pl

 

Szyszki ryżowe

Składniki: 1 masło, 250 g krówek, 0,5 szklanki wody, 0,5 szklanki cukru, 3 łyżki kakao, 2 szklanki mleka w proszku (albo mniej), 150 g ryżu preparowanego.

Wykonanie: masło rozpuścić w rondlu, dodać cukier, krówki, kakao i wodę. Trzymać na wolnym ogniu ciągle mieszając, aby masa się nie przypaliła. Po rozpuszczeniu i połączeniu się składników zestawić z ognia do lekkiego wystudzenia. Dodać mleko w proszku i ryż. Wymieszać. Formować kulki i odkładać na tacę do pełnego zastygnięcia. Wielkość i kształt kulek zależy od upodobania. Można wykorzystać papilotki do babeczek i wkładać w nie nasze szyszki, będzie bardziej estetycznie.

Cynamonowiec

Składniki (na dużą blaszkę): 3 szklanki mąki, 7 dużych jaj, 1,5 szklanki cukru, 1,5 szklanki oleju, łyżka proszku do pieczenia, łyżka sody, 3 łyżki cynamonu, 4 kwaśne jabłka (np. szara reneta), garść orzechów włoskich, garść rodzynek.

Wykonanie: w jednej misce wymieszać przesianą przez sito mąkę, proszek do pieczenia, sodę i cynamon. Całe jaja zmiksować na puszystą masę z cukrem, potem powoli dolewać olej dalej miksując. Ubite jaja z cukrem i olejem połączyć z sypkimi składnikami, wymieszać łyżką lub przy pomocy miksera tak, aby powstała jednolita masa. Dodać wcześniej obrane, pozbawione gniazd nasiennych i pokrojone w kawałki jabłka, orzechy oraz sparzone rodzynki. Kawałki jabłek mogą być dość duże (o średnicy około 1,5 cm). Sparzone rodzynki przed dodaniem przesypać mąką, aby nie opadły na dno. Masę przelać na wyłożoną papierem do pieczenia blachę. Piec w nagrzanym do 170°C piekarniku przez około 1 godzinę (sprawdzać drewnianym patyczkiem, czy ciasto już się upiekło). Po tym czasie wyłączyć piekarnik i uchylić go, nie wyciągając ciasta od razu. Po ostygnięciu ciasta można je posypać cukrem pudrem lub zrobić naszą ulubioną polewę.

 

Anna Dykczyńska, KPODR

Opracowano na podstawie: zpierwszegotloczenia.pl, stylzycia.radiozet.pl, przepisy.pl, olgasmile.com, wypiekibeaty.com, mojegotowanie.pl, gotujwstylueko.pl

Burak – smaczny i zdrowy

Burak to warzywo ziemne, które gościło na królewskich stołach. Niektórym kojarzy się z obraźliwym mianem osoby, która niekoniecznie zrobiła coś mądrego. Osoby rumieniące się określane są jako czerwone jak burak. Skojarzeń i zastosowań można wymienić bez liku, jednak jak to naprawdę jest z tym burakiem?

                                                                        Fot. www.pixabay.com

Historycznie pierwszy zapis dotyczący buraka znajdujemy w pismach babilońskich. W 722 r. p.n.e. król Merodak-Baladan hodował go w swoich ogrodach. W średniowieczu uprawiano go we Francji i Polsce, co wiemy stąd, iż gościł on na suto zastawianych stołach podczas uczt Władysława Jagiełły. W XII wieku dotarł do Niemiec, a w XV wieku królował na włoskich stołach.

W XVIII wieku odkryto w nim sacharozę, a Karol Linneusz opisał jego gatunki i podgatunki, i to właśnie jemu zawdzięczamy łacińskie nazwy tego warzywa. Burak zwyczajny (Beta vulgaris) zaliczany jest do rodziny komosowatych lub szarłatowatych, jednak wszystkie jego odmiany wywodzą się od buraka dzikiego, rosnącego na Bliskim Wschodzie. W wierzeniach ludowych buraki symbolizowały zdrowie, witalność oraz miłość. W rytuałach miłosnych wykorzystywano sok z buraka. Wierzono,że naprzemienne  wypicie soku z jednego kubka przez dwie osoby, wzbudzi w nich wzajemne uczucie, a posmarowanie nóg burakiem skieruje osobę w kierunku miłości swojego życia.


Z biologicznego punktu widzenia burak jest warzywem korzeniowym, dwuletnim, dostępnym praktycznie przez cały rok. Posiada pękaty kształt i charakterystyczny ogonek. Ma jadalny korzeń oraz liście, które kiedy są młode, nazywane są botwiną i posiadają większą zawartość białka i soli mineralnych niż korzeń. Zazwyczaj jest czerwony, chociaż czasami można spotkać inne kształty i kolory. Ze względu na kolor wyróżnia się odmiany o żółto-pomarańczowym, białym lub żółtym korzeniu oraz dwukolorowe: biało-czerwone, które po upieczeniu robią się białe. Ze względu na zastosowanie wyróżnia się:
– buraka cukrowego, którego uprawia się ze względu na 20% zawartość sacharozy, wykorzystywanej w przemyśle do produkcji cukru,
– buraka ćwikłowego (czerwony) stosowanego w przetworach,
– buraka pastewnego przeznaczanego na paszę dla zwierząt gospodarskich,
– buraka liściowego, nazywanego boćwiną/botwiną
  , którego uprawia się dla jadalnych liści.                                                                                                                                                                                                                                                             Fot. www.pixabay.com

 Burak czerwony to bardzo popularna, odżywcza, zdrowotna i prosta w uprawie roślina, którą należy wysiewać w kwietniu. Nie wymaga dobrej klasy gleby, a okres jego wzrostu trwa do 4 miesięcy. Regularne spożywanie tego czerwonego, naturalnego leku ma właściwości oczyszczające organizm, a spożywanie go w postaci soku wymieszanego z miodem obniża ciśnienie tętnicze. Napój ten powoduje rozszerzenie się naczyń krwionośnych, co przeciwdziała powstawaniu zakrzepów oraz usprawnia przepływ krwi w tętnicach. Oczyszcza on organizm z toksyn oraz przeciwdziała przeziębieniom. Roślina ta z perspektywy kulinarnej i odżywczej posiada wiele zalet. Burak jest niskokaloryczny, ponieważ w 100 g zawiera tylko 38 kcal. Jest źródłem mikroelementów, takich jak potas, magnez i wapń, które posiadają właściwości alkalizujące – neutralizują zakwaszające działanie bardzo tłustego mięsa. W swoim składzie zawiera również fosfor i żelazo, czyli jest produktem wspomagającym leczenie anemii. Zawiera duże ilości kwasu foliowego, który wyrównuje poziom cholesterolu i zapobiega zwapnianiu się naczyń krwionośnych. Spożywanie soku z buraka podczas okresu menopauzy ma kojący wpływ na organizm kobiety, ponieważ łagodzi on migreny, wyrównuje pracę serca, obniża ciśnienie i łagodzi uderzenia gorąca. Dzięki betaninie posiada również działanie antynowotworowe, chroniąc organizm przed wolnymi rodnikami. Wspomaga rekonwalescencję po chemioterapii. Dzięki występowaniu barwników wspomaga leczenie białaczki. Przeciwdziała występowaniu miażdżycy oraz wspomaga leczenie niepłodności. Spożywanie buraka wzmacnia odporność oraz łagodzi skutki nadużywania alkoholu. Burak jako naturalny lek zwalcza kaszel dzięki swoim właściwościom wykrztuśnym, usuwa szkodliwe drobnoustroje oraz poprawia wygląd skóry, włosów i paznokci. Występujący w buraku błonnik ułatwia trawienie chroniąc jelita przed procesami gnilnymi, wspomaga odchudzanie oraz wpływa pozytywnie na nasze samopoczucie. Chroni organizm przed zmęczeniem, wspomaga leczenie bólu kręgosłupa, przeciwdziała drętwieniu kończyn, chroni przed osteoporozą i hamuje apetyt na słodycze. Spożywanie buraka szczególnie zalecane jest dzieciom, sportowcom oraz kobietom w ciąży. Cukrzycy nie powinni spożywać buraka ze względu na wysoki indeks glikemiczny, którego wartość jest równa 64. Burak spożywany podczas posiłku nie powinien być łączony z produktami zawierającymi dużą ilość błonnika pokarmowego, ponieważ pogarszają one smak buraka bądź soku z niego oraz utrudniają wchłanianie minerałów i witamin, które są w nim zawarte. Przykładowo soku z buraka nie należy łączyć z sokiem pomidorowym, sokiem cytrusowym, płatkami zbożowymi, otrębami i chlebem razowym.

Burak z kulinarnego punktu widzenia może być przygotowywany na wiele sposobów – wszystko zależy od fantazji kucharza. Dania z buraka są bardzo popularne i proste w przygotowaniu. W polskiej kuchni jest dobrze znanym produktem, w szczególności w okresie bożonarodzeniowym. W kalendarzu 24 listopada obchodzi swoje święto nazywane „Dniem Buraka”. Można go przetworzyć na soki, koktajle, na buraczki z zasmażką, ćwikłę, zakwas, chłodnik, sałatkę, kiszonki, kotlety, frytki, chipsy, ciasta, barszcz oraz wiele innych smacznych dań. Polski poeta Mikołaj Rej był entuzjastą ćwikły z chrzanem pisząc w swoim dziele („Żywot człowieka poczciwego”) o niej: „Nuż też ćwikiełki w piec namotawszy, a dobrze przypiekszy nadobnie ochędożyć, na talerzyki nakrajać, także w faseczkę ułożyć, chrzanikiem co najdrobniej ukrążywszy, przytrzasnąć, bo będzie długo trwała, także koprem włoskim przetłukszy; przytrzasnąć, a octem pokropić, a solą też trochę przesalać, tedy to jest osobny przysmak i sama pani ćwikła, bo już będzie barzo smaczna o barzo nadobnie pachnęła”.
                                                                                                       
Fot. www.pixabay.com

Ze względu na szerokie spektrum kulinarne i lecznicze buraka, warto zrobić mu miejsce w naszym ogrodzie i cieszyć się jego właściwościami w wyprodukowanych przetworach.                                                                                                                                                                                                                                               

Magdalena Kulus, KPODR                                                                           

Jak pachnie Wigilia?

Przed nami jedne z najważniejszych świąt w katolickim roku liturgicznym – Boże Narodzenie. Poprzedzone są Wigilią – szczególnym dniem, który nawet przez osoby niewierzące często jest zwany magicznym dniem. Skąd bierze się ta magia? Jak zastanowimy się chwilę, będziemy znali odpowiedź na to pytanie – dla każdego z nas może być ona nieco inna.

Kulminacyjnym wydarzeniem tego dnia jest wieczerza wigilijna. To jedyne w swoim rodzaju spotkania rodzinne. Na zasłany białym obrusem stół, pod który obowiązkowo wkładamy sianko, stawiamy tradycyjne potrawy, które różnią się w zależności od regionu naszego kraju. Owszem, nastąpiła pewna unifikacja, powszechnie na przykład przyrządzamy karpia, barszcz czerwony z uszkami również znany jest  praktycznie w całym kraju, choć pochodzi ze wschodu. W tym artykule pragnę skupić się na tradycyjnych recepturach, tych nieco zapomnianych lub mniej popularnych. Wszak oprócz ryb w różnych postaciach, znajdziemy również inne potrawy, które często przyrządzamy tylko ten raz w roku. Wszystkie przytoczone przeze mnie dania umieszczone są na Liście Produktów Tradycyjnych prowadzonej przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, w zakładce dotyczącej naszego województwa. Zapraszam Państwa w pachnącą Wigilią kulinarną podróż!

Wigilijna zupa z suszonych śliwek

Na Kujawach znajduje się część polskiego zagłębia śliwkowego, czyli Dolina Dolnej Wisły, dlatego w kujawskim menu silnie zakorzenione są różnego rodzaju potrawy ze śliwek. Wigilijna zupa z suszonych śliwek, jak sama nazwa wskazuje, przygotowywana i podawana była i jest do dnia dzisiejszego tylko na wigilijną kolację. Nieraz dodawano do niej również suszone gruszki (tzw. ulęgałki) i jabłka.

Wykonanie: na początku należy opłukać, a następnie zalać zimną wodą suszone śliwki i moczyć je przez całą noc. Na drugi dzień gotować owoce w tej samej wodzie wraz z przyprawami, np. goździkami, cukrem, odrobiną soli. Kiedy śliwki zmiękną, wywar zaprawić śmietaną z mąką pszenną. Wigilijna zupa z suszonych śliwek najczęściej podawana jest z kluskami krojonymi (grubym makaronem) własnej roboty. Można również potrawę podawać bez zaprawiania, w formie kompotu z suszu, do popicia.

                                                                         Fot. U. Nowakowska

Rosopita                                                                                                                               

Rosopita zwana inaczej rosopitką lub zupą śledziową to dawne, tradycyjne danie, które gościło głównie w gospodarstwach domowych na wsiach, rzadziej na pańskich stołach. Nazwa potrawy pochodzi prawdopodobnie od rzadkiej konsystencji zupy, podobnej do rosołu, stąd „roso” oraz od sposobu jej spożywania, czyli częściej popijając niż jedząc łyżką, stąd drugi człon nazwy „pita”, „pitka”. Jest to potrawa prosta, uboga w składniki, często spożywana na wsiach kujawskich w okresie Adwentu, Wielkiego Postu, w Środę Popielcową, Wielki Piątek, jak również w ciągu roku,  w piątki. Podawano ją z ziemniakami uprzednio ugotowanymi w mundurkach i obranymi, jako danie obiadowe. Jednak szczególnie kojarzy się ona z Wigilią, gdyż wówczas stanowiła jedno z dań podawanych na wieczerzę. „I taki był wigilijny zapach śledzia, cebuli, zapach Wigilii (…) Kiedyś, jak była bieda, często brakowało podstawowych produktów, takich jak kartofle, śledzie. Dlatego przyrządzano rosopitę na Wigilię, aby przez cały rok tych produktów w domu nie zabrakło” – tak wspominała tę potrawę jedna ze starszych mieszkanek gminy Bądkowo. Rosopita nie jest znana na terenie całych Kujaw, a jedynie w niektórych ich obszarach (okolice Bądkowa, Włocławka, Radziejowa, Lubrańca, Izbicy Kujawskiej).

                                             Fot. A. Dykczyńska

Składniki: 1 l przegotowanej, ostudzonej wody, 1 cebula, mlecz z 2 śledzi, 2–3 łyżki octu, 1 łyżka cukru, śmietana, sól, pieprz czarny i ziołowy.

Wykonanie: mlecz włożyć na głęboki talerz lub miskę, dosypać łyżkę aby wypłukać mlecz. Oddzielić mlecz od błony, wszystko przecedzić przez sitko do innego naczynia i dolać resztę wody. Dodać wcześniej posiekaną i sparzoną cebulę oraz do smaku ocet, sól, trochę cukru i pieprz. Na koniec dodać słodkiej śmietany, aby zabielić. Potrawa ta, zwana też popitką, podawana jest do śledzia i ziemniaków w mundurkach. Choć niektórym zupa wydaje się mało apetyczna, to ma ona bardzo charakterystyczny, orzeźwiający smak. Zachęcam więc do sporządzenia i spróbowania.

Kulis

Popularny kwas z buraków czerwonych zwany na Kujawach kulisem, kuleśniakiem, kulisiokiem, przygotowywany był jako napój, który chętnie spożywano podczas upalnych dni w czasie prac polowych, ale także stanowił podstawę do przygotowania różnego rodzaju zup. Przepis nie zmienił się od lat.

Składniki: 2 kg buraczków ćwikłowych obranych i pokrojonych w drobne kawałki, 4 l wody przegotowanej, 1 kromka żytniego chleba.

Wykonanie: pokrojone buraczki wraz z kromką chleba włożyć do kamiennego garnka i zalać przegotowaną wodą. Zostawić garnek przykryty gazą w ciepłym miejscu. Sprawdzić po 3–4 dniach, kwas powinien być gotowy. W celu wzbogacenia smaku kiszonego napoju, często dodawano czosnek, który zapewniał również aromat całej potrawie. Bardzo ważne było, aby w odpowiednim momencie wyjąć kromkę chleba razowego, żeby nie uległa spleśnieniu. Kulis zachowuje swoje właściwości i  nie ulega psuciu nawet kilka miesięcy, jeśli przechowywany jest w chłodnym, zacienionym pomieszczeniu. Na jego bazie można sporządzić tradycyjny wigilijny postny barszcz. Wystarczy ugotować bulion warzywny, można dodać kwaskowe jabłko. Do gotowego bulionu dodać kulis, a także suszone grzyby. Kwasu buraczanego dolewać tyle, aby uzyskać odpowiedni poziom kwaśności barszczu (spróbować). Doprawić do smaku solą, cukrem i pieprzem. Tradycyjny wigilijny barszcz jest klarowny, nie należy zaprawiać go mąką ani śmietaną. Na koniec można dodać majeranku. Trzeba pamiętać, aby nie dopuścić do wrzenia barszczu, bo zmieni on wówczas barwę na brunatną. Barszcz najlepiej ugotować dzień przed Wigilią, ponieważ pełnia jego smaku wyłania się dopiero na drugi dzień.

Kluski z makiem

Według ludowych wierzeń mak jest symbolem płodności, a każda młoda dziewczyna powinna w Wigilię trzeć mak w celu rychłego wyjścia za mąż. Ponadto spożywany na Wigilię Bożego Narodzenia miał zapewnić szczęście. Mak posiada witamy A, C, D, E, B3, które wzmacniają odporność, a także zawiera sporo wapnia oraz błonnika, kwasu linolowego i oleinowego.

Wykonanie: do przygotowania klusek z makiem na początku należało z mąki pszennej, jaj oraz soli zagnieść ciasto, rozwałkować, pokroić w drobne paski. Ugotować w osolonym wrzątku. 1 kg maku zalać wrzątkiem, doprowadzić do wrzenia i odstawić na 12 godzin. Odcedzić na sicie. Dwukrotnie zmielić, następnie ucierać pałką w makutrze, dodając stopniowo rozpuszczony prawdziwy miód, pokrojone orzechy i 2 łyżki stopionego masła. Niektóre gospodynie przygotowaną masę makową dodatkowo podsmażały przez około 15 minut dla uzyskania lepszego smaku i aromatu. Na koniec kluski trzeba wymieszać z ostudzoną masą i stawiano na wigilijny stół                                                                                                                  Fot. U. Nowakowska

Pierogi z kapustą i grzybami

Ciasto: ½ kg mąki pszennej, 2 jaja całe (małe), 1 szklanka gotującej wody (wrzątek), sól, niewielka ilość oleju  (dolewana do wody podczas gotowania pierogów).

Farsz: 1 kg kapusty kiszonej, 80 dag grzybów leśnych świeżych albo 3–4 dag grzybów suszonych, 2 średnie cebule, 2–3 jaja, sól, pieprz, olej, masło do pokraszenia gotowych, ciepłych pierogów.

Wykonanie: mąkę wysypać na stolnicę, zrobić dołek, wsypać sól i rozbite jaja. Dolewać gorącą wodę. Za pomocą noża połączyć produkty. Zagnieść lekko ciasto (ręcznie). Ciasto przełożyć do miski wysypanej mąką, przykryć ściereczką i odstawić na 1 godzinę. Jeżeli mamy suszone grzyby, to należy namoczyć je w letniej wodzie przez około 2–3 godziny. Grzyby i kapustę kiszoną gotować do miękkości. Następnie przepuścić przez maszynkę o drobnych oczkach lub drobno posiekać nożem. Cebulę obrać i pokroić w kostkę, szklić na oleju. Dodać kapustę i grzyby. Wbić jajka, doprawić całość solą i pieprzem do smaku. Chwilę trzymać na patelni lub w rondlu na małym ogniu, dobrze wymieszać. Pozostawić do ostudzenia. Ciasto wyjąć na stolnicę, podzielić na 4 części. Wałkować pierwszą część, trzy pozostałe przykryć miską, aby nie obeschły. Rozwałkować dość cienko ciasto, wykrawać foremką krążki. Na środek krążka nałożyć łyżeczką nadzienie (farsz). Krążek złożyć na pół, zlepić dokładnie brzegi, uważając, żeby nadzienie nie dostało się między brzegi, bo pierogi wówczas łatwo pękają i rozgotowują się. Zlepione pierogi układać na desce posypanej mąką. Przykryć czystą ściereczką, żeby nie obeschły. Zagotować osoloną wodę w dużym garnku. Wrzucać pierogi partiami, do wrzącej wody, od razu mieszać, aby nie przywarły do dna, ani nie skleiły się ze sobą. Przykryć. Gdy pierogi wypłyną na wierzch, odkryć garnek i gotować 3 minuty. Wybierać łyżką cedzakową na półmisek, polewać masłem.

                                                                          Fot. A. Dykczyńska

Kujawskie grzybki wigilijne

Składniki: suszone grzyby leśne (najlepiej prawdziwki), cebula, śmietana, mąka, sól, pieprz.

Wykonanie: namoczyć suszone grzyby dzień przed Wigilią. Cebulę pokroić w kostkę i podsmażyć na maśle. Do podsmażonej cebuli dodać ugotowane grzyby, sól i pieprz do smaku. Smażyć, aż wytworzy się gęsty, zawiesisty sos. Pod koniec smażenia można dodać śmietankę lub troszkę mąki i chwilę razem podsmażyć.

                                                           Fot. D. Jaskólska

Groch z kapustą

W wierzeniach ludowych spożywanie nasion grochu chroniło ludzi przed chorobami, a w połączeniu  z kapustą zapewniało urodzaj. Wierzono również, że potrawy przygotowane z kapusty przyciągają dostatek. Same nasiona grochu bogate są w białko, błonnik, kwas foliowy oraz minerały i witaminy z grupy B. Kapusta zaś stanowi cenne źródło witaminy C. Groch z kapustą to potrawa znana i bardzo popularna na terenie województwa kujawsko-pomorskiego. Wigilijny groch z kapustą przyrządzano zwykle na Kujawach i Pałukach. Obecnie potrawa najczęściej przygotowywana jest na święta Bożego Narodzenia i jest jedną z dwunastu obowiązkowych potraw na stole.

Składniki: 2 kg kiszonej kapusty, 30–50 dag grochu łuskanego lub szabloku (fasoli), 3–4 cebule, olej (dawniej powszechnie stosowano olej lniany), pieprz, ziele angielskie, liść laurowy, sól.

Wykonanie: kapustę i groch lub fasolę gotować początkowo oddzielnie. Groch (fasolę) namoczyć dzień wcześniej. Kapustę w czasie gotowania w miarę potrzeby odlewać, aby nie była zbyt kwaśna. Do kapusty dodać pieprz, ziele angielskie, liść laurowy, kilka łyżek oleju oraz przesmażoną na szklisto cebulę. Dusić, aż kapusta zrobi się miękka i miałka (najlepiej po kilka godzin przez dwa dni). Na drugi dzień gotować groch lub fasolę do miękkości. Po ugotowaniu część przetrzeć (lub rozgnieść widelcem) i dołożyć do kapusty. Doprawić solą do smaku. Całość dusić jeszcze 1–2 godziny często mieszając.

Jabłecznik kujawski

Najlepsze do tego ciasta są jabłka starych, tradycyjnych odmian kwaśnych lub kwaskowato-słodkich,

takie jak: Szara Reneta, Antonówka, Papierówka, ale również Kronselska (często nazywana w potocznym języku „Kronselką”) czy pochodząca z Rosji Charłamowska. Jabłka dawnych odmian charakteryzują się wysoką zawartością związków antyoksydacyjnych, takich jak witamina C, a także cukrów. W porównaniu do współczesnych odmian są one również bogatsze w składniki mineralne (magnez, żelazo, miedź, sód, potas, fosfor). Szczególnie zauważalne różnice są w zawartości witaminy C, której dawne odmiany zawierają nawet kilka razy więcej. Dawniej drzewa starych odmian rosły przy niemal każdej zagrodzie wiejskiej. Były nieodzownym elementem obejścia wiejskiego.

Składniki: 1 kostka margaryny, 1 szklanka cukru, 3 szklanki mąki, 5 żółtek, 1 łyżka smalcu, 3 łyżki płaskie gęstej, kwaśnej śmietany, 2 łyżeczki proszku do pieczenia, 1 cukier waniliowy, 1,5 kg jabłek (Szara Reneta lub inne odmiany kwaśne), ½ łyżeczki cynamonu, 2 łyżki bułki tartej.

Wykonanie: jabłka umyć, obrać, wykroić gniazda nasienne, pokroić w drobną kostkę lub zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Wrzucić do dużego garnka lub na dużą patelnię. Gotować do momentu rozpadnięcia się owoców i odparowania soku. Ostudzić. Mąkę, schłodzoną margarynę, cukier, żółtka, cukier waniliowy, proszek do pieczenia, śmietanę, smalec wyłożyć na stolnicę. Najpierw wysypać przesianą mąkę i inne sypkie składniki, a dalej pozostałe. Można je wstępnie połączyć siekając nożem. Dalej zagnieść ciasto. Po zagnieceniu dzielimy ciasto na dwie części, jedną większą drugą mniejszą. Przygotować blachę do pieczenia: wysmarować tłuszczem i wysypać mąką bądź bułką tartą tak, aby wszystkie krawędzie blachy były nią pokryte. Zamiast tłuszczu i mąki (bułki) można użyć papieru do pieczenia. Większą część ciasta rozwałkować i ułożyć na spodzie  i bokach blachy. Na ciasto ułożyć ostudzoną masę z jabłek. Drugi kawałek ciasta również rozwałkować i ułożyć na masie jabłkowej. Ciasto z wierzchu posmarować roztrzepanym jajkiem. Ciasto ponakłuwać w kilku miejscach. Posypać cukrem kryształem lub zwykłym cukrem. Wstawić do piekarnika nagrzanego do temperatury 180°C i piec około 1 godziny.

                                                              Fot. A. Dykczyńska

Wigilia to dzień obfitujący w tradycje, wśród nich ważne miejsce zajmują te kulinarne. Mam nadzieję, że rozbudziłam Państwa zmysły i zdecydujecie się w tym roku na przypomnienie sobie smaków i zapachów z dawnych lat – może skosztujecie „pachnącej dymem” zupy z suszonych śliwek, a może rosopitki o nietuzinkowym smaku? Życzę Czytelnikom wszystkiego najlepszego oraz udanych wigilijnych doświadczeń kulinarnych.

Anna Dykczyńska, KPODR

„Gotowanie w Plenerze”

20 czerwca w Bronisławiu,  gmina Dobre, miała miejsce druga edycja „Gotowania w Plenerze”. Impreza odbyła się pod chmurką na placu przed świetlicą wiejską, w najbliższym sąsiedztwie parafialnego kościoła pw. Św. Bartłomieja.

W ramach Gotowania pięć drużyn: Koło Gospodyń Wiejskich ze Szczeblotowa, Koło Gospodyn Wiejskich z Bronisławia, Dzienny Dom Seniora z Dobrego, Ochotnicza Straż Pożarna z Bronisławia oraz Stowarzyszenie na rzecz rozwoju gminy Dobre „Promyk nadziei” miało za zadanie ugotować grochówkę na otwartym palenisku według własnego przepisu oraz przygotować stoisko. Komisja konkursowa w składzie: Laura Maciejewska – do niedawna pracownik KPODR, dzisiaj szczęśliwa emerytka, Anna Dykczyńska – specjalista z KPODR oraz Natalia Szatkowska – Dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury w Dobrem, miała „pełne ręce roboty”. Organizator – Gminna Rada KGW w Dobrem zadbała o urozmaicenie II edycji imprezy.

Konkurs „Na najsmaczniejszą  grochówkę” był nie lada wyczynem dla uczestników, rozpalenie ogniska pod paleniskiem i ugotowanie zupy w czasie upalnego dnia wymagało nie lada poświęcenia. Nie wspomnę o gryzącym dymie z paleniska utrudniającym wykonanie zadania. Nie było wątpliwości, że mimo wyrzeczeń i zaczerwienionych oczu grochówka będzie bulgotała pod pokrywką pięciu kociołków. W gminie Dobre są  Dobre Gospodynie, a nazwa gminy zobowiązuje. Każda drużyna zaprezentowała „swoją”  grochówkę. Była więc grochówka z posiekaną zieleniną, z kiełbaską i wędzonym boczkiem. Ciekawą propozycję przedstawiło KGW Bronisław „Grochówka z dzika na dwóch patykach”. Kto zna Panie z KGW Bronisław, domyśli się skąd ta intrygująca nazwa – Jedna z członkiń Koła nazywa się Dzik, dwie kolejne Patyk. Wśród dobrych grochówek, ta jedna okazała się najlepsza. Komisja konkursowa zgodnie stwierdziła, że najlepszą jest zupa, ugotowana przez gospodynie reprezentujące OSP z Bronisławia. Z kolei w konkursie na „Stoisko z  pomysłem” bezkonkurencyjne były Panie z Dziennego Domu Seniora w Dobrem – przygotowane stoisko nie tylko cieszyło oko barwnymi dekoracjami, ale co ważne spełniało funkcję edukacyjną. Panie z DDS przygotowały coś nie tylko na ząb, dla oka ale także dla intelektu.

Noc Świętojańska za pasem. Na Kujawach w powiecie radziejowskim żywa jest tradycja puszczania wianków i dlatego nie mogło zabraknąć konkursu na najpiękniejszy wianek świętojański, który bezapelacyjnie wygrała Elżbieta Pińska z Bronisławia. Upleciony przez Panią Elę wianek, oprócz największej ilości ziół i kwiatów posiadał najlepszą, zgodną z tradycją konstrukcję – drewniany krzyżak, a na nim świeczkę (bo cóż z najpiękniejszego wianka, bez światełka i odpowiedniego stelaża, który umożliwi dopłynięcie wianka do tego jedynego chłopaka czekającego w dole rzeki).

 Komisja oceniała, gospodarz gminy Dobre w osobie wójta Stefana Śpibidy wręczał laureatom nagrody i dyplomy, a czas umilały rodzime zespoły „Bronisławianki” oraz „Kujawioki od Dobrego”.

 

Opracowanie:
Urszula E. Nowakowska
KPODR w Minikowie

Foto:
Mirosław Kowalski, 
Urszula Nowakowska

 

Nie taka pusta ta kapusta

 

 

Kapusta zaliczana jest do rodziny kapustowatych, w której wyróżnia się 38 gatunków roślin. Liczne gatunki są uprawiane jako warzywa w różnych regionach świata. Przed kilku tysiącami lat, gdy ludzie zaczęli uprawiać niektóre gatunki kapusty, doszło do spontanicznego skrzyżowania się kilku gatunków, w wyniku czego utworzyły się dwie grupy mieszańców, pierwsza z nich określana jako kapusta warzywna, a druga jako kapusta właściwa.

Rodzinę kapustowatych stanowią głównie warzywa jadalne, a także rośliny uprawiane w celu uzyskania nasion, które wykorzystywane są do produkcji oleju jadalnego oraz biodiesla (rzepak), a także jako rośliny paszowe, niektóre z nich stosowane są w kwiaciarstwie jako rośliny ozdobne.

Pochodzenie kapusty jest ściśle związane z basenem Morza Śródziemnego. To właśnie z tych terenów dotarła do wszystkich państw Europy. Do Polski za pośrednictwem kuchni niemieckiej trafiła w około XIV wieku. W XV w. w Polsce poznano kapustę białą, którą sprowadzili zakonnicy. Około 400 lat temu Królowa Bona przywiozła do Polski kapustę włoską. Ojczyzną kapusty pekińskiej są Chiny, w Europie pojawiła się ona w XVIII w., natomiast w Polsce była dostępna w sprzedaży na początku lat 90. XX w.

 

Co warto wiedzieć o kapuście? Co kryje w sobie ta roślina?

Wartość kaloryczna kapusty białej jest bardzo mała, gdyż w 100 gramach zawiera tylko 24 kcal. Dodatkowo jest warzywem lekkostrawnym, dlatego z powodzeniem mogą ją stosować osoby z nadwagą oraz problemami wątrobowymi. Jest idealnym składnikiem diet oczyszczających i odchudzających. Kapusta nazywana jest „królową” warzyw. Zawiera karoten (prowitamina A), witaminy E, K, B1, B2, B3, B4, C, P, U oraz biotynę.  Spożywanie dużej ilości kapusty może przyczynić się do ochrony organizmu przeciwko infekcjom. Zawiera duże ilości składników mineralnych (potas, wapń, sód, żelazo, srebro, ołów, nikiel, tytan, molibden, wanad), cukry, związki białkowe, kwasy organiczne, polifenole, glukozynolany, cholinę, wolne aminokwasy, wśród nich metionina, tryptofan, tyrozyna, lizyna i histamina. Zawiera również związki siarkowe, dzięki którym wykazuje działanie antyseptyczne oraz wzmacnia i leczy paznokcie, skórę i włosy. 

Zawartość składników odżywczych w kapuście uzależniona jest od odmiany, pogody podczas wegetacji, stopnia rozwoju, dojrzałości oraz warunków zbioru i przechowywania. Warunki i metody utrwalania warzyw wpływają na zawartość składników. Obróbka wstępna taka jak blanszowanie, pasteryzacja, sterylizacja lub suszenie obniżają aktywność przeciwutleniającą produktu. Kiszenie kapusty podnosi zawartość poszczególnych składników. Przykładem jest witamina C, której zawartość wzrasta o 50%, natomiast zawartość polifenoli rozpuszczalnych wzrasta o 25%. Dlatego warto spożywać kapusty kiszone także ze względu na swoje probiotyczne działanie. Warzywa kapustne są bogatym źródłem substancji przeciwnowotworowych oraz posiadają właściwości przeciwmutagenne ze względu na obecność przeciwutleniaczy i związków siarkoorganicznych. Kapusta neutralizuje metaboliczne toksyny. Obecne w niej substancje stymulują wątrobowy układ enzymatyczny, który hamuje aktywność związków rakotwórczych. Poprzez spożywanie kapusty zmniejsza się tworzenie wielopierścieniowych węglowodorów aromatycznych. Od dawna w medycynie ludowej kwas z kapusty wykorzystywany jest jako silny środek neutralizujący, wspomagający w naturalny sposób leczenie wrzodów żołądka i dwunastnicy. Witamina U (L-metylo-metionino-sulfonian) obecna w kwasie z kapusty chroni żołądek przed negatywnymi skutkami spowodowanymi przez nieprawidłową dietę i stres. Kiszona kapusta jest przydatna w profilaktyce cukrzycy, a jej systematyczne stosowanie pozwala regulować poziom glukozy we krwi. Kwas z kapusty wskazany jest dla osób, które cierpią na przewlekłe zaparcia powstające w wyniku różnego rodzaju chorób. Jedzenie kapusty pomaga w zmniejszeniu poziomu złego cholesterolu LDL, który bierze udział w powstawaniu płytek miażdżycowych na ścianach tętnic. Liście kapusty stosowane są jako kompresy w leczeniu schorzeń, które przebiegają ze stanami zapalnymi, niedotlenieniem tkankowym oraz znacznym zatruciem (zapalenie przewodu pokarmowego, artretyzm, gangrena, żylaki), zmniejszają opuchliznę oraz przyspieszają gojenie ran. Regularne picie soku z kapusty wzmacnia odporność, leczy anemię oraz likwiduje obrzęki spowodowane występowaniem nadmiaru wody w organizmie.

 

Kapusta jako „królowa” polskich warzyw jest składnikiem wielu popularnych potraw. Można z niej stworzyć surówki z kapusty świeżej oraz kiszonej, bigosy, farsze do pierogów i pasztecików oraz gołąbki. Ze względu na zawartość różnych składników kapusta może powodować wzdęcia u osób posiadających wrażliwe żołądki. Żeby uniknąć wzdęć należy gotować kapustę z dodatkiem przypraw ułatwiających trawienie (koper włoski z majerankiem lub kurkuma z imbirem), należy gotować kapustę bez przykrycia, gdyż wraz z parą uwalniają się substancje wzdymające, aby mieć pewność, że wszystkie ciężkostrawne substancje się uwolniły należy, co jakiś czas, przemieszać kapustę oraz gotować ją do momentu aż będzie miękka – szybkość gotowania przyspieszy dodatek odrobiny tłuszczu. Przepisów w kuchni przetwarzających kapustę jest wiele.

Ciekawym przepisem na przetworzenie kapusty pekińskiej jest danie nazywane kimchi, czyli koreańska kiszona kapusta pekińska (wytwarzanie jej sięga ponad tysiąc lat wstecz), która dzięki wyjątkowemu smakowi oraz właściwościom zdrowotnym podbija serca i brzuchy kucharzy z całego świata. Kimchi nazywane jest również najzdrowszym daniem świata, a tradycja jego przetwarzania została wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa. Kwaśne, pikantne  i słone doskonale smakuje jako przystawka, dodatek do dania głównego lub składnik zup i gulaszy. Dotychczas nazwano i opisano ponad trzysta rodzajów kimchi. Ale w każdym domu powstają nowe rodzaje kimchi, do których dodawane są warzywa i przyprawy, za którymi przepadają domownicy.

 

W Polsce występują rejony słynące z upraw i przetwarzania kapusty białej. Na listę produktów tradycyjnych w województwie kujawsko-pomorskim w kategorii warzywa i owoce w 2008 roku wpisano sok z kapusty kiszonej. Kujawy to obszar charakteryzujący się dobrymi klasami gleby, dlatego uprawiana na nich kapusta jest smaczna, bogata w substancje odżywcze i minerały, która znakomicie nadaje się do kiszenia (najstarsza metoda konserwowania warzyw). Kiszenie stanowiło rytuał polskiej wsi, w którym panny stroiły się w odświętne sukienki, a mężczyźni i parobkowie zbierali kapustę, żeby nie patrzeć na nie. Starsze kobiety siedziały na ławkach i ogławiały kapustę. Zwierzęta zjadały części nienadające się do kiszenia. Kapustę szatkowano tasakami, solono, ubijano w drewnianych beczkach przy muzyce i zabawie. Dziś zwyczaje te zanikły, jednak sposób wytwarzania soku nie uległ zmianie. Sok z kapusty stosowany był przez nasze babcie i prababcie jako dodatek do zup oraz jako środek leczniczy.

 

Ze względu na wiele pozytywnych cech warto spożywać kapustę w każdej postaci. Określenie ciężkostrawna jest niewłaściwe i błędne, ponieważ zazwyczaj podawana jest z wysokokalorycznymi, tłustymi mięsami, które prowadzą do niestrawności. W rzeczywistości kapusta działa bardzo pozytywnie na układ pokarmowy. W zależności od rejonu przygotowywana jest w swój niepowtarzalny sposób. Jej szerokie spektrum zastosowania widoczne jest w gastronomi, kwiaciarstwie, kosmetologii, medycynie i innych branżach. Królowa polskich warzyw świeża i kiszona – w każdej formie powinna znaleźć się na każdym stole.

Magdalena Kulus
Kujawsko-Pomorski 
Ośrodek Doradztwa Rolniczego

Fot. internet, R. Kożuszek

Zastosowanie miodu w kosmetyce

Miód ma szerokie zastosowanie w medycynie i kosmetyce. Jest często wykorzystywany w leczeniu zmian skórnych i trądziku, ponieważ ma właściwości bakteriobójcze, zmniejsza ryzyko powstania bliznowców, przyspiesza gojenie się ran. Miód również doskonale nawilża i koi podrażnienia skóry, dlatego jest doskonałym składnikiem domowych kosmetyków.

Miodu używa niemal każdy, ponieważ nie tylko dobrze smakuje, ale wspomaga także leczenie przeziębień, wzmacnia odporność, koi nerwy i pomaga w zasypianiu. Miód jest również jednym z lepszych i najbardziej popularnych domowych kosmetyków. W przemyśle kosmetycznym wykorzystywany jest w czystej postaci lub w formie mleczka pszczelego, propolisu. Działa zbawiennie na skórę, ponieważ przyspiesza gojenie się ran, zapobiega powstawaniu bliznowców, ma działanie bakteriobójcze – głównie z tego względu przydaje się w leczeniu zmian skórnych (krostek, pryszczy).

 

Maski i okłady z miodu stosuje się w celu nawilżenia suchej skóry oraz włosów. Od dawna stosuje się miód jako lekarstwo na spękane usta i pięty. Naturalna pielęgnacja miodem przeznaczona jest dla wszystkich typów cery. Jednak warto pamiętać, że miód (tak jak każdy składnik) może uczulać, dlatego najlepiej wykonać najpierw próbę uczuleniową na nadgarstku lub na kawałku skóry za uchem.

Skład miodu i jego właściwości:

– glukoza – ogranicza odparowywanie wody z naskórka,

– węglowodany – wykazują działanie silnie nawilżające,

– kwas glukonowy – poprawia nawilżenie skóry,

– kwas jabłkowy – rozjaśnia plamy pigmentacyjne,

– białka – działają napinająco i spłycają zmarszczki,

– witamina B3 – ogranicza wydzielanie sebum,

– witamina B5 – działa nawilżająco i ochronnie,

– witamina B9 – opóźnia procesy starzenia się skóry,

– witamina C – uszczelnia ściany naczyń krwionośnych i delikatnie rozjaśnia koloryt skóry,

– witamina E – wzmacnia barierę naskórka, zapobiegając negatywnemu oddziaływaniu wolnych rodników.

Oto kilka przykładów wykorzystania miodu w kosmetyce:

 

1. Przepis na naturalną odżywkę do włosów z miodem

Składniki: ½ szklanki miodu, ¼ szklanki oliwy z oliwek, ½ szklanki świeżo wyciśniętego soku z cytryny.

Sposób przygotowania: składniki wymieszać ze sobą, aż do całkowitego połączenia. Niewielką ilość mieszanki wylać na włosy i dokładnie wmasować, tak aby cała ich powierzchnia została nią pokryta. Włosy schować pod czepek i odczekać 30 minut, a następnie spłukać zimną wodą.

 

2. Przepis na domowy balsam do ust z miodem

Składniki: 1 łyżeczka miodu, ½ szklanki startego wosku pszczelego, 2 krople olejku witaminy E, ¼ szklanki oleju kokosowego, 10 kropli soku z cytryny.

Sposób przygotowania: składniki wymieszać ze sobą, aż do uzyskania jednolitej, kremowej masy. Następnie przełożyć je do małych pojemniczków. Po kilkunastu godzinach balsam będzie gotowy do użycia. Należy pamiętać, aby przechowywać kosmetyk w chłodnym miejscu. W przeciwnym wypadku będzie się stale roztapiał i tracił konsystencję.

 

3. Przepis na nawilżającą maseczkę do twarzy z miodem

Składniki: 2 duże łyżki miodu, ½ szklanki mleka.

Sposób przygotowania: składniki należy dobrze ze sobą wymieszać, nałożyć na twarz oraz szyję. Pozostawić maseczkę na ok. 15–20 minut, a następnie zmyć delikatnie ciepłą wodą.

 

4. Przepis na antycellulitowy peeling do ciała z miodem

Składniki: szklanka fusów z kawy, ½ szklanki miodu.

Sposób przygotowania: kawę zalać wrzątkiem, odczekać kilka minut i odcedzić fusy. Do jeszcze ciepłych fusów dolać miód i mieszać, aż dokładnie się ze sobą połączą. Taką mieszankę nakładać na wilgotne ciało (szczególnie na miejsca dotknięte cellulitem) i masować przez kilka minut. Następnie spłukać peeling ciepłą wodą i umyć skórę delikatnym mydłem z dodatkiem olejów naturalnych.

Znając właściwości miodu, nie sposób przejść obojętnie obok półki z kosmetykami, których składnikiem jest właśnie ten produkt pszczeli. Nic więc dziwnego, że miód towarzyszy człowiekowi już od tysięcy lat…

Lidia Skrobiszewska
Kujawsko-Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego
Fot. J. Maciejewska

Przepisy na karnawał

Karnawał, zapusty – to czas zimowych zabaw i balów maskowych, rozpoczynający się w Trzech Króli i trwający do wtorku poprzedzającego Środę Popielcową. W tym czasie na stołach dominują potrawy mięsne oraz słodkości. Chcemy zjeść ich jak najwięcej, by nie brakowało ich nam podczas Wielkiego Postu.

 

Kotlety z kalafiora z mielonym

Składniki: 1 średni kalafior, ½ kg mięsa mielonego, bułka tarta, sól, pieprz, 1 jajko, olej do smażenia, ser żółty, sałata.

Wykonanie: kalafiora podzielić na różyczki i gotować w lekko osolonej wodzie z dodatkiem łyżeczki cukru. Gdy będzie zupełnie miękki odcedzić i pozostawić na durszlaku na 30 minut, by go odsączyć. Kalafiora ugniatać tłuczkiem, aż powstanie jednolita masa. Dodać sól, pieprz, jajko, mielone i starty żółty ser. Na koniec dodać bułkę tartą, aby składniki się połączyły w jednolitą masą. Z masy formować kotleciki i obtaczać w bułce tartej lub otrębach, lekko spłaszczyć.

Na patelni mocno rozgrzać olej. Smażyć z obu stron aż się zarumienią na jasno złoty kolor. Do kotletów świetnie nadaje się zielona sałata z sosem winegret. Można też polać sosem koperkowym.

Anna Manerowska, Trutowo

 

Soczyste danie

Składniki: 1 kg mięsa mielonego, 40 dag marchwi, 20 dag starego chleba (bez skóry), 20 ml mleka, 2 jajka, 1 duża cebula, sól, pieprz, olej do smażenia.

Wykonanie: marchewkę utrzeć na tarce jarzynowej, chleb namoczyć w mleku. Cebulę pokrojoną w kostkę podsmażyć na oleju, po chwili dodać marchewkę. Smażyć wszystko razem, odcedzić chleb i dodać na patelnię i podsmażyć. Odstawić do ostygnięcia. Wszystkie składniki wymieszać z mięsem mielonym. Doprawić solą i pieprzem. Uformować kotlety, zrobić pośrodku dziurkę wbić w środek jajko. Jajko posypać solą i pieprzem. Upiec w piekarniku 180°C – 40 minut.

Aneta Brzezińska, Tupadły

 

Golonka wieprzowa w warzywach

Składniki: 2 golonki, 3 marchewki, 2 cebule, przyprawy według uznania.

Wykonanie: golonki pokroić na kawałki i peklować. Następnego dnia obsmażyć i włożyć do garnka. Dodać wodę i pokrojone warzywa. Prużyć do miękkości.

Mariola Gorzechowska

KGW „Jezioranki”, Sołectwo Teodorowo

 

Pulpety w sosie

Składniki: ½ kg mięsa mielonego, cebula, jajko, bułka namoczona w mleku, przyprawy, sos dyniowo-pomidorowy.

Wykonanie: wymieszać mięso z bułką, jajkiem i startą cebulą. Doprawić do smaku. Uformować pulpety i ułożyć w naczyniu żaroodpornym. Zalać sosem i piec 30–40 min., na wierzch położyć starty ser i zapiec 5 min.

Agnieszka Bedyk, Sumin

 

Skrzydełka w warzywach

Składniki: 1 kg skrzydełek, ½ kg cebuli, ½ kg pomidorów, 2 kolorowe papryki.

Wykonanie: skrzydełka bez lotek obsmażyć , uprzednio natrzeć przyprawami (wedle swojego upodobania). Pomidory obrać ze skórki. Cebulę pokroić w plasterki, a paprykę w paski. Warzywa lekko poddusić . Następnie dodać obsmażone skrzydełka do warzyw. Doprawić solą, pieprzem i cukrem. Dusić do miękkości.

Celina Wyrostkiewicz, Tłuchowo

 

Udziec z kurczaka pieczony pod pierzynką

Składniki: 10 szt. udźca, 1 średni por (pokroić drobno), 15 dag sera żółtego (zetrzeć na tarce jarzynowej), 1 słoiczek sosu tatarskiego „Winiary”.

Wykonanie: z udźca wyjąć kość, posypać pieprzem wegetą, przyprawą do kurczaka, pozostawić na 2 h. Na mięso położyć pokrojony por, na por ser, na ser sos tatarski. Zapiec w piekarniku 1 godz. w 190°C.

Marianna Zaborowska, Wioletta Śniadecka, Czarne

 

Karkówka z warzywami

Składniki: 1 kg karkówki, przyprawa do karkówki, olej, ketchup, cebula, marchewka.

Wykonanie: karkówkę pokroić w plastry zamarynować na noc w przyprawie do karkówki, następnego dnia ułożyć plastry w naczyniu żaroodpornym, polać olejem, na to ketchup, plastry cebuli i startą marchew. Piec w piekarniku pod przykryciem 2 godziny w temp. 180°C.

Kuczkowska Daria

 

Ciasteczka

Składniki: 2½ szkl. mąki, ¾ szkl. cukru, 2 łyżeczki proszku do pieczenia, 4 żółtka, margaryna „Kasia”, płatki owsiane, siemię lniane, sezam, otręby pszenne, płatki migdałowe wg. uznania.

Wykonanie: składniki zagnieść – formować ciasteczka i piec w piekarniku w temp. ok. 200°C.

Mariola Gorzechowska                 

 KGW „Jezioranki”, Sołectwo Teodorowo

 

Faworki

Składniki: 2 szkl. mąki, 6 żółtek, 2 łyżki cukru pudru, 3 łyżki śmietany kwaśnej, 2 łyżki margaryny czubate, 1 łyżka spirytusu lub octu, szczypta soli, olej do smażenia.

Wykonanie: wszystkie składniki dobrze wyrobić, rozwałkować i wykrawać faworki.

Alicja Chrabąszczewska, Teodorowo

 

Faworki II

Składniki: 2 szkl. mąki, 4 żółtka, 1 łyżka spirytusu, ½ łyżeczki cukru, ½ łyżeczki soli, 1 mały kubeczek gęstej kwaśniej śmietany, olej do smażenia, cukier puder do posypania.

Wykonanie: mąkę wysypać na stolnicę, zrobić dołek, dodać cukier, żółtka, spirytus. Mieszając dodać śmietanę. Wyrobić ciasto ręką, a następnie ubić drewnianym wałkiem. Ciasto podzielić na 3–4 części, rozwałkować cienki placek, pokroić jak na faworki. Smażyć na dobrze rozgrzanym oleju.

Mirosława Dynakowska, KGW Czarne

 

Róże faworkowe

Składniki: 3,5 szkl. mąki, 1 płaska łyżeczka soli, 1 łyżka cukru pudru, 8 żółtek, 3 łyżki śmietany, 3 łyżki wody, 3 łyżki wódki, 15 dag masła roztopionego i ostudzonego.

Wykonanie: wszystkie składniki połączyć, zagnieść ciasto, ubić wałkiem. Wstawić do lodówki na 0,5 godz. Po schłodzeniu ciasto rozwałkować, pociąć na paski i utworzyć róże. Smażyć na gorącym tłuszczu

Dobromiła Gębczyńska, KGW Ostrowite

 

Oponki

Składniki: ½ kg sera, cukier waniliowy, 1 łyżeczka sody, 1 szkl. śmietany kwaśniej 18%, ½ kg mąki, 3 łyżki cukru, 4 żółtka, 1 łyżka octu.

Wykonanie: wszystkie składniki wymieszać na stolicy, podzielić na 2–3 części, rozwałkować na grubość ok. 0,5 cm. Wykrawać szklanką krążki i smażyć na tłuszczu.

Małgorzata Urbańska, Konotopie

 

Pączki babci Ani

Składniki: 1½ szkl. mąki, 10 dag drożdży, ¾ szkl cukru, ½ l mleka, 8–10 żółtek, 1 kostka masła, 1 cukier waniliowy, szczypta soli, 2 łyżki spirytusu, powidła.

Wykonanie: zaczyn – drożdże, mleko, 1 łyżkę cukru wymieszać i odstawić do wyrośnięcia. Żółtka, cukier, sól i miękkie masło ucierać na puszystą masę, mleko zagrzać. Do utartej masy dodać mąkę. Mleko i wyrośnięte drożdże wymieszać i dodać resztę składników. Dobrze wyrabiać ciasto, przykryć i odstawić do wyrośnięcia. Po wyrośnięciu lekko zagnieść i formować pączki. Ostawić do wyrośnięcia. Piec na głębokim tłuszczu. Posypać cukrem pudrem.

Joanna Nadrowska, Trzebiegoszcz

 

Pączki

Składniki: 1 kg mąki, ¾ szkl. cukru, masło+smalec – razem 1 szkl., 10 dag drożdży, 2 łyżki spirytusu, 2 szkl. mleka, 1 szkl. żółtek + 1 całe jajko.

Wykonanie: mąkę wsypać do miski, w dołek wkruszyć drożdże + 1 łyżkę cukru + 2 łyżki mleka, czekać aż wyrośnie (rozczyn w dołku). Jaja ubić z cukrem na parze, tłuszcz roztopić. Zasypać mąką i wlać resztę mleka. Na koniec tłuszcz i spirytus. Wyrobić i odstawić, żeby wyrosło. Gdy wyrośnie formować pączki, można dodać marmoladę do środka i piec na gorącym tłuszczu.

Małgorzata Jędrzejczak, KGW Ostrowite

 

Pączki liliputki

Składniki: 2 szkl. mąki, 1 szkl. mleka, 1 jajko, 20 g świeżych drożdży, 1 łyżeczka cukru, aromat (np. cukier waniliowy), 1 łyżka masła, olej do smażenia, karmel lub ulubiona polewa.

Karmel: 1 szkl. cukru, 100 g masła, 100 ml. słodkiej śmietanki 30% lub 36%.

Wykonanie: z drożdży zrobić zaczyn, jajko utrzeć z cukrem i cukrem waniliowym. Do miski wsypać mąkę i dodać drożdże, jajo, mleko, masło, sól. Zagnieść ciasto i wyrobić do gładkiej konsystencji. Przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do podwojenia objętości. Rozgrzać olej z ciasta odrywać łyżką malutkie kulki. Ciasto nabierać łyżką maczaną za każdym razem w oleju. Smażyć na złoty kolor. Oblać karmelem lub ulubioną polewą.

Karmel: cukier wsypać na patelnię i rozpuścić, gdy zciemnieje dodać masło, wymieszać. Zdjąć z ognia  i wlewać śmietankę cienkim strumieniem energicznie mieszając. Wystudzić  i oblać liliputki.

Grażyna Grączewska, Łagiewniki

 

Luksusowe pączki nadziewane konfiturą tarnina z różą

Składniki: 1 kg mąki, 400 ml mleka, 1 szkl. + 3 łyżki cukru, 10 dag drożdży, 20 dag masła roślinnego, 7 jajek ubitych do białości ze szczyptą soli, otarta skórka z 3 cytryn, 3 cukry waniliowe, pół aromatu – arakowy, mały kieliszek spirytusu, cukier puder do posypania, konfitura do nadziewania, smalec do smażenia

Wykonanie: zrobić rozczyn – drożdże włożyć do miski, posypać 3 łyżkami cukru i zostawić. Jak będą się topić wtedy rozcierać, pozostawić do wyrośnięcia. Jajka ubić na sztywno z cukrem. Do miski przesiać mąkę+ ciepłe mleko+ drożdże+ ubite jajka+ skórka z cytryny+ cukry+ spirytus + aromat – dobrze wyrobić, na koniec dodać ciepłe masło. Wyrośnięte ciasto dzielić na małe porcje, nadziewać konfiturą. Po wyrośnięciu smażyć na gorącym smalcu z odrobiną oleju.

Katarzyna Malesa, Stowarzyszenie KGW Jagna, Tłuchowo

 

Ciasto amerykańskie

Składniki: 1½ szkl. cukru, 5 jaj, 3 szkl. mąki, 1½ szkl. oleju, 2 łyżki kakao, 2 łyżeczki cynamonu, 1 łyżeczka sody, 1 łyżeczka proszku do pieczenia, 10 średnich jabłek.

Wykonanie: jaja ubić z cukrem i powoli wlewać olej i dodawać wszystkie sypkie składniki oraz zapach waniliowy, utrzeć na jednolitą masę. Dodać pokrojone w kostkę jabłka i wymieszać z masą i piec około 40 min.

Maj Mirosława, KGW Kłobukowianie, Kłobukowo

 

Sernik z brzoskwiniami

Składniki: 1 kostka margaryny, 3 szkl. mąki, 3 łyżki cukru, 5 żółtek, 3 łyżki proszku do pieczenia.

Wykonanie: zagnieść z tego ciasto, podzielić na dwie części. Większą rozwałkować na blaszkę, mniejszą włożyć do lodówki Następnie utrzeć 1 całe jajko, ½ kostki margaryny, 1 budyń śmietankowy, cukier do smaku. Dodać do tego ser i utrzeć. Masę serową wyłożyć na blachę wylepioną ciastem, na to ułożyć brzoskwinie. Z 5 białek ubić pianę na sztywno, dodać 1 szklankę cukru i łyżkę mąki ziemniaczanej. Pianę wyłożyć na brzoskwinie i zetrzeć resztę ciasta z lodówki. Piec przez około godzinę w 180°C. Wystudzone ciasto posypać cukrem pudrem.

Beata Słabowska, KGW Kłobukowianie

 

Pleśniak

Składniki: 3 szkl. mąki, 1 łyżeczka proszku, 4 jajka, 1 margaryna, 1 łyżka kakao, ½ szkl. cukru, 1 słoiczek dżemu.

Wykonanie: mąkę, cukier, margarynę, proszek, 4 żółtka – zagnieść na ciasto. Od tego ciasta ująć kawałek i dodać kakao, pozostałe ciasto wyłożyć na blaszkę. Na ciasto na blaszce wyłożyć dżem i zetrzeć kawałek ciemnego ciasta. Następnie wylać ubitą pianę z 1 szklanką cukru i na to zetrzeć pozostałą część ciemnego ciasta.

Maria Antonowicz, Nowa Wieś 

 

Paluszki karnawałowe

Składniki: 30 g masła, szczypta soli, 2 łyżki cukru, 200 g mąki pszennej, 2 jajka, 250 ml wody.

Wykonanie: 250 ml wody, masło, sól i cukier zagotować. Wsypać mąkę i szybko wymieszać łyżką drewnianą. Gotować dalej na małym ogniu, ciągle mieszając aż ciasto będzie odchodzić od garnka. Garnek zdjąć z pieca. Od razu dodać jedno jajko, zmiksować, dodać drugie jajko i zmiksować. Ciasto będzie jednolite, gładkie i gęste. Ciasto wyciskamy przez rękaw cukierniczy lub maszynkę do ciastek na rozgrzany do 180°C tłuszcz.

Seweryna Jabłońska, Zbytkowo

 

przepisy na potrawy pochodzą z zeszłorocznego konkursu
Festiwal Smaku w Wiegiem zebrała je Magdalena Włodarska-Kasiuk                                                                             

Kujawsko-Pomorski Ośrodek
Doradztwa Rolniczego                                                                   

 Fot. M. Włodarska-Kasiuk, W. Alabrudziński

Jak dawniej jadano w karnawale

Przysłówek „dawniej” dotyczy bardzo szerokiego zakresu czasu. W poniższym artykule odniosłam się do lat sześćdziesiątych minionego wieku. Część naszych Czytelników dobrze pamięta ten czas, kiedy w sklepach brakowało wielu produktów, a cena była istotnym czynnikiem ograniczającym popyt. Kreatywni zarówno w zdobywaniu produktów, jak i wymyślaniu potraw, obywatele radzili sobie z niedostatkami. O dobrym samopoczuciu i świetnej zabawie nie decydował suto zastawiony stół, ale więzi międzyludzkie.

Karnawał był czasem szczególnym, sprzyjającym spotkaniom towarzyskim, podczas którego organizowano bale, zabawy i prywatki. Popularne były zabawy i bale organizowane przez zakłady pracy, które odbywały się w zakładowych świetlicach lub wynajętych salach. Menu różniło się nieco w zależności od lokalu. W hotelowych restauracjach bywało bardziej wykwintnie, co nie oznacza, że smaczniej i obficiej. Niezależnie od miejsca bawiono się do rana, spełniając toasty radzieckim szampanem, a wódkę zakąszając galaretką z nóżek, śledziem i kiełbasą.

Wśród zimnych zakąsek królowała sałatka jarzynowa składająca się z gotowanych ziemniaków, marchewki, pietruszki, selera, jajek oraz konserwowego ogórka i groszku, połączonych majonezem. W domach do przygotowania sałatki wykorzystywano warzywa pozostałe z rosołu, a majonez robiono własny, z oleju, jaj i przypraw. Czasem sałatkę urozmaicano śledziem lub kiełbasą i wtedy była to bardzo wykwintna wersja. W przypadku tej potrawy ważna była dekoracja: wierzch sałatki smarowano dość obficie majonezem i układano wzory z zielonego groszku, kwiatki z pora, muchomorki z pomidora i co tam jeszcze, kto wymyślił.

Śledzie, nie mogło ich zabraknąć! Były, więc śledzie z cebulką w occie lub oleju, do tych w oleju dodawano również drobno pokrojone, kiszone ogórki. Śledzie podawano też w śmietanie z cebulką albo w majonezie z jajkiem na twardo, ogórkiem kiszonym, jabłkiem i cebulką. W sklepach sprzedawano śledzie solone, z beczki, które należało sprawić i wymoczyć. Kosztowały więcej pracy, ale jak smakowały! Obecne płaty śledziowe to tylko ersatz (namiastka) tamtych śledzi.

Pozostając przy rybach nie sposób pominąć dorsza, który nie dość, że smaczny, był tani i dostępny. Odfiletowany, obtoczony w mące, jajku i smażony na smalcu smakował wyśmienicie.

Powszechnym smakołykiem była galaretka z nóżek wieprzowych. Przygotowywano ją w dużych naczyniach, jak np. salaterki i tak serwowano, wcześniej krojąc na części. Goście nakładali porcje i na talerzu według uznania doprawiali octem spirytusowym. Możliwość zakupu mięsa była istotnym wyznacznikiem zamożności, toteż spożywano podroby, które były tańsze i powszechnie dostępne.

Wędlinę, często kiełbasę pokrojoną w plastry, podawano na półmisku, porcjowaną odpowiednio do liczby osób przy stoliku, jeśli była to zabawa w lokalu. Mimo powszechnego przekonania, że polskie szynki należą do najlepszych na świecie, zwykły obywatel z rzadka mógł je kupić. Osławione szynki, które eksportowano nie trafiały do sklepów na terenie kraju.

Popularne były jajka w majonezie, które ozdabiano posypując pieprzem, albo natką pietruszki. Majonez najczęściej robiono w domu ucierając żółtka jaj z musztardą i olejem, doprawiając solą, pieprzem i octem. Nie było blenderów, mikserów, więc wszystkie czynności były czasochłonne i pracochłonne.

Prawie w każdym domu przygotowywano przetwory na zimę, którymi częstowano gości. Zwykle były to octowe marynaty grzybków, ogórków, dyni, śliwek, gruszek. W lokalach podawano zwykle ogórki i grzybki.

Poza alkoholami, do picia na zimno podawano wodę mineralną i oranżadę.

Z ciepłych dań, które serwowano należy wymienić czerwony barszczyk z pasztecikiem, flaki i bigos.

Słodkimi przysmakami częstowano na domowych przyjęciach. Serniki i makowce były świąteczną odmianą od ciast drożdżowych pieczonych na „zwykłe” niedziele. I jeszcze andruty, suche, cienkie wafle przekładane dżemem własnej roboty, krojone w kostkę lub trójkąty, wyczekiwany przez dzieci przysmak.

Na prywatkach urządzanych w domach popularną i oryginalną przekąską były koreczki, które składały się z kawałka chleba, kiełbasy, żółtego sera, korniszonów lub grzybków w occie spiętych wykałaczką. Symbolem tamtych czasów były też kanapki, na których, w wersji prywatkowej, układano kilka składników, jak np. wędlinę, ser, jajko, ogórek i atrakcyjnie przyozdabiano majonezem  i przecierem pomidorowym. Przygotowywano je też z pastą jajeczną bądź twarogową.

Sałatka jarzynowa, kanapki, śledzie wystarczyły za poczęstunek.

Smacznego karnawału Państwu życzę!

 

Laura Maciejewska
Kujawsko-Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego
Fot. archiwum redakcji

Świadomość konsumencka a racjonalne żywienie

 

W dzisiejszych czasach, w dobie nieustannego pośpiechu coraz chętniej korzystamy z gotowych półproduktów nabywanych w sklepach. Jest to zrozumiałe z oczywistego względu, jakim jest szybsze przygotowanie posiłku, a tym samym oszczędność czasu, którego tak wszystkim brakuje. Należy mieć jednak świadomość, że szybko nie znaczy zdrowo. Produkty wysoko przetworzone zawierają różnego rodzaju substancje dodatkowe, potocznie zwane dodatkami do żywności.

 

Są to substancje, które same nie są środkami spożywczymi i najczęściej nie posiadają wartości odżywczej. Do żywności dodawane są celowo, aby przetworzony produkt uzyskał smak, zapach, konsystencję i barwę zbliżone do naturalnych. Dzięki dodatkom można również przedłużyć termin przydatności do spożycia wielu artykułów żywnościowych.

Ze względu na zastosowanie dodatki do żywności można podzielić na:

barwniki E100 – E199 nadają lub przywracają barwę produktom, podkreślają apetyczność żywności. Dodawane są do słodyczy, napojów, wędlin, nabiału, ponieważ w trakcie procesów przetwórczych żywność traci swój naturalny kolor,

konserwanty chemiczne E200 – E299 przedłużają trwałość produktów spożywczych, tzn. zabezpieczają żywność przed rozkładem przez mikroorganizmy, takie jak bakterie czy grzyby pleśniowe. To właśnie dzięki konserwantom można nawet o kilka miesięcy przedłużyć termin przydatności do spożycia artykułów żywnościowych,

przeciwutleniacze i regulatory kwasowości E300 – E399 zapobiegają jełczeniu tłuszczów i zmianie barwy, czyli chronią żywność przed niekorzystnym oddziaływaniem tlenu atmosferycznego,

– substancje zagęszczające E400 – E499 służą do zagęszczania produktów spożywczych. Są to pochodne cukrów i białek, które mają zdolność tworzenia żeli. Do tej grupy należą: emulgatory, środki spulchniające, żelujące itp.,

– dodatki różne E500 – E599 do tej grupy należą środki pomocnicze m.in. soda oczyszczona,

– substancje wzmacniające smak i zapach E600 – E699 wzmacniają naturalną smakowitość i zapach potraw, przedłużają wrażenia smakowe, a także niwelują niepożądane smaki,

– substancje słodzące, nabłyszczające i inne E900 – E999 nadają produktom słodki smak, są stosowane do produkcji żywności bez cukru (gumy do żucia, napoje light). Są one dużo słodsze od cukru i jednocześnie znacznie mniej kaloryczne.

Wszystkie te dodatki mogą być różnego pochodzenia. Z tego tytułu można podzielić je na naturalne, identyczne z naturalnymi oraz sztuczne. Naturalne dodatki pochodzą bezpośrednio z produktów naturalnych. Dodatki identyczne z naturalnymi są tworzone przez człowieka, ale mają strukturę chemiczną identyczną ze związkami naturalnymi, natomiast dodatki sztuczne są otrzymywane sztucznie, a ich budowa chemiczna nie odpowiada żadnym związkom występującym naturalnie.

Czy dodatki do żywności są bezpieczne dla konsumentów?

Wszystkie substancje, które są dodawane do żywności muszą znajdować się na liście substancji dozwolonych do stosowania w przemyśle spożywczym wraz z określeniem ich ściśle dopuszczalnych ilości. Substancje te dodatkowo muszą być stosowane zgodnie z ich funkcją technologiczną, w określonych dawkach oraz na określonych warunkach. Substancje dodatkowe, dla których nie podano dopuszczalnych dawek, należy stosować zgodnie z dobrą praktyką produkcyjną, czyli w ilościach minimalnych, niezbędnych do osiągnięcia zamierzonego celu technologicznego.

Zastosowanie

Substancje dodatkowe wykorzystywane są przy produkcji szerokiej gamy produktów spożywczych: zup, sosów, tłuszczów, dań gotowych, pieczywa i wielu innych. Najwięcej „E” znajduje się w wędlinach, barwionych słodyczach, napojach oraz różnego rodzaju deserach. Należy pamiętać o tym, że im dłuższy termin ważności, im bardziej atrakcyjnie produkt wygląda, im jest bardziej kolorowy, tym więcej w nim dodatków.

Zalety

Do zalet dodatków do żywności zaliczyć można z całą pewnością większą trwałość artykułów spożywczych. Musimy sobie zdać sprawę z tego, że bez substancji dodatkowych niemożliwe byłoby dłuższe przechowywanie i transport żywności. Dodatki ułatwiają także przebieg procesów produkcyjnych, chronią składniki pokarmowe przed zepsuciem, utratą barwy, smaku i zapachu, jednym słowem przed pogorszeniem jakości gotowych wyrobów.

Szkodliwość

Podstawowym zagrożeniem powszechnego stosowania dodatków do żywności jest fakt, że codzienne spożywanie wielu różnych związków chemicznych wywołuje u coraz większej liczby osób problemy zdrowotne. Niektóre barwniki i konserwanty mogą powodować wysypki skórne, astmę, zaburzenia żołądkowo-jelitowe czy nadpobudliwość u dzieci. Nawet jeśli żaden z tych związków osobno nie jest szkodliwy, to bezustanne ich spożywanie w dużych ilościach wraz z pożywieniem znacząco zwiększa ryzyko nabycia różnego rodzaju alergii. Zwłaszcza u dzieci, ze względu na niewykształcony do końca system odtruwający, wysoko przetworzona żywność może mieć negatywny wpływ na prawidłowy rozwój.

Czy powinno się unikać produktów z „E”?

Teoretycznie wszyscy wiedzą, że spożywanie żywności wysoko przetworzonej nie jest najlepsze dla zdrowia, jednak w praktyce wygląda to tak, że klienci wybierają produkty o dłuższym okresie ważności, atrakcyjniejszym wyglądzie i lepszym smaku, mimo że cechy te osiągnięto przez stosowanie chemicznych dodatków do żywności. Właśnie to skłania producentów do masowego stosowania dodatków. Dietetycy radzą, by jeść jak najmniej przetworzonych produktów. Jednak jeśli nie pieczemy sami chleba, czy nie robimy własnych przetworów to jakąś ilość substancji dodatkowych zawsze będziemy zjadać. Od nas zależy natomiast to, ile ich będzie. Najlepiej – jak najmniej.

Dorota Drzazga
Kujawsko-Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego
fot. archiwum redakcji

Wigilia za pasem czyli porady na niechciane zapachy, plamy po barszczu i najlepsze ciasto na pierogi

„Diabeł najczęściej tkwi w szczegółach”, dlatego oprócz serca, które wkładać należy we wszystko co robimy, dobrze jest znać tajniki, dzięki którym potrawy będą odpowiednio wyglądać i smakować, w domu roznosić się będą tylko smakowite zapachy, a po wigilijnej kolacji  nie będziemy musieli rozstawać się z naszym ulubionym obrusem.

Rubinowy kolor wigilijnego barszczu

Barszcz należy gotować  krótko i na małym ogniu –  aż warzywa zmiękną, pilnować, aby nie wrzał. Pod koniec gotowania można  wrzucić surowego buraka, pokrojonego w kawałki, który odda sok  i  kolor.

  • barwę barszczu podkreśli odrobina octu lub soku z cytryny dodana   pod koniec gotowania
  • stosunek ilości buraków do wody powinien wynosić ok. 1 kg buraków na 2 litry wody
  • barszczu po doprawieniu  nie zagotowujemy, a przed podaniem jedynie mocno podgrzewamy
  • smak zupy wzbogacimy dodaniem pod koniec gotowania nieobranych połówek jabłka ,bez pestek 

 

Plama po barszczu

  • materiał z plamą polać wrzątkiem, potem płukać w zimnej wodzie mokrą plamę po barszczu posypać dużą ilością soli kuchennej, natrzeć zabrudzenie poczekać aż powstała papka wsiąknie w obrus. Gdy sól zmieni kolor, zetrzeć ją i nasypać świeżą, powtarzać, aż sól wchłonie cały barszcz z plamy. Namoczyć plamę w bardzo zimnej wodzie (nigdy w ciepłej) na około 2 godziny, wyprać obrus w pralce 


 

Plama po tłuszczu

  • nasypać na plamę mąkę ziemniaczaną, pozostawić  na kilka minut, a następnie wyczyścić szczotką lub wypłukać w wodzie. Mąkę ziemniaczaną można zastąpić talkiem lub sproszkowaną kredą
  •  polać plamy płynem do mycia naczyń, odczekać kilku minut i wyprać obrus w pralce 

Plama po czekoladzie

  • plamę posmarować masłem i polać wrzątkiem

 

Udane pierogi, czyli nie każda mąka do wszystkiego

  • typ 450 (mąka tortowa) – idealna do pieczenia ciast lekkich takich, jak np. biszkopty i ciasta ucierane
  • typ 500 (krupczatka) – zapewnia świetną konsystencję ciast kruchych i półkruchych
  • typ 500 (wrocławska) – doskonała do pieczenia ciasta drożdżowego, francuskiego, półfrancuskiego, a także do smażenia naleśników oraz do zagęszczania  sosów i zup
  • typ 500 (poznańska) – nadaje się na pierogi i kluski, pizzę, a także do zasmażek i sosów
  • typ 550 (luksusowa) – bardzo dobrze sprawdza się w wypieku ciasta drożdżowego i smażonego, np.  do placków i blin

  

Gdy pierogi się rozklejają podczas gotowania

  • ciasto nie może być zbyt rzadkie (za mało mąki, za dużo wody) i za cienko rozwałkowane
  • brzegi pierogów posmarować wcześniej wodą lub białkiem i mocno przyciskać palcami lub widelcem, miejsce przy miejscu, jednocześnie robiąc  falbanki.
  • pierogi i uszka do barszczu można przygotować kilka dni, a nawet tygodni przed Świętami, surowe pierogi zamrozić na tacce, po zamrożeniu włożyć do torebki, przed podaniem ugotować bez rozmrażania. Można je przygotować także na świeżo – dwa dni przed Wigilią i ugotowane trzymać w lodówce

 

Mieszanie ciasta po dodaniu mąki

  • Im dłużej mieszamy ciasto po dodaniu mąki, tym więcej wytrąca się glutenu. Przy ciastach i innych wyrobach cukierniczych(w przeciwieństwie do pieczywa) za duża ilość glutenu nie jest wskazana, ponieważ twardnieją. Zamiast trzepaczki lepiej użyć gumowej szpatułki.

 

Niechciane zapachy

 Przed przybyciem gości zadbajmy nie tylko o pięknie nakryty stół oraz dekoracje

  • dla pozbycia się przykrych zapachów wystarczy wysypać na brytfankę cukier, goździki i cynamon, wstawić na 200 stopni do piekarnika, po otwarciu piekarnika w domu  będzie unosił się piernikowy zapach
  •  do rondelka nalać wodę i wstawić  na gaz,  do wody dodać ocet, plastry pomarańczy i  goździki, ocet neutralizuje przykre zapachy, cytrusy i przyprawy korzenne oddadzą swój aromat
  •  naturalne pochłaniacze: pomarańcza nabita goździkami lub świeca w naczyniu z ziarnami kawy

Nie ma Świąt bez piernika, a jak piernik to przyprawa piernikowa- najlepiej własnoręcznie przygotowana

  • przyprawa piernikowa -Wszystkie składniki zmielić w młynku, blenderze lub zetrzeć na tarce (gałka muszkatołowa), na 1 kg mąki  dodać około 3 -4 łyżeczek przyprawy
  •   40 g kory cynamonu (lub w proszku), 2 łyżeczki suszonego imbiru, 1 łyżka goździków całych, 1 kulka gałki muszkatołowej, ½ łyżeczki wyłuskanych ziaren kardamonu lub ½ łyżeczki mielonego kardamonu, 5 ziaren ziela angielskiego, 2-3 gwiazdki anyżku, 1 łyżeczka kopru włoskiego, 2 łyżeczki kolendry, 1 łyżeczka ziaren pieprzu kolorowego, kilka ziaren pieprzu  czarnego
  •  cukier waniliowy- przez tydzień trzymać 2 laski wanilii w słoiku z cukrem, mieszając od czasu do czasu. Jest to również sposób aromatyzacji cukru pudru do posypywania ciast i ciasteczek

 

Karp – ryba obowiązkowa w Wigilię

  • ważny jest sam zakup karpia- najlepsza będzie sztuka o wadze do 1,5 kg
  • kupuj młode karpie- nie pachną mułem
  • aby pozbyć się zapachu mułu u większych ryb, należy przygotować zalewę z cebuli i mleka z dodatkiem przypraw korzennych, moczymy dzwonka czy filety w zaprawie od 24 do 48 godzin
  • aby pozbyć się ości należy nacinać ryby co 3-4 milimetry od strony mięsa, co sprawi, że podczas smażenia małe ości wypłyną
  •  karpia kroimy od kręgosłupa, a nie od łba
  •  łby karpi można wykorzystać do przygotowania wywaru na żur lub zupę grzybową na kolejny dzień świąt

 

Ostatnia dobra rada

  • życzenia SMS-owe możemy wysłać do bardzo mało znanych nam osób, chcąc wyrazić swój szacunek wyślij życzenia własnoręcznie napisane pocztą tradycyjną
  • gdy kartka ma wydrukowane gotowe życzenia,  ręcznie dopisz nagłówek i podpisz życzenia
  • życzenia przez telefon komórkowy nie powinny być szablonowe, potraktuj adresata indywidualnie
  • jeśli chcesz złożyć życzenia telefonicznie,  zrób to w czasie świąt, nie wcześniej

 

 

Źródło:

www.styl.pl, www.kobieta.interia.pl, www.poezja-smaku.pl, www.kuchniaukrysi.blogspot.com, www.claudia.pl , wykorzystano rady S. Krajewskiego

 

Urszula E. Nowakowska

K-PODR Minikowo