Dział Rozwoju Obszarów Wiejskich

DZIEDZICTWO KULINARNE

Przepisy na karnawał

Karnawał, zapusty – to czas zimowych zabaw i balów maskowych, rozpoczynający się w Trzech Króli i trwający do wtorku poprzedzającego Środę Popielcową. W tym czasie na stołach dominują potrawy mięsne oraz słodkości. Chcemy zjeść ich jak najwięcej, by nie brakowało ich nam podczas Wielkiego Postu.

 

Kotlety z kalafiora z mielonym

Składniki: 1 średni kalafior, ½ kg mięsa mielonego, bułka tarta, sól, pieprz, 1 jajko, olej do smażenia, ser żółty, sałata.

Wykonanie: kalafiora podzielić na różyczki i gotować w lekko osolonej wodzie z dodatkiem łyżeczki cukru. Gdy będzie zupełnie miękki odcedzić i pozostawić na durszlaku na 30 minut, by go odsączyć. Kalafiora ugniatać tłuczkiem, aż powstanie jednolita masa. Dodać sól, pieprz, jajko, mielone i starty żółty ser. Na koniec dodać bułkę tartą, aby składniki się połączyły w jednolitą masą. Z masy formować kotleciki i obtaczać w bułce tartej lub otrębach, lekko spłaszczyć.

Na patelni mocno rozgrzać olej. Smażyć z obu stron aż się zarumienią na jasno złoty kolor. Do kotletów świetnie nadaje się zielona sałata z sosem winegret. Można też polać sosem koperkowym.

Anna Manerowska, Trutowo

 

Soczyste danie

Składniki: 1 kg mięsa mielonego, 40 dag marchwi, 20 dag starego chleba (bez skóry), 20 ml mleka, 2 jajka, 1 duża cebula, sól, pieprz, olej do smażenia.

Wykonanie: marchewkę utrzeć na tarce jarzynowej, chleb namoczyć w mleku. Cebulę pokrojoną w kostkę podsmażyć na oleju, po chwili dodać marchewkę. Smażyć wszystko razem, odcedzić chleb i dodać na patelnię i podsmażyć. Odstawić do ostygnięcia. Wszystkie składniki wymieszać z mięsem mielonym. Doprawić solą i pieprzem. Uformować kotlety, zrobić pośrodku dziurkę wbić w środek jajko. Jajko posypać solą i pieprzem. Upiec w piekarniku 180°C – 40 minut.

Aneta Brzezińska, Tupadły

 

Golonka wieprzowa w warzywach

Składniki: 2 golonki, 3 marchewki, 2 cebule, przyprawy według uznania.

Wykonanie: golonki pokroić na kawałki i peklować. Następnego dnia obsmażyć i włożyć do garnka. Dodać wodę i pokrojone warzywa. Prużyć do miękkości.

Mariola Gorzechowska

KGW „Jezioranki”, Sołectwo Teodorowo

 

Pulpety w sosie

Składniki: ½ kg mięsa mielonego, cebula, jajko, bułka namoczona w mleku, przyprawy, sos dyniowo-pomidorowy.

Wykonanie: wymieszać mięso z bułką, jajkiem i startą cebulą. Doprawić do smaku. Uformować pulpety i ułożyć w naczyniu żaroodpornym. Zalać sosem i piec 30–40 min., na wierzch położyć starty ser i zapiec 5 min.

Agnieszka Bedyk, Sumin

 

Skrzydełka w warzywach

Składniki: 1 kg skrzydełek, ½ kg cebuli, ½ kg pomidorów, 2 kolorowe papryki.

Wykonanie: skrzydełka bez lotek obsmażyć , uprzednio natrzeć przyprawami (wedle swojego upodobania). Pomidory obrać ze skórki. Cebulę pokroić w plasterki, a paprykę w paski. Warzywa lekko poddusić . Następnie dodać obsmażone skrzydełka do warzyw. Doprawić solą, pieprzem i cukrem. Dusić do miękkości.

Celina Wyrostkiewicz, Tłuchowo

 

Udziec z kurczaka pieczony pod pierzynką

Składniki: 10 szt. udźca, 1 średni por (pokroić drobno), 15 dag sera żółtego (zetrzeć na tarce jarzynowej), 1 słoiczek sosu tatarskiego „Winiary”.

Wykonanie: z udźca wyjąć kość, posypać pieprzem wegetą, przyprawą do kurczaka, pozostawić na 2 h. Na mięso położyć pokrojony por, na por ser, na ser sos tatarski. Zapiec w piekarniku 1 godz. w 190°C.

Marianna Zaborowska, Wioletta Śniadecka, Czarne

 

Karkówka z warzywami

Składniki: 1 kg karkówki, przyprawa do karkówki, olej, ketchup, cebula, marchewka.

Wykonanie: karkówkę pokroić w plastry zamarynować na noc w przyprawie do karkówki, następnego dnia ułożyć plastry w naczyniu żaroodpornym, polać olejem, na to ketchup, plastry cebuli i startą marchew. Piec w piekarniku pod przykryciem 2 godziny w temp. 180°C.

Kuczkowska Daria

 

Ciasteczka

Składniki: 2½ szkl. mąki, ¾ szkl. cukru, 2 łyżeczki proszku do pieczenia, 4 żółtka, margaryna „Kasia”, płatki owsiane, siemię lniane, sezam, otręby pszenne, płatki migdałowe wg. uznania.

Wykonanie: składniki zagnieść – formować ciasteczka i piec w piekarniku w temp. ok. 200°C.

Mariola Gorzechowska                 

 KGW „Jezioranki”, Sołectwo Teodorowo

 

Faworki

Składniki: 2 szkl. mąki, 6 żółtek, 2 łyżki cukru pudru, 3 łyżki śmietany kwaśnej, 2 łyżki margaryny czubate, 1 łyżka spirytusu lub octu, szczypta soli, olej do smażenia.

Wykonanie: wszystkie składniki dobrze wyrobić, rozwałkować i wykrawać faworki.

Alicja Chrabąszczewska, Teodorowo

 

Faworki II

Składniki: 2 szkl. mąki, 4 żółtka, 1 łyżka spirytusu, ½ łyżeczki cukru, ½ łyżeczki soli, 1 mały kubeczek gęstej kwaśniej śmietany, olej do smażenia, cukier puder do posypania.

Wykonanie: mąkę wysypać na stolnicę, zrobić dołek, dodać cukier, żółtka, spirytus. Mieszając dodać śmietanę. Wyrobić ciasto ręką, a następnie ubić drewnianym wałkiem. Ciasto podzielić na 3–4 części, rozwałkować cienki placek, pokroić jak na faworki. Smażyć na dobrze rozgrzanym oleju.

Mirosława Dynakowska, KGW Czarne

 

Róże faworkowe

Składniki: 3,5 szkl. mąki, 1 płaska łyżeczka soli, 1 łyżka cukru pudru, 8 żółtek, 3 łyżki śmietany, 3 łyżki wody, 3 łyżki wódki, 15 dag masła roztopionego i ostudzonego.

Wykonanie: wszystkie składniki połączyć, zagnieść ciasto, ubić wałkiem. Wstawić do lodówki na 0,5 godz. Po schłodzeniu ciasto rozwałkować, pociąć na paski i utworzyć róże. Smażyć na gorącym tłuszczu

Dobromiła Gębczyńska, KGW Ostrowite

 

Oponki

Składniki: ½ kg sera, cukier waniliowy, 1 łyżeczka sody, 1 szkl. śmietany kwaśniej 18%, ½ kg mąki, 3 łyżki cukru, 4 żółtka, 1 łyżka octu.

Wykonanie: wszystkie składniki wymieszać na stolicy, podzielić na 2–3 części, rozwałkować na grubość ok. 0,5 cm. Wykrawać szklanką krążki i smażyć na tłuszczu.

Małgorzata Urbańska, Konotopie

 

Pączki babci Ani

Składniki: 1½ szkl. mąki, 10 dag drożdży, ¾ szkl cukru, ½ l mleka, 8–10 żółtek, 1 kostka masła, 1 cukier waniliowy, szczypta soli, 2 łyżki spirytusu, powidła.

Wykonanie: zaczyn – drożdże, mleko, 1 łyżkę cukru wymieszać i odstawić do wyrośnięcia. Żółtka, cukier, sól i miękkie masło ucierać na puszystą masę, mleko zagrzać. Do utartej masy dodać mąkę. Mleko i wyrośnięte drożdże wymieszać i dodać resztę składników. Dobrze wyrabiać ciasto, przykryć i odstawić do wyrośnięcia. Po wyrośnięciu lekko zagnieść i formować pączki. Ostawić do wyrośnięcia. Piec na głębokim tłuszczu. Posypać cukrem pudrem.

Joanna Nadrowska, Trzebiegoszcz

 

Pączki

Składniki: 1 kg mąki, ¾ szkl. cukru, masło+smalec – razem 1 szkl., 10 dag drożdży, 2 łyżki spirytusu, 2 szkl. mleka, 1 szkl. żółtek + 1 całe jajko.

Wykonanie: mąkę wsypać do miski, w dołek wkruszyć drożdże + 1 łyżkę cukru + 2 łyżki mleka, czekać aż wyrośnie (rozczyn w dołku). Jaja ubić z cukrem na parze, tłuszcz roztopić. Zasypać mąką i wlać resztę mleka. Na koniec tłuszcz i spirytus. Wyrobić i odstawić, żeby wyrosło. Gdy wyrośnie formować pączki, można dodać marmoladę do środka i piec na gorącym tłuszczu.

Małgorzata Jędrzejczak, KGW Ostrowite

 

Pączki liliputki

Składniki: 2 szkl. mąki, 1 szkl. mleka, 1 jajko, 20 g świeżych drożdży, 1 łyżeczka cukru, aromat (np. cukier waniliowy), 1 łyżka masła, olej do smażenia, karmel lub ulubiona polewa.

Karmel: 1 szkl. cukru, 100 g masła, 100 ml. słodkiej śmietanki 30% lub 36%.

Wykonanie: z drożdży zrobić zaczyn, jajko utrzeć z cukrem i cukrem waniliowym. Do miski wsypać mąkę i dodać drożdże, jajo, mleko, masło, sól. Zagnieść ciasto i wyrobić do gładkiej konsystencji. Przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do podwojenia objętości. Rozgrzać olej z ciasta odrywać łyżką malutkie kulki. Ciasto nabierać łyżką maczaną za każdym razem w oleju. Smażyć na złoty kolor. Oblać karmelem lub ulubioną polewą.

Karmel: cukier wsypać na patelnię i rozpuścić, gdy zciemnieje dodać masło, wymieszać. Zdjąć z ognia  i wlewać śmietankę cienkim strumieniem energicznie mieszając. Wystudzić  i oblać liliputki.

Grażyna Grączewska, Łagiewniki

 

Luksusowe pączki nadziewane konfiturą tarnina z różą

Składniki: 1 kg mąki, 400 ml mleka, 1 szkl. + 3 łyżki cukru, 10 dag drożdży, 20 dag masła roślinnego, 7 jajek ubitych do białości ze szczyptą soli, otarta skórka z 3 cytryn, 3 cukry waniliowe, pół aromatu – arakowy, mały kieliszek spirytusu, cukier puder do posypania, konfitura do nadziewania, smalec do smażenia

Wykonanie: zrobić rozczyn – drożdże włożyć do miski, posypać 3 łyżkami cukru i zostawić. Jak będą się topić wtedy rozcierać, pozostawić do wyrośnięcia. Jajka ubić na sztywno z cukrem. Do miski przesiać mąkę+ ciepłe mleko+ drożdże+ ubite jajka+ skórka z cytryny+ cukry+ spirytus + aromat – dobrze wyrobić, na koniec dodać ciepłe masło. Wyrośnięte ciasto dzielić na małe porcje, nadziewać konfiturą. Po wyrośnięciu smażyć na gorącym smalcu z odrobiną oleju.

Katarzyna Malesa, Stowarzyszenie KGW Jagna, Tłuchowo

 

Ciasto amerykańskie

Składniki: 1½ szkl. cukru, 5 jaj, 3 szkl. mąki, 1½ szkl. oleju, 2 łyżki kakao, 2 łyżeczki cynamonu, 1 łyżeczka sody, 1 łyżeczka proszku do pieczenia, 10 średnich jabłek.

Wykonanie: jaja ubić z cukrem i powoli wlewać olej i dodawać wszystkie sypkie składniki oraz zapach waniliowy, utrzeć na jednolitą masę. Dodać pokrojone w kostkę jabłka i wymieszać z masą i piec około 40 min.

Maj Mirosława, KGW Kłobukowianie, Kłobukowo

 

Sernik z brzoskwiniami

Składniki: 1 kostka margaryny, 3 szkl. mąki, 3 łyżki cukru, 5 żółtek, 3 łyżki proszku do pieczenia.

Wykonanie: zagnieść z tego ciasto, podzielić na dwie części. Większą rozwałkować na blaszkę, mniejszą włożyć do lodówki Następnie utrzeć 1 całe jajko, ½ kostki margaryny, 1 budyń śmietankowy, cukier do smaku. Dodać do tego ser i utrzeć. Masę serową wyłożyć na blachę wylepioną ciastem, na to ułożyć brzoskwinie. Z 5 białek ubić pianę na sztywno, dodać 1 szklankę cukru i łyżkę mąki ziemniaczanej. Pianę wyłożyć na brzoskwinie i zetrzeć resztę ciasta z lodówki. Piec przez około godzinę w 180°C. Wystudzone ciasto posypać cukrem pudrem.

Beata Słabowska, KGW Kłobukowianie

 

Pleśniak

Składniki: 3 szkl. mąki, 1 łyżeczka proszku, 4 jajka, 1 margaryna, 1 łyżka kakao, ½ szkl. cukru, 1 słoiczek dżemu.

Wykonanie: mąkę, cukier, margarynę, proszek, 4 żółtka – zagnieść na ciasto. Od tego ciasta ująć kawałek i dodać kakao, pozostałe ciasto wyłożyć na blaszkę. Na ciasto na blaszce wyłożyć dżem i zetrzeć kawałek ciemnego ciasta. Następnie wylać ubitą pianę z 1 szklanką cukru i na to zetrzeć pozostałą część ciemnego ciasta.

Maria Antonowicz, Nowa Wieś 

 

Paluszki karnawałowe

Składniki: 30 g masła, szczypta soli, 2 łyżki cukru, 200 g mąki pszennej, 2 jajka, 250 ml wody.

Wykonanie: 250 ml wody, masło, sól i cukier zagotować. Wsypać mąkę i szybko wymieszać łyżką drewnianą. Gotować dalej na małym ogniu, ciągle mieszając aż ciasto będzie odchodzić od garnka. Garnek zdjąć z pieca. Od razu dodać jedno jajko, zmiksować, dodać drugie jajko i zmiksować. Ciasto będzie jednolite, gładkie i gęste. Ciasto wyciskamy przez rękaw cukierniczy lub maszynkę do ciastek na rozgrzany do 180°C tłuszcz.

Seweryna Jabłońska, Zbytkowo

 

przepisy na potrawy pochodzą z zeszłorocznego konkursu
Festiwal Smaku w Wiegiem zebrała je Magdalena Włodarska-Kasiuk                                                                             

Kujawsko-Pomorski Ośrodek
Doradztwa Rolniczego                                                                   

 Fot. M. Włodarska-Kasiuk, W. Alabrudziński

Jak dawniej jadano w karnawale

Przysłówek „dawniej” dotyczy bardzo szerokiego zakresu czasu. W poniższym artykule odniosłam się do lat sześćdziesiątych minionego wieku. Część naszych Czytelników dobrze pamięta ten czas, kiedy w sklepach brakowało wielu produktów, a cena była istotnym czynnikiem ograniczającym popyt. Kreatywni zarówno w zdobywaniu produktów, jak i wymyślaniu potraw, obywatele radzili sobie z niedostatkami. O dobrym samopoczuciu i świetnej zabawie nie decydował suto zastawiony stół, ale więzi międzyludzkie.

Karnawał był czasem szczególnym, sprzyjającym spotkaniom towarzyskim, podczas którego organizowano bale, zabawy i prywatki. Popularne były zabawy i bale organizowane przez zakłady pracy, które odbywały się w zakładowych świetlicach lub wynajętych salach. Menu różniło się nieco w zależności od lokalu. W hotelowych restauracjach bywało bardziej wykwintnie, co nie oznacza, że smaczniej i obficiej. Niezależnie od miejsca bawiono się do rana, spełniając toasty radzieckim szampanem, a wódkę zakąszając galaretką z nóżek, śledziem i kiełbasą.

Wśród zimnych zakąsek królowała sałatka jarzynowa składająca się z gotowanych ziemniaków, marchewki, pietruszki, selera, jajek oraz konserwowego ogórka i groszku, połączonych majonezem. W domach do przygotowania sałatki wykorzystywano warzywa pozostałe z rosołu, a majonez robiono własny, z oleju, jaj i przypraw. Czasem sałatkę urozmaicano śledziem lub kiełbasą i wtedy była to bardzo wykwintna wersja. W przypadku tej potrawy ważna była dekoracja: wierzch sałatki smarowano dość obficie majonezem i układano wzory z zielonego groszku, kwiatki z pora, muchomorki z pomidora i co tam jeszcze, kto wymyślił.

Śledzie, nie mogło ich zabraknąć! Były, więc śledzie z cebulką w occie lub oleju, do tych w oleju dodawano również drobno pokrojone, kiszone ogórki. Śledzie podawano też w śmietanie z cebulką albo w majonezie z jajkiem na twardo, ogórkiem kiszonym, jabłkiem i cebulką. W sklepach sprzedawano śledzie solone, z beczki, które należało sprawić i wymoczyć. Kosztowały więcej pracy, ale jak smakowały! Obecne płaty śledziowe to tylko ersatz (namiastka) tamtych śledzi.

Pozostając przy rybach nie sposób pominąć dorsza, który nie dość, że smaczny, był tani i dostępny. Odfiletowany, obtoczony w mące, jajku i smażony na smalcu smakował wyśmienicie.

Powszechnym smakołykiem była galaretka z nóżek wieprzowych. Przygotowywano ją w dużych naczyniach, jak np. salaterki i tak serwowano, wcześniej krojąc na części. Goście nakładali porcje i na talerzu według uznania doprawiali octem spirytusowym. Możliwość zakupu mięsa była istotnym wyznacznikiem zamożności, toteż spożywano podroby, które były tańsze i powszechnie dostępne.

Wędlinę, często kiełbasę pokrojoną w plastry, podawano na półmisku, porcjowaną odpowiednio do liczby osób przy stoliku, jeśli była to zabawa w lokalu. Mimo powszechnego przekonania, że polskie szynki należą do najlepszych na świecie, zwykły obywatel z rzadka mógł je kupić. Osławione szynki, które eksportowano nie trafiały do sklepów na terenie kraju.

Popularne były jajka w majonezie, które ozdabiano posypując pieprzem, albo natką pietruszki. Majonez najczęściej robiono w domu ucierając żółtka jaj z musztardą i olejem, doprawiając solą, pieprzem i octem. Nie było blenderów, mikserów, więc wszystkie czynności były czasochłonne i pracochłonne.

Prawie w każdym domu przygotowywano przetwory na zimę, którymi częstowano gości. Zwykle były to octowe marynaty grzybków, ogórków, dyni, śliwek, gruszek. W lokalach podawano zwykle ogórki i grzybki.

Poza alkoholami, do picia na zimno podawano wodę mineralną i oranżadę.

Z ciepłych dań, które serwowano należy wymienić czerwony barszczyk z pasztecikiem, flaki i bigos.

Słodkimi przysmakami częstowano na domowych przyjęciach. Serniki i makowce były świąteczną odmianą od ciast drożdżowych pieczonych na „zwykłe” niedziele. I jeszcze andruty, suche, cienkie wafle przekładane dżemem własnej roboty, krojone w kostkę lub trójkąty, wyczekiwany przez dzieci przysmak.

Na prywatkach urządzanych w domach popularną i oryginalną przekąską były koreczki, które składały się z kawałka chleba, kiełbasy, żółtego sera, korniszonów lub grzybków w occie spiętych wykałaczką. Symbolem tamtych czasów były też kanapki, na których, w wersji prywatkowej, układano kilka składników, jak np. wędlinę, ser, jajko, ogórek i atrakcyjnie przyozdabiano majonezem  i przecierem pomidorowym. Przygotowywano je też z pastą jajeczną bądź twarogową.

Sałatka jarzynowa, kanapki, śledzie wystarczyły za poczęstunek.

Smacznego karnawału Państwu życzę!

 

Laura Maciejewska
Kujawsko-Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego
Fot. archiwum redakcji

Świadomość konsumencka a racjonalne żywienie

 

W dzisiejszych czasach, w dobie nieustannego pośpiechu coraz chętniej korzystamy z gotowych półproduktów nabywanych w sklepach. Jest to zrozumiałe z oczywistego względu, jakim jest szybsze przygotowanie posiłku, a tym samym oszczędność czasu, którego tak wszystkim brakuje. Należy mieć jednak świadomość, że szybko nie znaczy zdrowo. Produkty wysoko przetworzone zawierają różnego rodzaju substancje dodatkowe, potocznie zwane dodatkami do żywności.

 

Są to substancje, które same nie są środkami spożywczymi i najczęściej nie posiadają wartości odżywczej. Do żywności dodawane są celowo, aby przetworzony produkt uzyskał smak, zapach, konsystencję i barwę zbliżone do naturalnych. Dzięki dodatkom można również przedłużyć termin przydatności do spożycia wielu artykułów żywnościowych.

Ze względu na zastosowanie dodatki do żywności można podzielić na:

barwniki E100 – E199 nadają lub przywracają barwę produktom, podkreślają apetyczność żywności. Dodawane są do słodyczy, napojów, wędlin, nabiału, ponieważ w trakcie procesów przetwórczych żywność traci swój naturalny kolor,

konserwanty chemiczne E200 – E299 przedłużają trwałość produktów spożywczych, tzn. zabezpieczają żywność przed rozkładem przez mikroorganizmy, takie jak bakterie czy grzyby pleśniowe. To właśnie dzięki konserwantom można nawet o kilka miesięcy przedłużyć termin przydatności do spożycia artykułów żywnościowych,

przeciwutleniacze i regulatory kwasowości E300 – E399 zapobiegają jełczeniu tłuszczów i zmianie barwy, czyli chronią żywność przed niekorzystnym oddziaływaniem tlenu atmosferycznego,

– substancje zagęszczające E400 – E499 służą do zagęszczania produktów spożywczych. Są to pochodne cukrów i białek, które mają zdolność tworzenia żeli. Do tej grupy należą: emulgatory, środki spulchniające, żelujące itp.,

– dodatki różne E500 – E599 do tej grupy należą środki pomocnicze m.in. soda oczyszczona,

– substancje wzmacniające smak i zapach E600 – E699 wzmacniają naturalną smakowitość i zapach potraw, przedłużają wrażenia smakowe, a także niwelują niepożądane smaki,

– substancje słodzące, nabłyszczające i inne E900 – E999 nadają produktom słodki smak, są stosowane do produkcji żywności bez cukru (gumy do żucia, napoje light). Są one dużo słodsze od cukru i jednocześnie znacznie mniej kaloryczne.

Wszystkie te dodatki mogą być różnego pochodzenia. Z tego tytułu można podzielić je na naturalne, identyczne z naturalnymi oraz sztuczne. Naturalne dodatki pochodzą bezpośrednio z produktów naturalnych. Dodatki identyczne z naturalnymi są tworzone przez człowieka, ale mają strukturę chemiczną identyczną ze związkami naturalnymi, natomiast dodatki sztuczne są otrzymywane sztucznie, a ich budowa chemiczna nie odpowiada żadnym związkom występującym naturalnie.

Czy dodatki do żywności są bezpieczne dla konsumentów?

Wszystkie substancje, które są dodawane do żywności muszą znajdować się na liście substancji dozwolonych do stosowania w przemyśle spożywczym wraz z określeniem ich ściśle dopuszczalnych ilości. Substancje te dodatkowo muszą być stosowane zgodnie z ich funkcją technologiczną, w określonych dawkach oraz na określonych warunkach. Substancje dodatkowe, dla których nie podano dopuszczalnych dawek, należy stosować zgodnie z dobrą praktyką produkcyjną, czyli w ilościach minimalnych, niezbędnych do osiągnięcia zamierzonego celu technologicznego.

Zastosowanie

Substancje dodatkowe wykorzystywane są przy produkcji szerokiej gamy produktów spożywczych: zup, sosów, tłuszczów, dań gotowych, pieczywa i wielu innych. Najwięcej „E” znajduje się w wędlinach, barwionych słodyczach, napojach oraz różnego rodzaju deserach. Należy pamiętać o tym, że im dłuższy termin ważności, im bardziej atrakcyjnie produkt wygląda, im jest bardziej kolorowy, tym więcej w nim dodatków.

Zalety

Do zalet dodatków do żywności zaliczyć można z całą pewnością większą trwałość artykułów spożywczych. Musimy sobie zdać sprawę z tego, że bez substancji dodatkowych niemożliwe byłoby dłuższe przechowywanie i transport żywności. Dodatki ułatwiają także przebieg procesów produkcyjnych, chronią składniki pokarmowe przed zepsuciem, utratą barwy, smaku i zapachu, jednym słowem przed pogorszeniem jakości gotowych wyrobów.

Szkodliwość

Podstawowym zagrożeniem powszechnego stosowania dodatków do żywności jest fakt, że codzienne spożywanie wielu różnych związków chemicznych wywołuje u coraz większej liczby osób problemy zdrowotne. Niektóre barwniki i konserwanty mogą powodować wysypki skórne, astmę, zaburzenia żołądkowo-jelitowe czy nadpobudliwość u dzieci. Nawet jeśli żaden z tych związków osobno nie jest szkodliwy, to bezustanne ich spożywanie w dużych ilościach wraz z pożywieniem znacząco zwiększa ryzyko nabycia różnego rodzaju alergii. Zwłaszcza u dzieci, ze względu na niewykształcony do końca system odtruwający, wysoko przetworzona żywność może mieć negatywny wpływ na prawidłowy rozwój.

Czy powinno się unikać produktów z „E”?

Teoretycznie wszyscy wiedzą, że spożywanie żywności wysoko przetworzonej nie jest najlepsze dla zdrowia, jednak w praktyce wygląda to tak, że klienci wybierają produkty o dłuższym okresie ważności, atrakcyjniejszym wyglądzie i lepszym smaku, mimo że cechy te osiągnięto przez stosowanie chemicznych dodatków do żywności. Właśnie to skłania producentów do masowego stosowania dodatków. Dietetycy radzą, by jeść jak najmniej przetworzonych produktów. Jednak jeśli nie pieczemy sami chleba, czy nie robimy własnych przetworów to jakąś ilość substancji dodatkowych zawsze będziemy zjadać. Od nas zależy natomiast to, ile ich będzie. Najlepiej – jak najmniej.

Dorota Drzazga
Kujawsko-Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego
fot. archiwum redakcji

Wigilia za pasem czyli porady na niechciane zapachy, plamy po barszczu i najlepsze ciasto na pierogi

„Diabeł najczęściej tkwi w szczegółach”, dlatego oprócz serca, które wkładać należy we wszystko co robimy, dobrze jest znać tajniki, dzięki którym potrawy będą odpowiednio wyglądać i smakować, w domu roznosić się będą tylko smakowite zapachy, a po wigilijnej kolacji  nie będziemy musieli rozstawać się z naszym ulubionym obrusem.

Rubinowy kolor wigilijnego barszczu

Barszcz należy gotować  krótko i na małym ogniu –  aż warzywa zmiękną, pilnować, aby nie wrzał. Pod koniec gotowania można  wrzucić surowego buraka, pokrojonego w kawałki, który odda sok  i  kolor.

  • barwę barszczu podkreśli odrobina octu lub soku z cytryny dodana   pod koniec gotowania
  • stosunek ilości buraków do wody powinien wynosić ok. 1 kg buraków na 2 litry wody
  • barszczu po doprawieniu  nie zagotowujemy, a przed podaniem jedynie mocno podgrzewamy
  • smak zupy wzbogacimy dodaniem pod koniec gotowania nieobranych połówek jabłka ,bez pestek 

 

Plama po barszczu

  • materiał z plamą polać wrzątkiem, potem płukać w zimnej wodzie mokrą plamę po barszczu posypać dużą ilością soli kuchennej, natrzeć zabrudzenie poczekać aż powstała papka wsiąknie w obrus. Gdy sól zmieni kolor, zetrzeć ją i nasypać świeżą, powtarzać, aż sól wchłonie cały barszcz z plamy. Namoczyć plamę w bardzo zimnej wodzie (nigdy w ciepłej) na około 2 godziny, wyprać obrus w pralce 


 

Plama po tłuszczu

  • nasypać na plamę mąkę ziemniaczaną, pozostawić  na kilka minut, a następnie wyczyścić szczotką lub wypłukać w wodzie. Mąkę ziemniaczaną można zastąpić talkiem lub sproszkowaną kredą
  •  polać plamy płynem do mycia naczyń, odczekać kilku minut i wyprać obrus w pralce 

Plama po czekoladzie

  • plamę posmarować masłem i polać wrzątkiem

 

Udane pierogi, czyli nie każda mąka do wszystkiego

  • typ 450 (mąka tortowa) – idealna do pieczenia ciast lekkich takich, jak np. biszkopty i ciasta ucierane
  • typ 500 (krupczatka) – zapewnia świetną konsystencję ciast kruchych i półkruchych
  • typ 500 (wrocławska) – doskonała do pieczenia ciasta drożdżowego, francuskiego, półfrancuskiego, a także do smażenia naleśników oraz do zagęszczania  sosów i zup
  • typ 500 (poznańska) – nadaje się na pierogi i kluski, pizzę, a także do zasmażek i sosów
  • typ 550 (luksusowa) – bardzo dobrze sprawdza się w wypieku ciasta drożdżowego i smażonego, np.  do placków i blin

  

Gdy pierogi się rozklejają podczas gotowania

  • ciasto nie może być zbyt rzadkie (za mało mąki, za dużo wody) i za cienko rozwałkowane
  • brzegi pierogów posmarować wcześniej wodą lub białkiem i mocno przyciskać palcami lub widelcem, miejsce przy miejscu, jednocześnie robiąc  falbanki.
  • pierogi i uszka do barszczu można przygotować kilka dni, a nawet tygodni przed Świętami, surowe pierogi zamrozić na tacce, po zamrożeniu włożyć do torebki, przed podaniem ugotować bez rozmrażania. Można je przygotować także na świeżo – dwa dni przed Wigilią i ugotowane trzymać w lodówce

 

Mieszanie ciasta po dodaniu mąki

  • Im dłużej mieszamy ciasto po dodaniu mąki, tym więcej wytrąca się glutenu. Przy ciastach i innych wyrobach cukierniczych(w przeciwieństwie do pieczywa) za duża ilość glutenu nie jest wskazana, ponieważ twardnieją. Zamiast trzepaczki lepiej użyć gumowej szpatułki.

 

Niechciane zapachy

 Przed przybyciem gości zadbajmy nie tylko o pięknie nakryty stół oraz dekoracje

  • dla pozbycia się przykrych zapachów wystarczy wysypać na brytfankę cukier, goździki i cynamon, wstawić na 200 stopni do piekarnika, po otwarciu piekarnika w domu  będzie unosił się piernikowy zapach
  •  do rondelka nalać wodę i wstawić  na gaz,  do wody dodać ocet, plastry pomarańczy i  goździki, ocet neutralizuje przykre zapachy, cytrusy i przyprawy korzenne oddadzą swój aromat
  •  naturalne pochłaniacze: pomarańcza nabita goździkami lub świeca w naczyniu z ziarnami kawy

Nie ma Świąt bez piernika, a jak piernik to przyprawa piernikowa- najlepiej własnoręcznie przygotowana

  • przyprawa piernikowa -Wszystkie składniki zmielić w młynku, blenderze lub zetrzeć na tarce (gałka muszkatołowa), na 1 kg mąki  dodać około 3 -4 łyżeczek przyprawy
  •   40 g kory cynamonu (lub w proszku), 2 łyżeczki suszonego imbiru, 1 łyżka goździków całych, 1 kulka gałki muszkatołowej, ½ łyżeczki wyłuskanych ziaren kardamonu lub ½ łyżeczki mielonego kardamonu, 5 ziaren ziela angielskiego, 2-3 gwiazdki anyżku, 1 łyżeczka kopru włoskiego, 2 łyżeczki kolendry, 1 łyżeczka ziaren pieprzu kolorowego, kilka ziaren pieprzu  czarnego
  •  cukier waniliowy- przez tydzień trzymać 2 laski wanilii w słoiku z cukrem, mieszając od czasu do czasu. Jest to również sposób aromatyzacji cukru pudru do posypywania ciast i ciasteczek

 

Karp – ryba obowiązkowa w Wigilię

  • ważny jest sam zakup karpia- najlepsza będzie sztuka o wadze do 1,5 kg
  • kupuj młode karpie- nie pachną mułem
  • aby pozbyć się zapachu mułu u większych ryb, należy przygotować zalewę z cebuli i mleka z dodatkiem przypraw korzennych, moczymy dzwonka czy filety w zaprawie od 24 do 48 godzin
  • aby pozbyć się ości należy nacinać ryby co 3-4 milimetry od strony mięsa, co sprawi, że podczas smażenia małe ości wypłyną
  •  karpia kroimy od kręgosłupa, a nie od łba
  •  łby karpi można wykorzystać do przygotowania wywaru na żur lub zupę grzybową na kolejny dzień świąt

 

Ostatnia dobra rada

  • życzenia SMS-owe możemy wysłać do bardzo mało znanych nam osób, chcąc wyrazić swój szacunek wyślij życzenia własnoręcznie napisane pocztą tradycyjną
  • gdy kartka ma wydrukowane gotowe życzenia,  ręcznie dopisz nagłówek i podpisz życzenia
  • życzenia przez telefon komórkowy nie powinny być szablonowe, potraktuj adresata indywidualnie
  • jeśli chcesz złożyć życzenia telefonicznie,  zrób to w czasie świąt, nie wcześniej

 

 

Źródło:

www.styl.pl, www.kobieta.interia.pl, www.poezja-smaku.pl, www.kuchniaukrysi.blogspot.com, www.claudia.pl , wykorzystano rady S. Krajewskiego

 

Urszula E. Nowakowska

K-PODR Minikowo

Grillowanie – ostatnie podrygi plenerowych biesiad

Sezon grillowy z radością otwieramy wiosną, kiedy słońce przygrzeje na tyle, że biesiada na wolnym powietrzu staje się przyjemnością. Jednakże późne lato, jesień to czas sezonowych zbiorów płodów rolnych, w szczególności warzyw, które stanowią nie byle jakie surowce do potraw grillowych. Warto więc skorzystać z darów lata i jesieni i jeszcze powygrzewać się w jesiennym słońcu, w miłym towarzystwie, przy rozpalonym grillu. Poniżej zamieszczam kilka propozycji na dania z grilla, warzywne, ale nie tylko, tak, aby każdy znalazł coś dla siebie.

Szaszłyki bliskowschodnie

Składniki: 50 g ryżu długoziarnistego basmati, ½ kg mielonej jagnięciny, duża starta cebula, łyżka posiekanego koperku, łyżka posiekanej kolendry, łyżka posiekanego szczypiorku, łyżka posiekanej natki pietruszki, pół łyżeczki mielonej kozieradki, łyżeczka mielonej kurkumy, sól i pieprz, 2 łyżki rodzynek, małe ubite jajko, 100 g pokrojonej w kostkę fety.

Wykonanie: ryż ugotować według przepisu na opakowaniu. Ugotowany włożyć do miski z mieloną jagnięciną. Dodać cebulę, zioła, przyprawy, sól, pieprz, rodzynki i jajko. Wymieszać                     i uformować kulę. Mięso z dodatkami podzielić na równe części (powinno wyjść około 16 kawałków). Do środka każdej porcji mięsa włożyć kawałek fety. Ser zasłonić ze wszystkich stron mięsem. Uformować w dłoniach owalne klopsiki. Ponadziewać je na szpikulce i piec na grillu 5 minut, odwrócić na drugą stronę i piec kolejne 5 minut, aż mięso się zrumieni.

Do szaszłyków można podać sos tzatziki (jogurt naturalny wymieszać z posiekanym ogórkiem, miętą, sokiem z cytryny, zmiażdżonym czosnkiem, solą i dużą ilością zmielonego pieprzu). Jagnięcinę można zastąpić mielonym mięsem wieprzowo-wołowym, ale należy trochę wydłużyć czas opiekania.

Szaszłyki z wołowiny i owoców morza

Składniki: 225 g polędwicy wołowej, 16 dużych oczyszczonych krewetek, 2 łyżki oleju sezamowego.

Sos z sera pleśniowego: 100 g sera pleśniowego, 150 ml kwaśnej śmietany, 2–3 krople tabasco.

Dip majonezowy „Tysiąc wysp”: 5 łyżek majonezu, po łyżce koncentratu pomidorowego i soku z cytryny, 2–3 krople sosu worcester. Kawałki cytryny jako dodatek.

Wykonanie: wołowinę pokroić na 24 kawałki. Na 8 szpikulców nadziać na przemian mięso i krewetki tak, by na każdym były po 2 krewetki i 3 kawałki mięsa. Szaszłyki ułożyć na kratce do grillowania i skropić olejem sezamowym. Można je przygotować kilka lub kilkanaście godzin wcześniej tak, aby długo marynowały się w oleju. Przygotować dipy: ser pleśniowy pokruszyć do miseczki, wymieszać  z tabasco i śmietaną. W drugiej miseczce wymieszać majonez z koncentratem pomidorowym, sokiem z cytryny i sosem worcester. Po przygotowaniu sosy schłodzić. Szaszłyki grillować przez 6–8 minut. W trakcie grillowania odwrócić na drugą stronę. Polewać olejem. Sosy podać do szaszłyków wraz z kawałkami cytryny.

Kurczak po indyjsku

Składniki: 4 porcje kurczaka bez skórki. Marynata: 1 łyżeczka nasion kminu rzymskiego, 1 łyżeczka nasion kolendry, 1 łyżeczka nasion kardamonu, 12 mm korzenia imbiru obranego i utartego, 2 duże ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę, 2 łyżeczki papryki, 150 ml gęstego jogurtu.

Wykonanie: kawałki kurczaka ponacinać ostrym nożem, aby przyspieszyć wnikanie przypraw w trakcie marynowania. Nasiona kminu rzymskiego, kolendry i kardamonu uprażyć i zmielić (można spróbować dodać gotowych przypraw w proszku). Wszystkie składniki marynaty zmiksować. Powstałym sosem polać kawałki kurczaka, dobrze wymieszać. Następnie w zamkniętym naczyniu wstawić do lodówki na 24–36 godzin. Po rozgrzaniu grilla do najwyższej temperatury ułożyć kawałki kurczaka na gorącym ruszcie. Opiekać 15–20 minut, odwracając od czasu do czasu i polewając pozostałą marynatą.

Ryby z grilla

Ryby można grillować nadziewając je świeżymi ziołami i plasterkiem cytryny oraz nacierając olejem. Smaczniejsze jednak będą, gdy zamarynujemy je na kilka-kilkanaście godzin przed pieczeniem. Grillować całe ryby, filety lub dzwonka – zależnie od wielkości porcji różny będzie czas pieczenia. Najlepiej opiekać ryby krótko, w najwyższej temperaturze (całe, 350–450 g – po 6 minut z każdej strony, dzwonki 2,5–4 cm grubości – po 3 minuty z każdej strony, filety 175 g – 1,5–2 minuty z każdej strony). Grillujemy w drucianych opiekaczach w kształcie ryby, co zapewni chrupiącą skórkę, bądź owinięte w posmarowaną olejem folię rezygnując wówczas z chrupiącej skórki.

Marynata do ryby z grilla: 150 ml oleju, sok z 0,5 cytryny, 1 łyżeczka rozkruszonych nasion kopru włoskiego, 2 rozkruszone strączki kardamonu, 2 rozkruszone ziarna ziela angielskiego, 1 łyżeczka przyprawy garam masala, sól, mielony pieprz. Przygotowaną marynatą polać oczyszczoną wcześniej rybę. Zostawić na 2–3 godziny w temperaturze pokojowej lub włożyć na noc do lodówki.

Szałwiowe medaliony z polędwiczek z grilla

Składniki: 50 dag polędw iczek wieprzowych, 12 plastrów wędzonego boczku, 1 pęczek świeżej szałwii, 2 małe cukinie pokrojone w plastry, 2 łyżki musztardy francuskiej, 2 łyżki oliwy z oliwek.

Wykonanie: polędwiczki wieprzowe umyć i osuszyć. Umyte i osuszone pokroić na grube plastry i delikatnie rozbić. Każdy z plastrów posolić i posypać pieprzem, a następnie posmarować cienką warstwą musztardy. Na każdym kawałku polędwicy położyć po 2 listki szałwii, a następnie owinąć plastrami boczku. Medaliony       i plasterki cukinii nabijać naprzemiennie na długie wykałaczki. Mięso grillować na słabym ogniu, od czasu do czasu skrapiając oliwą z oliwek.

Kolorowy mix w stylu wege

Składniki: 4 marchewki, 2 korzenie pietruszki, seler, por, oliwa, sok z limonki, sól, pieprz, zioła prowansalskie.

Wykonanie: warzywa obrać, pokroić w słupki i dodać do nich odrobinę oliwy, soku z limonki, soli, pieprzu, ziół prowansalskich. Przygotowaną mieszankę owinąć folią aluminiową. Położyć danie na ruszcie. Piec kilka minut.

Przygotować sos (wymieszać 150 ml jogurtu naturalnego, dodać 100 g suszonych pomidorów oraz odrobinę posiekanej bazylii).

Kiełbaski w papryce

Składniki: 4 spiczaste czerwone papryki, mniej więcej po 75 g, 2 dymki, 200 g twarożku śmietankowego, sól morska, kolorowy pieprz, 1 łyżeczka ostrej papryki, 12 kiełbasek pieprzowych Pikok lub innych (można poprzekrawać kiełbaski śląskie na pół), 300 g boczku, pokrojonego w cienkie plastry.

Wykonanie: paprykę pokroić wzdłuż na trzy części, pozbawić nasion i umyć. Dymkę posiekać, wymieszać z twarożkiem, doprawić solą, pieprzem i papryką. Kiełbaski podpiec na gorącym grillu z każdej strony około 4–6 minut. Trochę krócej podpiekać kawałki papryki. Pozostawić, aż trochę ostygną, a następnie każdy kawałek papryki posmarować 1 czubatą łyżeczką pasty twarogowej, każdą zaś nałożyć na kawałek papryki. Całość owinąć boczkiem i smażyć na gorącym grillu z każdej strony około 6 minut.

Grillowana kukurydza

Składniki: 4 kolby kukurydzy, 100 g miękkiego masła, ½ pęczka kolendry, 1 limonka, 1 ząbek czosnku, szczypta pieprzu cayenne, sól, pieprz.

Wykonanie: w dużym garnku zagotować wodę. Do wrzątku włożyć kukurydzę w całości, razem z liśćmi i gotować około 20 minut. Z limonki zetrzeć skórkę i odłożyć na bok. Wycisnąć sok i razem z pozostałymi składnikami przełożyć do blendera. Zmiksować razem. Z ugotowanej kukurydzy usunąć liście. Natrzeć kukurydzę przygotowanym masłem, ułożyć na ruszcie. Grillować około 12–15 minut, odwracając kolby kukurydzy, by przyrumieniły się z każdej strony. Podawać posypane skórką z limonki.

Szaszłyki warzywne

Składniki: papryka różnokolorowa, pieczarki, młoda cukinia, cebula biała i czerwona, pomidorki, opcjonalnie ananas. Na marynatę – oliwa, sos sojowy, ocet winny, pieprz, zioła np. tymianek, bazylia, zioła prowansalskie.

Wykonanie: patyczki na szaszłyki należy namoczyć. Nadziewać według uznania. Wymieszać oliwę z sosem sojowym i octem winnym w proporcji 3:1. Moczyć szaszłyki w marynacie co najmniej 20 minut. Grillować polewając marynatą.

Dynia z grilla

Składniki: dynia, ulubione przyprawy, sól, pieprz do smaku.

Wykonanie: dynię myjemy, osuszamy, oczyszczamy z pestek i gąbczastego miąższu, tniemy na plastry. Jeśli wykorzystujemy dynię Hokkaido, nie musimy obierać jej ze skórki. Kawałki dyni posypujemy przyprawami i grillujemy, aż będzie miękka.

Pieczarki faszerowane żółtym serem

Składniki: ½ kg dużych pieczarek, 300 g dowolnego sera żółtego, przyprawy (sól, pierz, zioła).

Wykonanie: delikatnie umyć warzywa i oddzielić kapelusze od trzonów. Ser żółty zetrzeć na tarce lub pokroić w drobną kosteczkę i włożyć do środka pieczarek. Wszystko to doprawić solą, pieprzem oraz ziołami. Gotowe pieczarki umieścić na grillu i grillować do momentu aż ser się rozpuści, a pieczarki nabiorą rumianego, ciemnego koloru.

Grillowany kozi serek w cukinii

Składniki na 4 porcje: 1 cukinia (około 25 dag ), 24 dag serka koziego, szczypta tłuczonego pieprzu, 100 ml oliwy, żurawina, 1 gałązka tymianku, świeża bagietka na grzanki, sznurek spożywczy lub wykałaczki.

Wykonanie: cukinię umyć, dokładnie osuszyć za pomocą papierowego ręcznika i pokroić wzdłuż w bardzo cienkie plastry. Kozi ser pokroić w jednakowej wielkości plastry, po około 2 dag każdy. Kawałki sera owinąć szczelnie wstążkami cukinii i przewiązać sznurkiem lub wykałaczkami. Opłukać tymianek i poodrywać listki. Dokładnie wymieszać oliwę z tłuczonym pieprzem i tymiankiem. Tak przygotowaną marynatą posmarować ser w cukinii i rozłożyć na aluminiowych tackach do grillowania lekko skropionych oliwą. Grillować przez 5 minut z każdej strony. Podczas obracania należy uważać, aby ser nie wyciekł. Podawać z żurawiną i chrupiącymi grzankami.

Jabłka z grilla

Jabłka należy dokładnie umyć, następnie usunąć gniazda nasienne i wypełnić je miodem lub marmoladą. Jabłka posypujemy cynamonem i pieczemy na grillu przez ok. 10 minut lub dłużej, w zależności od wielkości owoców. Możemy zawinąć owoce w folię aluminiową lub piec bezpośrednio na kratce grilla. Możesz również pokroić jabłka na mniejsze kawałki, wtedy czas grillowania się skróci.

Życzę wszystkim Czytelnikom przemiłych jesiennych wrażeń smakowych!

Przepisy zebrała:
Anna Dykczyńska
Kujawsko-Pomorski Ośrodek
Doradztwa Rolniczego

Fot. archiwum redakcji, pixabay.com, praktykulinarni.pl

Domowe wypieki z lamusa

Opinia, że „zawsze ciasta domowe wypadną taniej, niż najskromniejsze cukiernicze” nie jest nowa – cytat pochodzi z książki Lucyny Szczepańskiej z 1918 roku. Wobec tego warto zakasać rękawy i przygotować coś słodkiego, a przy herbacie zabłysnąć historyczną anegdotką.

 

„Kiedyś to było jedzenie, teraz wszystko sztuczne” – niejednokrotnie słyszymy podobne krytyczne wypowiedzi odnośnie jakości produktów, ale również narzekania na korzystanie z gotowych posiłków i wyrobów. „W miastach piekarnie i cukiernie prawie zupełnie wyparły z domów prywatnych pieczywo domowe. Nawet we dworach, blisko miast położonych, coraz częściej spotykamy nie tylko bułki i ciastka kupne, lecz nawet chleb pytlowy przywozi się z miasteczka,
a razowy tylko dlatego wypiekają w domu, że go zbyt dużo dla służby i czeladzi wychodzi, i trzeba by go niemal wozami transportować” – tak przedstawia sytuację sobie współczesną Elżbieta Kiewnarska we wstępie do książki „Pieczywo domowe” z 1927 roku. Łatwo dostrzec podobieństwa, ale i różnice – dzisiaj to nie czeladź i służba by jadła chleb razowy. Autorka chciała pomóc gospodyniom mającym ambicje własnoręcznego przygotowania wypieków, bo „wszystko to nam się doskonale opłaci, gdyż pieczywo, ze świeżych produktów wykonane, nie tylko jest smaczniejsze, lecz i znacznie wydatniejsze”, zaś „nie do pogardzenia jest i ta okoliczność, że znamy jego składowe części i wiemy, że są wszystkie w najlepszym gatunku”. Chętni mogą upiec chleb na serwatce z podanego tam przepisu: „Rozczynić kilo bardzo suchej pytlowej lub podsiatkowej mąki trzema szklankami letniej, nie bardzo przekwaśniałej serwatki, czterema deka drożdży
i dać w cieple podrosnąć. Gdy rozczyn popęka, dosypać drugie kilo mąki, dwa deka soli, garść kminku i ziarnek koperku, wyrobić doskonale, aż od rąk odstanie, dać podrosnąć ponownie, co trwa nieraz od 4-ch do 6-ciu godzin. Porobić długie bochenki, dać podrosnąć w cieple. Przed wsadzeniem do pieca posmarować bochenki wodą letnią i posypać kminkiem. Po godzinie przesadzić i posmarować ponownie wodą. Piec powinien być gorący, jak na chleb zaparzany. Piecze się ten chleb około dwóch godzin. Ponieważ nie potrzebuje specjalnej dzieży, może być pieczony w mieście lub małych gospodarstwach, w których dzieży nie mają”.

Nawet w okresach kryzysu i niedoboru książki kucharskie uwzględniały słodkie wypieki. W „Kuchni powojennej: przepisy smacznego i taniego przyrządzania śniadań, obiadów i kolacyj oraz oszczędnych ciast domowych” z 1922 roku wspomniana już autorka proponuje m.in. „Ciastka z pianką. Dwie szklanki mąki zagnieść z dobrą łyżką jakiegokolwiek tłuszczu, dwiema łyżkami cukru i paru łyżkami wody na ciasto, dające się wałkować cienko; rozwałkować jak najcieniej, upiec do zrumienienia, posmarować owocową marmoladą, pokryć pianką z 3 białek z dwiema łyżkami cukru, utłuczonego z kawałkiem wanilji, wstawić w piec dla lekkiego zrumienienia. Pokrajać bardzo ostrym nożem w zręczne kawałki”.

Znudzeni pszennymi wypiekami mogą pokusić się o wykonanie tortu z mąki gryczanej, według przepisu Lucyny Ćwierczakiewiczowej z 1908 roku: „Wziąć pół funta masła świeżego [1 funt ok. 422 g], pół funta cukru miałkiego, ćwierć funta migdałów w łupinach, utartych na tarce, cztery całe jaja, jeden i pół ćwierci funta mąki gryczanej i trochę wanilji. Masło uciera się na pianę, dodając po utarciu po jednem jajku, następnie cukier, migdały, w końcu mąkę po łyżce. Tortownicę wysmarować surowem masłem, wysypać bułką, wlać masę i piec w niezbyt gorącym piecu. Gdy ostygnie, przekroić dwa razy (smarując kwaskowatą marmoladą) – złożyć razem i polać przezroczystym lukrem. Łatwy do zrobienia i bardzo smaczny torcik”.

Z publikacji „Pieczenie ciast. Zbiór Przepisów do robienia Tortów, Placków i wszelkiego gatunku Ciast w domowem gospodarstwie zwykle używanych” z 1883 roku dowiemy się, że „Podstawą do wszelkich pieczyw jest ciasto lub masa. Ciastem nazywamy wszelką mieszaninę zbitą i tęgą, masą zaś połączenie w stanie miękkim, a nawet płynnym. Rozumie się samo przez się, iż wiele jest odmian tak ciasta, jak i masy. Do najcelniejszych odmian ciasta należą: ciasto zasadnicze, czyli drożdżowe, parzone, maślane, kruche i cukrowe. Z mas zaś posiadamy: biszkoptową, migdałową, portugalską, piankową i piaskową”. Każda jest dalej opisana, ponieważ pierwszy raz spotykam się z określeniem „portugalska” jej przepis zacytuję: „Do piany ubitej z ½ kg. masła, przydawszy 8 jaj całych, 4 żółtka, 375 gr. cukru i skórkę startą z cytryny, jeszcze długo ubijamy, gdyż od tego będzie zawisła dobroć masy, poczem domieszujemy piankę z 4 białek i ½ kg. mąki”.

Oczywiście istnieją stare przepisy o wiele bardziej skomplikowane i kosztowne, oto jak zaczyna się przepis na Placek krakowski ze serem „Na placek wielkości arkusza papieru bierze się 6 liter sera tłustego, świeżego, dobrze wyciśniętego, 30 żółtek, cukru 1½ kila, miałkiego masła ½ kila, ćwierć kila migdałów siekanych…” – zastanawiam się jak dużych arkuszy używano w 1900 roku, bo właśnie wtedy wydano „335 recept. Przepisy praktyczne ciast drożdżowych, tortów, ciastek, cukierków, lodów i likierów” Róży Makarewiczowej. Jeszcze więcej jajek trzeba zużyć na tort „Duchesse” – 36, zaś na sękacz nawet 40. Zaryzykować tyle składników odważą się chyba jedynie doświadczone gospodynie.

Wobec tego na koniec przepis oszczędny i bardziej współczesny, ze strony kuchniakryzysowa.blogspot.com, na ciasto z zupy pomidorowej: „Składniki: 2 szklanki zupy pomidorowej, 3 szklanki mąki, 2 szklanki cukru, łyżeczka cynamonu, 2 łyżeczki proszku do pieczenia. Wykonanie: składniki mieszamy ze sobą w kolejności jak są podane. Wkładamy masę do foremki na chleb, a tą do nagrzanego do 180oC piekarnika na 45 min.”. Smacznego!

W przepisach zachowano pisownię oryginalną.

Aleksandra Bielińska

Kujawsko-Pomorski Ośrodek

Doradztwa Rolniczego

Fot. R. Kożuszek

Czy RHD jest dla pszczelarzy?

 

 

 

Czy pszczelarz, który utrzymuje nie więcej niż 80 rodzin pszczelich i nie jest rolnikiem może sprzedawać produkty pszczele nieprzetworzone w ramach Rolniczego Handlu Detalicznego (RHD)? Nazwa Rolniczy Handel Detaliczny wskazywałaby, że ta działalność dotyczy rolników. Podobny wniosek można wysnuć z tytułów ustaw: Ustawa z dnia 16 listopada 2016 r. o zmianie niektórych ustaw w celu ułatwienia sprzedaży żywności przez rolników oraz Ustawa z dnia 9 listopada 2018 r. o zmianie niektórych ustaw w celu ułatwienia sprzedaży żywności przez rolników do sklepów i restauracji. W wymienionych aktach prawnych ustawodawca nie podaje definicji rolnika na potrzeby RHD.

W zmianach, które wymienione ustawy wprowadzają do innych ustaw takiej definicji również nie znajdziemy:

– W Ustawie z dnia 6 marca 2018 r. Prawo przedsiębiorców, w Art. 6., ust 1., pkt 4 możemy przeczytać, że „Przepisów ustawy nie stosuje się do: działalności rolników w zakresie sprzedaży, o której mowa w art. 20 ust. 1c ustawy z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych”.

– Ustawa z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych określa przychody z jakich źródeł stanowią RHD i jakie warunki należy spełnić, by zakwalifikować przychody do RHD: w art. 20, ust. 1c: „Za przychody z innych źródeł, o których mowa w art. 10 ust. 1 pkt 9, uważa się również przychody ze sprzedaży przetworzonych w sposób inny niż przemysłowy produktów roślinnych i zwierzęcych, z wyjątkiem przetworzonych produktów roślinnych i zwierzęcych uzyskanych w ramach prowadzonych działów specjalnych produkcji rolnej oraz produktów opodatkowanych podatkiem akcyzowym na podstawie odrębnych przepisów, jeżeli:
ppkt.2) przetwarzanie produktów roślinnych i zwierzęcych i ich sprzedaż nie odbywa się przy zatrudnieniu osób na podstawie umów o pracę, umów zlecenia, umów o dzieło oraz innych umów o podobnym charakterze, z wyłączeniem uboju zwierząt rzeźnych i obróbki poubojowej tych zwierząt, w tym również rozbioru, podziału i klasyfikacji mięsa, przemiału zbóż, wytłoczenia oleju lub soku oraz sprzedaży podczas wystaw, festynów, targów przez rolnika prowadzącego działalność w ramach rolniczego handlu detalicznego;”.

– Ustawa z dnia 16 grudnia 2005 r. o produktach pochodzenia zwierzęcego podaje definicję rolniczego handlu detalicznego: Art. 5. „Użyte w ustawie określenia oznaczają: pkt 6) rolniczy handel detaliczny – rolniczy handel detaliczny w rozumieniu art. 3 ust. 3 pkt 29b ustawy z dnia 25 sierpnia 2006 r. o bezpieczeństwie żywności i żywienia”.

– We wskazanym wyżej miejscu w Ustawie z dnia 25 sierpnia 2006 r. o bezpieczeństwie żywności i żywienia czytamy: Art. 3. ust. 3 „Użyte w ustawie określenia oznaczają: 29b) rolniczy handel detaliczny – handel detaliczny w rozumieniu art. 3 ust. 7 rozporządzenia nr 178/2002, polegający na produkcji żywności pochodzącej w całości lub części z własnej uprawy, hodowli lub chowu podmiotu działającego na rynku spożywczym i zbywaniu takiej żywności:

– konsumentowi finalnemu, o którym mowa w art. 3 ust. 18 rozporządzenia nr 178/2002, lub

– do zakładów prowadzących handel detaliczny z przeznaczeniem dla konsumenta finalnego;”

W tym zapisie nie użyto słowa „rolnik”, podano natomiast określenie „podmiot działający na rynku spożywczym”.

Rozporządzenie nr 178/2002, do którego odnosi się Ustawa, w Art. 3. ust. 3 podaje następującą definicję: „podmiot działający na rynku spożywczym” oznacza osoby fizyczne lub prawne odpowiedzialne za spełnienie wymogów prawa żywnościowego w przedsiębiorstwie spożywczym pozostającym pod ich kontrolą;”. Natomiast w Art. 2 możemy przeczytać: „Definicja „żywności”. Do celów niniejszego rozporządzenia „żywność” (lub „środek spożywczy”) oznacza jakiekolwiek substancje lub produkty, przetworzone, częściowo przetworzone lub nieprzetworzone, przeznaczone do spożycia przez ludzi lub których spożycia przez ludzi można się spodziewać.”

Jeśli, odwołując się do przytoczonych aktów prawnych, uznamy, że pszczelarz nie będący rolnikiem             i wprowadzający na rynek produkty pszczele jest podmiotem działającym na rynku spożywczym oznacza to, że może on zarejestrować i prowadzić rolniczy handel detaliczny. W takim razie wspomnianego pszczelarza obowiązują wszystkie regulacje prawne dotyczące RHD łącznie z poddaniem się kontroli pracowników Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, o czym nie wszyscy pszczelarze pamiętają.

Sprzedaż produktów pszczelich w ramach RHD należy zgłosić do Powiatowego Inspektoratu Weterynarii (PIW) składając wniosek o wpis do rejestru zakładów prowadzonego przez Powiatowego Lekarza Weterynarii. PIW przekazuje informacje dotyczące podmiotów, które podjęły działalność w ramach RHD do Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych.

Zgodnie z Ustawą z dnia 21 grudnia 2000 r. o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych Art. 17. ust. 1. pkt 1 ppkt i, „do zadań Inspekcji należy: nadzór nad jakością handlową artykułów rolno-spożywczych, a w szczególności:… kontrola żywności w rolniczym handlu detalicznym w rozumieniu art. 3 ust. 3 pkt 29b ustawy z dnia 25 sierpnia 2006 r. o bezpieczeństwie żywności i żywienia” oraz Art. 30c. „Do kontroli jakości handlowej żywności w rolniczym handlu detalicznym stosuje się odpowiednio przepisy art. 23, art. 24, art. 25 ust. 2–6, art. 26–28 i art. 30b”.

Przytoczone regulacje prawne nie są precyzyjne i zostawiają miejsce na dowolną interpretację nie tylko w zakresie definicji rolnika na potrzeby RHD. Na terenie województwa kujawsko-pomorskiego Powiatowi Lekarze Weterynarii pozytywnie rozpatrują wnioski składane przez pszczelarzy, którzy nie mają statusu rolnika, rejestrując działalność RHD w zakresie sprzedaży produktów pszczelich nieprzetworzonych.

Laura Maciejewska

Kujawsko-Pomorski Ośrodek

Doradztwa Rolniczego

Fot. A. Stankiewicz, W. Lisiecki

Ocet w naszej kuchni

Przedstawię Państwu dziś treści dotyczące zastosowań octu w kuchni.

Właściwości żywieniowe octu będą w dużym stopniu zależeć od tego, jaki produkt został poddany fermentacji – im więcej wartościowych dla zdrowia człowieka związków w pierwotnym produkcie, tym bardziej wartościowy jest ocet. Naturalne octy mogą faktycznie być wartościowym elementem zbilansowanej diety dla osób zdrowych. Także produkty zawierające kwas octowy jako środek utrwalający, jak marynaty warzywne czy grzybowe, są atrakcyjnymi i smacznymi przetworami, które można polecić jako urozmaicenie naszego warzywnego menu. Ocet jabłkowy, z czerwonego wina, balsamiczny, oraz inne ciemne rodzaje są bardzo dobre do marynowania wszelkich produktów, ale mogą zmienić kolor pikli o jasnym odcieniu, takich jak gruszki, cebula czy kalafior. W przypadku takich produktów zaleca się użycie octu spirytusowego lub octu z białego wina. Należy przy tym podkreślić, że kwas octowy ma działanie drażniące dla błon śluzowych przewodu pokarmowego, w związku z czym ocet nie jest polecany dla osób cierpiących na różne schorzenia przewodu pokarmowego. Pamiętajmy jednak, że oprócz typowo kulinarnych zastosowań ocet można wykorzystać na różne sposoby. Okazuje się, że nawet w samej kuchni wszechstronność jego wykorzystania może zaskakiwać. Na dowód tego przedstawiam garść praktycznych rad, jak można wykorzystać ocet w kuchni, niekoniecznie bezpośrednio jako dodatek do potraw:

– Warzywa: ożyw lekko zwiędłe warzywa poprzez zanurzenie ich w zimnej wodzie z octem.

– Kapusta: dodaj octu do wody gotującej się kapusty, by zapobiec rozchodzeniu się jej nieprzyjemnego zapachu po całym domu.

– Mięso: marynata z ½ szklanki twego ulubionego octu i 1 całej szklanki bulionu posłuży za skuteczną metodę zwiększenia kruchości mięsa.

– Ryż: 1 łyżka stołowa octu dodana do wody, w której gotuje się ryż, czyni go puszystym i białym.

– Ryby: zmniejsz nieprzyjemny rybny zapach poprzez oczyszczenie ryby octem spirytusowym przed jej przyrządzeniem.

– Ser: utrzymaj ser w stanie świeżości i miękkości, owijając go w tkaninę uprzednio namoczoną w occie i zamykając w pojemniku nieprzepuszczającym powietrza.

– Jajka: by piana z białek dobrze się ubiła, dodaj do niej 1 łyżkę swego ulubionego octu. Przy gotowaniu jaj dodanie octu do wody zapobiegnie wylewaniu się białka z pękniętych skorupek. Gdy gotujesz jajka w koszulkach, dodaj łyżeczkę octu do wody, by zapobiec rozdzielaniu się jaj.

– Zapach cebuli: szybko usuniesz cebulowy zapach ze swoich rąk, jeśli natrzesz je octem spirytusowym.

– Gaszenie pragnienia: dodaj 1 łyżkę truskawkowego lub pomarańczowego octu do szklanki wody sodowej z lodem. Tak powstały napój jest bardzo orzeźwiający.

Ocet to produkt spożywczy, używany od 5 tys. lat. Octem określany jest płyn, który zawiera co najmniej 4% stężenie kwasu octowego, uzyskanego w procesie fermentacji tlenowej produktów, które zawierają cukier. Nadaje on kwaskowaty lekko pikantny smak potrawom. Używany jest do przetworów, sosów, majonezów, marynat oraz sałatek.

Ocet można zrobić praktycznie z każdych owoców z naszego ogródka. Tak naprawdę wszystkie smaki lata można zamknąć w szkle i sycić się nimi w zimowe wieczory. Ocet przygotujemy nie tylko z owoców czy wina – nadają się do tego również kokos, ziemniaki, ryż, a nawet miód. Przygotowując go samodzielnie można także eksperymentować z jego smakiem, np. dodając aromatyczne zioła lub przyprawy – cynamon czy imbir. Bardzo ostatnio popularny ocet jabłkowy ma szerokie zastosowanie w każdym gospodarstwie domowym. W kuchni dodawany jest do potraw i sprawdza się jako naturalny konserwant. Wytwarzany z jabłek ocet wykorzystuje się wspomagająco przy odchudzaniu, a także do obniżania poziomu glukozy we krwi. Ma on kolor bursztynowy, charakteryzuje się też kwaśnym smakiem i wyrazistym zapachem. W jego skład wchodzą enzymy, aminokwasy, pektyny i związki polifenolowe, takie jak kwas chlorogenowy czy kawowy. Ocet jabłkowy to także źródło witamin z grupy B, beta-karotenu, biotyny, pektyny, kwasu foliowego, witaminy C oraz fosforu, sodu, potasu, wapnia, magnezu i żelaza. Ocet jabłkowy pobudza produkcję enzymów trawiennych, regulując tym samym proces trawienia. Ocet jabłkowy zmniejsza też wchłanianie tłuszczów i z tego względu bazuje na nim dieta octowa, która wspomaga odchudzanie. Zjedzenie posiłku z dodatkiem tego składnia sprawi, że szybciej odczujemy sytość. Dodatkową korzyścią uwzględnienia octu w jadłospisie jest jego działanie obniżające poziom cholesterolu i cukru we krwi.

Przepis na ocet jabłkowy

Przygotowujemy kilogram owoców i duży słoik. Jabłka powinny być niepryskane, ekologiczne. Należy je delikatnie umyć, a te zerwane bezpośrednio z gałęzi są czyste. Z myciem nie przesadzajmy, gdyż na owocach znajdują się pożyteczne bakterie i drożdże. Wycinamy gniazda nasienne, dzielimy owoce na ćwiartki lub drobniej, a następnie umieszczamy w czystym słoju. Można też zrobić ocet z samych skórek i ogryzków, bez ogonków, a miąższ wykorzystać do sporządzenia kompotu albo marmolady. Kolejny krok to zalanie jabłek przegotowaną, słodką i chłodną wodą. Na 1 litr wody przypadają 4 łyżki cukru lub miodu. Jeśli jabłka są słodkie, można dodać mniej cukru. Słoja nie można zakręcać: trzeba przykryć go kawałkiem ręcznika papierowego lub bawełnianej tkaniny. Nie używać gazy ze względu na muszki owocówki, które z pewnością się pojawią. Należy go odstawić w spokojne, ciemne i ciepłe miejsce na około 2 tygodnie. Codziennie mieszamy zawartość słoja. Najlepiej poczekać do momentu, gdy zniknie tworząca się na powierzchni cieczy piana, a owoce przestaną wypływać na wierzch. Płyn cedzimy do garnka przez sitko bądź durszlak. Słój myjemy i z powrotem wlewamy do niego przecedzony wcześniej płyn. Przykrywamy ręcznikiem papierowym lub szmatką, zabezpieczamy gumką, odstawiamy na kolejne 2–3 tygodnie. Gdy płyn pachnie octem, to znak, że zakończyła się jego produkcja. Na powierzchni powinna wytworzyć się zawiesina (tzw. matka octowa). Jest to zbiór dobrych bakterii. Zawiesinę zdejmujemy, zalewamy przegotowaną letnią wodą albo octem – możemy ją wykorzystać do produkcji kolejnej partii octu. Pozostały płyn zlewamy do butelek, najlepiej brązowych. Płyn powinien być w miarę klarowny, nie należy przelewać mętnych resztek. Tak przygotowany ocet można długo przechowywać.
W butelce może znów wytwarzać się matka octowa, a na dnie osadzać się mętne resztki, lecz nie należy się tym martwić, gdyż jest to oznaka dobrze sporządzonego octu. Oznaką zepsucia są zaś nieregularnie rozrzucone ciemne, nieprzeźroczyste plamki pleśni. Butelki należy zakorkować delikatnie, gdyż ocet może jeszcze pracować i korek może wystrzelić. Lepszy ocet wychodzi z późniejszych odmian jabłek niż z wczesnych (np. z papierówek jest mało esencjonalny). Ważne, aby nie produkować octu w tym samym miejscu, gdzie wino, gdyż bakterie octowe mogą przeniknąć do wina przez powietrze i powstanie z niego również ocet.

Ocet jabłkowy z dodatkiem estragonu, mięty polnej i bylicy

Składniki: 500 g jabłek, 100 ml estragonu (może być kolendra), 100 ml mięty, 100 ml bylicy pospolitej, 1,5 litra niskozmineralizowanej wody, 2–4 łyżki cukru, matka octowa.

Wykonanie: jabłka i zioła drobno poszatkować, wrzucić do słoja, zalać ciepłą, przegotowaną i posłodzoną wodą, dodać matkę octową. Zabezpieczyć ręcznikiem papierowym i gumką recepturką, pozostawić w ciemnym i ciepłym miejscu. Dalej postępować tak, jak przy sporządzaniu octu jabłkowego. Uzyskamy ocet o delikatnym i aromatycznym zapachu.

Ocet dyniowo-szałwiowy

Składniki: 400 ml drobno pokrojonej dyni Hokkaido, 150 ml szałwii, 2 jabłka, 1,5 litra wody, 3 łyżki cukru, matka octowa.

Wykonanie: drobno pokrojone jabłka, dynię i szałwię zalać przegotowaną, osłodzoną wodą. Dodać matkę octową. Dalej postępować tak, jak przy sporządzaniu octu jabłkowego. Do dyni można też dodać kolendry, chili, kurkumy, pieprzu.

Octu można użyć do maceracji ziół. Łatwo przechodzą do niego związki rozpuszczalne w wodzie. Do octu można wrzucać zioła świeże i suche. Dodać możemy na przykład: krwawnik, nawłoć, bylicę pospolitą, nagietek, miętę, wrotycz, żywokost, rumianek, ogórecznik, płatki róż, kwiaty bzu, czeremchy. Zioła świeże zalewamy octem w temperaturze 80°C, a rośliny olejkowe – octem ciepłym. Przed zalaniem zioła należy rozdrobnić. Powinny zajmować ¾ słoika lekko ułożonych ziół. Zalewamy i zakręcamy słoik, odstawiamy w ciepłe miejsce na tydzień, codziennie wstrząsamy. Po tygodniu dokładnie przecedzamy przez sitko perlonowe i złożoną na kilka razy gazę.

Powszechnie używamy octu do sporządzania różnego rodzaju marynat z warzyw, owoców, grzybów. Bardziej smakowite i zdrowsze będą marynaty, do których użyjemy naturalnego octu winnego czy jabłkowego, zamiast zwykłego spirytusowego. Poniżej podaję przykład:

Ocet mniszkowy

Składniki: 500 ml płatków mniszka, 1,5 litra wody, 3 łyżki cukru, matka octowa.

Wykonanie: obciąć nożyczkami płatki mniszka lub rozdrobić całe kwiaty, włożyć je do słoja, zalać przegotowaną posłodzoną wodą. Dodać matkę octową. Dalej postępować tak, jak przy sporządzaniu octu jabłkowego. Ocet mniszkowy jest szczególnie dobry przy połączeniu z miodem.

All-focus

Papryka marynowana

Składniki: 5 kg papryki może być kolorowa, 1 główka czosnku, 16 listków liścia laurowego, ziele angielskie, 1 łyżka pieprzu (do każdego słoika dajemy szczyptę), 2 łyżki gorczycy.

Zalewa: 3 litry wody, garść

soli, 1,5 szklanki cukru kryształu, 1 litr octu jabłkowego.

Wykonanie: składniki na zalewę zagotować. Paprykę opłukać, usunąć gniazda nasienne i pociąć w paski. Układać ciasno w słoikach. Na dno ułożyć przyprawy: ząbek pokrojonego czosnku, 3 listki laurowe, 4–5 ziaren ziela angielskiego, szczyptę pieprzu, kilka ziarenek gorczycy. Zalać zalewą. Zakręcić słoiki i pasteryzować tylko 12–13 minut nie dłużej, bo papryka zrobi się miękka. Odwrócić do góry dnem. Z 5 kg papryki wychodzi 8 słoików 1 litrowych. Gdyby zabrakło zalewy zrobić nową. Niezużytą zalewę można też przechować i wykorzystać później. Tę samą zalewę można stosować do różnych warzyw.

Schab soczysty w marynacie octowej

Składniki: 1/3 szklanki octu jabłkowego, 2 łyżeczki soli (na dwa kilogramy mięsa), 1–2 łyżeczki ziół prowansalskich, 1 płaska łyżeczka suszonego rozmarynu lub trochę świeżego ziela, 1 płaska łyżeczka suszonego tymianku lub kilka gałązek świeżego ziela, 1–2 liście laurowe, 2–3 ziarna ziela angielskiego, 4–5 ziarenek pieprzu czarnego lub szczypta chili, 2–3 łyżki oleju. Oprócz powyższych składników: 2 ząbki czosnku, które najlepiej zastosować tuż przed pieczeniem i 1 płaska łyżeczka czerwonej słodkiej papryki, również przed wstawieniem do piekarnika.

Wykonanie: pokruszony liść laurowy razem z zielem angielskim, pieprzem wrzucić do młynka i zmielić (można to zrobić w moździerzu). Mięso natrzeć dosyć dokładnie solą, dodając pozostałą sól do reszty składników marynaty. Wymieszać marynatę i polać mięso. Kilka razy obrócić mięso w marynacie. Ostrzem patyczka do szaszłyka gęsto, miejsce przy miejscu, nakłuć schab z jednej i drugiej strony. Potem masować mięso 2–3 minuty, by wchłonęło całość marynaty. Odstawić pod przykryciem schab do lodówki na 24 godziny. Oczywiście można skrócić czas do 12 godzin, jeśli jest taka konieczność. Przed włożeniem do piekarnika, osączony z marynaty schab, włożyć na dobrze rozgrzaną patelnię i obsmażyć z każdej strony, także boki. Mięso zbieleje, białko się zetnie i w ten sposób pozostanie soczyste. W międzyczasie nastawić piekarnik na 190°C. Przełożyć schab do naczynia (może być to to samo naczynie, w którym macerowało się mięso). Pozostałej marynaty nie usuwać. Rozsypać w niej połowę posiekanego czosnku, ułożyć schab i wierzch posypać resztą czosnku. Na to jeszcze dla koloru oprószyć słodką czerwoną paprykę. Przez pół godziny piec mięso w temperaturze 190°C, a kolejne maksymalnie 40 minut w temperaturze 180°C, gdzie przez ostatnie 10 minut temperaturę można obniżyć na 170–160°C.

Sałatka z octem jabłkowym

Sos do sałatki: 40 ml octu jabłkowego,10 ml oliwy z oliwek, 10 ml oleju rzepakowego, 2 utarte ząbki czosnku (tarka o najmniejszych oczkach), 1 łyżeczka suszonego lubczyku, 1 łyżeczka suszonego chili. Do sałatki potrzebujesz: mix sałat z rucolą, 1 pęczek rzodkiewek, 1 duża cebula czerwona, 4 pomidory, 1 czerwona papryka.

Wykonanie: sałatę porwać, jeśli są za duże kawałki, rzodkiewki pokroić w plasterki, cebulę w kostkę. Pomidory sparzyć, obrać ze skórki, pokroić w kostkę. Paprykę pokroić w paseczki lub w kostkę. Wymieszać składniki na sos, zalać nim produkty i wszystko delikatnie wymieszać. Doprawić do smaku solą i ewentualnie cukrem.

Mam nadzieję, że powyższe propozycje przypadną Państwu do gustu. Życzę udanego wyrobu domowych octów oraz dużo satysfakcji z wykorzystania ich do przyrządzania pysznych potraw.

Źródło: M. Kaczmarczyk „Zioła dla smaku,   zdrowia i urody”, polki.pl, party.pl, medonet.pl, przyślijprzepis.pl, stylowi.pl, smaker.pl

Tekst i fot. Anna Dykczyńska

Kujawsko-Pomorski Ośrodek                           

Doradztwa Rolniczego

Zapraszamy KGW do wzięcia udziału – „Tradycyjna Gęsina Wiejska”

Narodowy Instytut Kultury i Dziedzictwa Wsi rozpoczyna inicjatywę promującą przyzagrodowy chów gęsi i przetwórstwo gęsiny metodami naturalnymi pn. „Tradycyjna Gęsina Wiejska”. Inicjatywa kierowana jest do Kół Gospodyń Wiejskich, dzięki którym w polskim krajobrazie wiejskim będą mogły na nowo pojawić się powszechnie białe gęsi, a gospodarstwa rolne będą z tego czerpać dodatkowe dochody. Celem inicjatywy „Tradycyjna Gęsina Wiejska” jest wsparcie KGW w upowszechnianiu przyzagrodowego chowu gęsi i wytwarzania produktów z gęsiny w nawiązaniu do chlubnych tradycji polskich w tym zakresie.

Informacje o Inicjatywie dostępne są na stronie nikidw.edu.pl pod adresem:

https://nikidw.edu.pl/2020/05/25/zaproszenie-do-inicjatywy-tradycyjna-gesina-wiejska/

Źródło: https://nikidw.edu.pl/2020/05/25/zaproszenie-do-inicjatywy-tradycyjna-gesina-wiejska/

Marta Bettin 

KPODR Minikowo

Truskawka nie tylko w kuchni.

Poziomka ananasowa lub  poziomka wielkoowocowa niewiele nam mówi, ale truskawkę znamy wszyscy. Roślina dająca  wspaniałe owoce powstała przez przypadek, na początku XVIII wieku. Dzisiaj nikt już nie może sobie wyobrazić czerwcowego menu bez truskawki.

Wpływ, jaki truskawki wywierają na zdrowie jest nieoceniony, ponieważ mają liczne właściwości zdrowotne i wartości odżywcze.   Są niskokaloryczne (100g truskawek zawiera 32kcal) mają niski indeks glikemiczny (IG=40), zawierają metabolizowaną bez udziału insuliny fruktozę i dzięki temu mogą się nimi delektować  osoby chore na cukrzycę. Poprawiają apetyt, gaszą pragnienie, leczą ból gardła i chrypkę. Przynoszą ulgę w zaburzeniach układu moczowego i polepszają trawienie. Truskawkowe owoce działają też dobroczynnie na serce: obniżają poziom cholesterolu i ciśnienie tętnicze. Zawierają liczne witaminy (A, B1, B2, B3, B6, B9, E oraz w szczególności C – 66 mg/100g),  minerały (cynk, fosfor, magnez, mangan, potas, wapń, żelazo) oraz inne cenne substancje: błonnik, bromelinę ( dojrzałe owoce), kwasy organiczne( kwas elagowy, który jest antyoksydantem, wspierającym układ odpornościowy),  flawonoidy( antocyjany, katechiny, kwercetyna oraz kemferol pomagające obniżyć poziom cholesterolu). Zawarte w truskawkach pektyny pobudzają pracę jelit, a kwasy organiczne przyspieszają przemianę materii. Poza tym truskawki są żółciopędne, więc przy okazji stymulują pracę wątroby i woreczka żółciowego i moczopędne ( w 90 proc. składają się z wody), więc wspomagając pracę nerek i regulują spadek wagi.  Ze względu na dużą zawartość witamin owoce te powinny być konsumowane przez osoby cierpiące na anemię lub schorzenia związane z niedoborem witamin. Jedynym mankamentem jest fakt, że truskawki należą do produktów silnie alergizujących. Wśród szerokiego zastosowania truskawek w kulinariach owoce poziomki wieloowocowej ze względu na zawartość witamin oraz kwasów organicznych wykorzystuje się  w kosmetyce- zmieszane z odpowiednimi dodatkami  nie tylkorozświetlą i odżywią naszą cerę, lecz także poprawią kondycję osłabionych i zniszczonych włosów.  Produkty na bazie truskawek pomogą na problemy z rozszerzonymi porami, nadmiernym łojotokiem czy przesuszoną, łuszczącą się skórą. Sprawdzą się jako maseczki wykazując działanie przeciwtrądzikowe, łagodzące egzemę oraz poparzenia słoneczne. Z  truskawkowych maseczek nie mogą korzystać osoby uczulone na kwas salicylowy, powinny z nich zrezygnować także osoby o cerze naczynkowej.

  • kwas salicylowy ma właściwości złuszczające, działa jak bardzo delikatny peeling. Dzięki niemu pozbędziemy się warstwy rogowej naskórka, rozjaśnimy cerę, usuniemy wągry i objawy trądziku
  • kwasy alfa-hydroksylowe (AHA) – zniszczą wolne rodniki, powodujące przedwczesne starzenie się skóry oraz spłycą zmarszczki. Dodatkowo, kwasy te rozjaśnią i zmniejszą plamy starcze, blizny po trądziku oraz przebarwienia skóry
  • witamina C- rozjaśni skórę i doda jej blasku, zmniejszy działanie szkodliwych, wolnych rodników,  głównych winowajców starzenia się skóry, będzie wspomagać produkcję kolagenu odpowiedzialnego za jędrność i elastyczność skóry
  • przeciwutleniacze i witamina A- opóźnią proces starzenia się skóry
  • witaminy z grupy B- odżywią  skórę
  • witamina PP- dotleni krew i komórki skóry
  • wapń, fosfor i magnez- odkwaszą skórę i przywrócą jej właściwy poziom pH
  • bromelina- odtruje skórę
  • kwas elagowy – przeciwutleniacz, będzie leczyć uszkodzenia skóry, działać przeciwzmarszczkowo oraz ochroni przed negatywnymi skutkami promieniowania UV

Truskawka na…. włosy

Włosy są często narażane  na nadmierne przesuszenie podczas opalania lub kąpieli. Maseczka truskawkowa sprawi, że włosy
będą odpowiednio
nawilżone i błyszczące. Szklankę świeżych truskawek, jajko i 2 łyżki oliwy z oliwek lub oleju arganowego wymieszać w blenderze.
Nałożyć na włosy, owinąć folią  i zmyć po 20-30 minutach.

  • Włosy suche – zmieszać truskawki z puree z awokado, maseczkę wcierać  w suche i rozdwojone końcówki włosów,
    zawinąć w folię lub ręcznik. Spłukać po 30 minutach.
  • Włosy tłuste – 30 g truskawek zmiksować blenderem i wetrzeć na 30 minut we włosy.
  • Włosy z łupieżem – zmieszać truskawki z sokiem z cytryny i delikatnie wmasować w skórę głowy. Spłukać po 30 minutach.
  • Włosy pozbawione blasku – 30 dag truskawek zmieszać z 1 szklanką miodu,1 jogurtem naturalnym i 1 łyżką oleju migdałowego. Maseczkę nałożyć na włosy od nasady aż po końcówki. Spłukać po 20 minutach letnią wodą.

 Truskawka na… twarz

Wystarczy jedna rozgnieciona truskawka – odrobinę miąższu i soku nakładamy na twarz, szyję i dekolt, delikatnie masujemy omijając okolice oczu i ust. Taki zabieg zastąpi nam mleczko oczyszczające i delikatny peeling w jednym.

  • Cera sucha – zmiksować truskawkiblenderem i zmieszać z 2 łyżkami miodu, 1 łyżką śmietany kremówki lub ze zgniecionymi bananami, maseczka przywróci właściwy poziom nawilżenia,  złagodzi wszelkie podrażnienia skóry
  • Cera dojrzała – zmiksować truskawki,połączyć z 1 łyżką oleju sojowego, nałożyć na twarz na 20 minut, maseczka rozświetli cerę i delikatnie spłyci zmarszczki
  • Cera tłusta i trądzikowa – rozgnieść dojrzałe truskawki widelcem i zmieszać z ubitym białkiem z jaj, nałożyć na twarz na 15-20 min., zmyć z twarzy letnią wodą, truskawki rozjaśniają i odświeżają cerę, a białko jaj pomaga obkurczyć rozszerzone pory i ustabilizować wydzielanie łoju

Maseczka regulująca wydzielanie sebum

Rozgnieść  2 niewielkie truskawki i połączyć z 10 kroplami soku z cytryny. Po oczyszczeniu skóry nałożyć na twarz, szyję i dekolt. Zmyć letnią wodą po 15 minutach. W połączeniu z sokiem z cytryny, truskawki usuną nadmiar sebum na powierzchni skóry i dokładnie oczyszczą pory skóry. Sok z cytryny naturalnie ściągnie skórę oraz pomoże pozbyć się przebarwień i blizn.

Maseczka przeciwzmarszczkowa

Kilka dojrzałych truskawek rozgnieć na papkę i połączyć z 1 łyżką oleju sojowego, nałożyć na twarz na ok. 20 minut, zmyć letnią, przegotowaną wodą. Maseczka ma działanie ujędrniające, wygładzające i wybielające.

Maseczka na poparzoną skórę

Zmiksować szklankę truskawek  z łyżką jogurtu naturalnego i łyżką miodu. Nanieść na miejsce poparzone słońcem na 20 minut, zmyć letnią wodą. Zabieg można powtórzyć. Miód działa  przeciwbólowo i przyspiesza gojenie skóry.

Maseczka natłuszczająca

3-4 truskawki rozgnieść z 1 żółtkiem, 1 łyżeczką miodu oraz  odrobiną mąki ziemniaczanej. Wymieszaną papkę nanieś na szyję i dekolt. Kiedy zaschnie zmyć wacikiem zwilżonym ciepłą, przegotowaną wodą.  Maseczka skutecznie wygładza odwodniony naskórek, poprawia koloryt cery i usuwa oznaki zmęczenia.

 

Na pocieszenie dla tych, którzy przede wszystkim lubią truskawki w kuchni …

Truskawki z kremem mascarpone.

Składniki: 250 g truskawek, 1/2 opakowania biszkoptów, 250 g mascarpone, 100 g cukru pudru, 3 – 4 żółtka, 1 szklanka kremówki, słodkie sherry

Przygotowanie: Żółtka utrzeć z cukrem na biały kogel-mogel. Stopniowo dodać mascarpone, delikatnie miksując. Ze schłodzonej kremówki ubić bitą śmietanę. Truskawki pokroić w cząstki. Biszkopty skropić sherry. Układać naprzemiennie biszkopty, krem i truskawki, na wierzchu ułożyć  bitą śmietanę. Podawać schłodzone. Alternatywny  krem można przygotować  mieszając mascarpone z rozpuszczoną białą czekoladą.

 

Racuszki z ricottą i truskawkami.

Syrop: 150 ml soku pomarańczowego (z kartonu),1 owoc anyżu gwiazdkowego, łyżeczka nasion kminku, kilka łyżek cukru, truskawki

Ciasto: 175 ml mleka,2  jajka, 100g mąki, łyżeczka proszku do pieczenia, szczypta soli, 250g serka ricotta, olej do smażenia

Syrop: W garnuszku podgrzać sok z cukrem, anyżem i kminkiem tak, aby cukier się rozpuścił. Ciepłym syropem zalać obrane z szypułek truskawki, odstawić na chwilę, aby przeszły smakiem syropu.

Ciasto: Do miski wlać mleko, żółtka, włożyć serek, przesiać mąkę z proszkiem do pieczenia, dodać sól. Całość delikatnie wymieszać trzepaczką. Ubić sztywną pianę z białek i dodawać ją stopniowo, małymi porcjami do ciasta, całość wymieszać. Na patelni rozgrzać olej, nakładać ciasto łyżką i formować okrągłe placuszki. Smażyć minutę z każdej strony. Placuszki serwować  z truskawkami skropione syropem.

Źródło:

www.poradnikzdrowie.pl ,   www.climb2change.pl

. „Jedz truskawki – będziesz zdrowszy” Z. Zdrojewicz , N.  Bieszczad , P. Gąsior, A. Rogoza ,  „101 produktów dla zdrowia i życia” D. Grotto ,  „Zawartość substancji odżywczych w truskawkach w zależności od systemu uprawy ”  M.Rochalska , A. Orzeszko-Rywka , K. Czapla

Urszula E. Nowakowska

KPODR w Minikowie