Dział Rozwoju Obszarów Wiejskich

WIEJSKIE GOSPODARSTWO DOMOWE

Co warto wiedzieć o ogórkach?

Ogórek zaliczany jest do rodziny dyniowatych. Prawdopodobnie wywodzi się z warzywa dziko rosnącego u podnóża Himalajów. W Indiach uprawiany był już około 3 000 lat temu, później został szeroko rozpowszechniony i obecnie znany jest we wszystkich strefach klimatycznych. Znany był już bowiem w starożytnym Egipcie około 2 000 lat przed naszą erą. W części Zachodniej Europy rozpowszechnili go Rzymianie, natomiast do ludów słowiańskich trafił z Bizancjum. W Europie Północnej pojawił się w średniowieczu. W Polsce znany jest i rozpowszechniany od XVI wieku.

To smaczne i powszechne na naszych stołach warzywo wykorzystywane jest w kuchni wielu krajów. Nazwa dotyczy zarówno rośliny płożącej, jak i jej cylindrycznych, jadalnych owoców. Warzywo to jest rośliną uprawianą dla żółtych lub zielonych owoców, które można spożywać w postaci surowej, kiszonej, konserwowej oraz marynowanej. Jednak z botanicznego punktu widzenia są owocami, które nazywamy jagodami.

Wartość żywieniowa ogórka polega głównie na usprawnianiu procesu trawienia oraz na smaku. Wartość odżywcza ogórka jest bardzo mała, gdyż w 100 gramach świeżego ogórka występuje 14 kcal. Głównym składnikiem ogórka jest woda, zajmując 96% objętości. Resztę stanowią niewielkie ilości białka, błonnika, węglowodanów, witaminy – A i z grupy B, kwasu foliowego oraz pierwiastków: cynku, żelaza, potasu, fosforu, wapnia, sodu i magnezu. Najwięcej bardzo cennych składników znajduje się tuż pod skórką, dlatego najlepiej jadać ogórki ze skórką. W przypadku osób cierpiących na choroby wątroby i trzustki wskazane jest, aby obierać ogórek ze skórki, ponieważ jest ona ciężko strawna i wywołuje dodatkowe dolegliwości tych narządów. Lekkie posolenie ogórka sprawi, że ciężkostrawność się zmniejszy. Ogórki pomagają w usuwaniu nadmiaru wody z organizmu. Z tego powodu są częstym składnikiem w dietach. Surowych owoców ogórka nie należy mieszać w sałatkach zawierających pomidory bądź paprykę, ponieważ wzajemnie źle na siebie oddziałują – eliminując witaminy. Dzięki zdolnościom regeneracyjnym znalazł on szerokie zastosowanie w kosmetyce. Ogórki zyskują prawie dwukrotnie większą zawartość witaminy C, witaminy B6 oraz B12 podczas procesu kiszenia. Ogórki kiszone skutecznie usuwają z organizmu metale ciężkie, toksyny, przeciwdziałają cukrzycy, redukują poziom cholesterolu, kontrolują ciśnienie tętnicze, sprzyjają lepszemu przyswajaniu pokarmów, wspomagają wydzielanie kwasów żołądkowych przyspieszając pracę jelit, a kwas mlekowy powstały podczas kiszenia bardzo korzystnie wpływa na florę bakteryjną jelit oraz przeciwdziała tworzeniu się infekcji organizmu. Pomagają zwalczyć nieświeży oddech – plaster należy przytrzymać przez trzydzieści sekund na języku, w ten sposób bakterie powodujące nieświeży oddech zostaną wyeliminowane. Dodatkowo jedzenie ich wzmacnia tkankę chrzęstną.

Cenną wskazówką w celu znalezienia wysokiej jakości tego wspaniałego zielonego warzywa jest znak Ogólnopolskiego Programu Promocyjnego „Doceń polskie”. Wyróżnienie przyznane przez ekspertów branży spożywczej jest nadawane tylko wyrobom, które posiadają „polski akcent” – wyrażają związek z naszym krajem oraz które przeszły pozytywnie audyt żywności. Podczas przeprowadzonej certyfikacji jury ocenia smak, wygląd i stosunek jakości żywności do jej ceny, a artykuły z maksymalnymi punktami stanowią TOP PRODUKT.

W Polsce występują rejony słynące z uprawy ogórka, przykładem są podkarpackie Ogórki z Handzlówki, które pochodzą z ekologicznych terenów i uprawiane są w gospodarstwach na własne potrzeby lub z przeznaczeniem na handel. Okolice Handzlówki charakteryzują się klimatem, który ma wpływ na walory smakowe warzyw, które kiszono na dwa sposoby: na „prędko”, czyli do bezpośredniego spożycia lub na zimę. Aby szybko się zakisiły, niektóre gospodynie nacinały czubki ogórków i wzdłuż, by mogły się szybciej „zaparzyć” i przejść solą. Do kwaszenia wykorzystuje się ogórki sadzone po 15 maja, ze względu na charakterystyczny klimat majowy.

Ciekawym tradycyjnym sposobem zakiszania dla regionu zachodniopomorskiego jest przygotowywanie Ogórka kołobrzeskiego, w którym beczkę przekłada się warstwami ogórka i dodatkami, takimi jak chrzan, czosnek i koper. Zawartość beczki zalewa się solanką ze źródła solankowego i odstawia produkt do procesu fermentacji.

Od lat w gospodarstwach Ziemi Noteckiej w województwie lubelskim uprawiano i kiszono Ogórki nadnoteckie. Do produkcji używane są odmiany rodzime – Polan, Śremski, Monastyrski – są to najsmaczniejsze i najbardziej plenne odmiany często uprawiane w przydomowych ogródkach. Nasiona wysiewa się po 8 maja, ponieważ sprzyja to szybkiemu i dobremu plonowaniu. Ogórki kiszone nadnoteckie różnią się od innych niepowtarzalnymi walorami smakowymi, które wynikają z cech doskonałego surowca. 

Każda gospodyni posiada swój przepis na kiszenie ogórków. Bardzo dobrym przepisem jest przepis z Kujaw, z obszarów, w których zaprawiano je w bardzo dużych ilościach. W obecnych czasach na potrzeby domowe ogórki kisimy w słoikach bądź wiaderkach. Najważniejsze w ogórkach kiszonych jest odpowiedni dobór ilości soli, dzięki której produkt cieszy się odpowiednim smakiem oraz długim terminem przydatności. Twardość ogórkom zapewnia użyty chrzan, a koper i czosnek nadają im właściwy smak. Jeśli chcemy przygotować ogórki małosolne, to stosujemy na jeden litr zimnej wody jedną łyżkę soli z lekkim czubkiem. Jeżeli chcemy zakisić ogórki na zimę, to na jeden litr zimnej wody dodajemy dwie łyżki soli z lekkim czubkiem. Mieszamy wodę z solą w celu rozpuszczenia się soli – utworzy się solanka. Do wcześniej umytych i wyparzonych słoików kładziemy liść chrzanu, słupek chrzanu, trzy liście z czarnej porzeczki, dwa małe ząbki czosnku i kawałek kopru. Ogórki układamy ściśle pionowo w słoiku. Na wierzch słoika dodajemy trochę kopru i liść porzeczki czarnej. Przygotowany słoik zalewamy wcześniej przygotowanym roztworem solanki (ogórki muszą być zalane solanką całkowicie). Zakręcamy słoik. Pozostawiamy słoik w ciepłym miejscu na trzy dni. W tym momencie rozpoczyna się proces fermentacji i słoiki mogą wypuścić trochę wody, a zakiszone warzywa zaczną zmieniać kolor na lekko zielono-żółty. W trzecim dniu przenosimy słoiki do zimnego i ciemnego miejsca – do piwnicy. Ukiszone ogórki posiadają prawie przejrzystą zalewę oraz są jędrne, twarde i smaczne.

Kuchnia polska posiada wiele przepisów, dzięki którym można przetwarzać ogórki na różne sposoby. Kiszenie ogórków na własne potrzeby w zależności od rejonu, tradycji, uwarunkowań terytorialnych różni się ilością składników (w zależności od rejonu różne proporcje soli), rodzajem dodatku składników (liść chrzanu, liść dębu, liść porzeczki czarnej, liść porzeczki czerwonej, liść winogrona, liść wiśni, zielone i niedojrzałe owoce winogron) oraz pochodzeniem wody (woda solankowa z Kołobrzegu, woda ze studni, woda źródlana). Każdy sposób kiszenia ogórków i tworzenia tradycyjnego produktu jest niepowtarzalny, dlatego produkty tradycyjne są jedyne w swoim rodzaju.

Magdalena Kulus, KPODR

Koło Gospodyń Wiejskich – mariaż tradycji z nowoczesnością

Ewenementem życia na wsi są koła gospodyń wiejskich. Ich działalność ukazuje nam niezwykłą prawidłowość, że folklor i tradycja może być również podstawą do przejawów różnych form przedsiębiorczości i nowoczesności. Organizacje te przetrwały różne zawirowania historyczne. W ostatnich czasach przeżywają wręcz swój renesans. Pojawiły się bowiem nowe możliwości ich funkcjonowania i finansowania.

Jak mówią historycy, Kółka Rolnicze, których część stanowią koła gospodyń wiejskich, powstały z potrzeby samoobrony chłopstwa przed narodowym i ekonomicznym unicestwieniem w zaborach: pruskim, rosyjskim i austriackim. Posiadają one więc już ponad 150-letnią tradycję. Pierwsze koło gospodyń pod nazwą „Towarzystwo Gospodyń” powstało w 1866 roku w Piasecznie koło Gniewa na Pomorzu, a pierwsze o nazwie KGW, nazwie która obowiązuje do dziś, założyła Filipina Płaskowicka w Janisławicach, w woj. łódzkim w 1877 roku. Ich głównym zadaniem było rozwiązywanie codziennych problemów, z jakimi borykały się gospodarstwa rolne. Kółka Ziemianek i Koła Gospodyń Wiejskich organizowały pogadanki i kursy, takie jak kursy szycia, haftu, gotowania i pieczenia. Upowszechniały wśród gospodyń wiejskich wiedzę na temat zdrowia, higieny czy wychowania dzieci. Uczyły umiejętnego wykorzystywania dostępnych w gospodarstwie produktów, przyrządzania z nich potraw oraz przetworów. Propagowano uprawę warzyw i chów zwierząt, wdrażano nowe ich odmiany i rasy.

Obok propagowania nowinek koła gospodyń wiejskich kultywowały tradycje kulinarne, była to także ostoja folkloru i dziedzictwa kulturowego. Organizowano różnego rodzaju spotkania ludowe, zabawy, biesiady połączone z tradycyjnymi dla danego regionu obrzędami. Dużo z tych funkcji pozostało do dziś. Koła gospodyń wiejskich przetrwały i mają się dobrze, oparły się nawet trudnościom okresu lat 90.   i wprowadzeniu gospodarki wolnorynkowej. Głęboko zakorzeniona tożsamość regionalna nie pozwoliła im zaginąć. Dziś przeżywają swój rozkwit. Koła gospodyń to specyficzna forma przedsiębiorczości, która może być prowadzona na obszarach wiejskich. Na bazie tych organizacji można zdziałać wiele dobrego dla lokalnej społeczności. Koła aktywnie współpracują z samorządami biorąc czynny udział w wielu wydarzeniach społeczno-kulturalnych, tworzące się struktury Lokalnych Grup Działania (LGD) bardzo często korzystały i korzystają ze struktur KGW, proponując udział w swoich inicjatywach.

Ośrodkom doradztwa rolniczego łatwiej dotrzeć z ofertą doradczą, szkoleniową czy też targową do środowisk wiejskich za pośrednictwem aktywnych kół. Wśród członków KGW są głównie kobiety, ale nie brak również panów. Kobiety wiejskie dostrzegają potrzebę zrzeszania się, pragną poprawiać swą sytuację, aby na obszarach wiejskich żyło się coraz lepiej. Widzą potrzebę korzystania ze środków unijnych, aby zmieniać wizerunek polskiej wsi. Jednocześnie, tak jak dawniej, kultywują tradycje ludowe. Nie odbędzie się żadna impreza gminna bez udziału i pomocy pań z KGW. Obchody dożynkowe są obowiązkowo uświetniane przez członkinie kół, które ubrane w stroje ludowe, niosące wieńce dożynkowe stanowią niezaprzeczalnie jeden z głównych elementów tych uroczystości. To członkinie KGW są inicjatorkami różnych wydarzeń w swych małych ojczyznach: konkursów kulinarnych, pikników, wyjazdów krajoznawczych, biesiad, obrzędów tradycyjnych.

Wyceczka krajoznawcza członkiń KGW z gminy Bądkowo

Wyceczka krajoznawcza członkiń KGW z gminy Bądkowo

Do niedawna KGW działały w oparciu o ustawę z dnia 8 października 1982 r. o społeczno-zawodowych organizacjach rolników, na mocy której były one częścią struktur Kółek Rolniczych i nie posiadały osobowości prawnej, chyba że zarejestrowały się jako stowarzyszenie. Koła takie nie otrzymują bezpośrednio dla siebie pomocy finansowej z budżetu państwa, nie posiadając osobowości prawnej nie mogłyby takiej dotacji rozliczyć. Niemniej jednak pozyskują niewielkie wsparcie ze strony swej rodzimej organizacji – Związków Rolników Kółek i Organizacji Rolniczych oraz od lokalnych samorządów z racji ścisłej z nimi współpracy. Ta forma działania nie daje też możliwości legalnej sprzedaży. Na jarmarkach, targach, imprezach plenerowych koła mogą to robić jedynie w ramach tak zwanej sprzedaży okazjonalnej.  Koło powinno jednak wówczas potrafić wykazać, że jest to sprzedaż prowadzona okazjonalnie. Jeśli dojdzie do kontroli przez Urząd Skarbowy to często udowodnienie tego faktu może być problematyczne. Wszystko zależy od interpretacji danego Urzędu.

Pokaz kulinarny -Zbrachlin 2012

Pokaz kulinarny – Zbrachlin 2012

Nowe pole do działania dla kół dała Ustawa z dnia 9 listopada 2018 roku o kołach gospodyń wiejskich, która weszła w życie 29 listopada 2018 roku. Określa ona formy i zasady dobrowolnego zrzeszania się w koła gospodyń wiejskich oraz tryb zakładania i organizację wewnętrzną KGW. „W myśl ustawy KGW jest dobrowolną, niezależną od administracji rządowej i jednostek samorządu terytorialnego, samorządną społeczną organizacją mieszkańców wsi, wspierającą rozwój przedsiębiorczości na wsi i aktywnie działającą na rzecz środowisk wiejskich” – zaznacza ustawodawca.

Nowo powstające koło gospodyń wiejskich podlega obowiązkowi wpisu do Krajowego Rejestru Kół Gospodyń Wiejskich prowadzonego przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Z chwilą dokonania wpisu do rejestru koło gospodyń wiejskich nabywa osobowość prawną, zostaje w pełni samorządną organizacją mieszkańców wsi, niezależną m.in. od kółek rolniczych oraz od administracji rządowej i jednostek samorządu terytorialnego. Ma wówczas możliwość legalnego handlu i uzyskania dochodu z prowadzonej, zgodnie z Ustawą, sprzedaży wyrobów sztuki ludowej, w tym rękodzieła i rzemiosła ludowego i artystycznego lub żywności regionalnej. Zarejestrowane koła mogą także ubiegać się o dotacje celowe z budżetu państwa przeznaczone na realizację zadań statutowych.

Po uprzednim zarejestrowaniu koła w Biurze Powiatowym ARiMR można o nią wnioskować w terminach ogłoszonych przez Agencję. Na co można przeznaczyć pozyskane środki? Ustawa określa te cele dość ogólnie. Są to: prowadzenie działalności społeczno-wychowawczej i oświatowo-kulturalnej w środowiskach wiejskich, prowadzenie działalności na rzecz wszechstronnego rozwoju obszarów wiejskich, wspieranie rozwoju przedsiębiorczości kobiet, inicjacja i prowadzenie działania na rzecz poprawy warunków życia i pracy kobiet na wsi, upowszechnianie i rozwijanie form współdziałania, gospodarowania i racjonalnych metod prowadzenia gospodarstw domowych, reprezentowanie interesów środowiska kobiet wiejskich wobec organów administracji publicznej, rozwijanie kultury ludowej, w tym w szczególności kultury lokalnej i regionalnej.

KGW Wołuszewo na dożynkach powiatowych w Odolionie - Pierwsza z lewej - Maria Świeczkowska, Gminna Przewodnicząca KGW Aleksandrów Kujawski

KGW Wołuszewo na dożynkach powiatowych w Odolionie – Pierwsza z lewej – Maria Świeczkowska, Gminna Przewodnicząca KGW Aleksandrów Kujawski

Jak zarejestrować KGW? Wszelkie niezbędne informacje znajdziemy na stronie internetowej Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa www.arimr.gov.pl wchodząc na kafelek opatrzony napisem „Krajowy Rejestr Kół Gospodyń Wiejskich”.  Tutaj znajdziemy podstawowe informacje dotyczące zasad zakładania KGW, wzorcowy statut koła, dokumenty niezbędne do wpisu do Krajowego Rejestru Kół Gospodyń Wiejskich, dokumenty niezbędne do przyznania pomocy, a także wykaz pełnomocników ARiMR do spraw Kół Gospodyń Wiejskich. W każdym Biurze Powiatowym ARiMR jest bowiem wyznaczona osoba (pełnomocnik) współpracująca i pomagająca w rejestracji kół.

Koła gospodyń wiejskich w zakresie realizacji zadań mogą współpracować i współdziałać ze sobą oraz na zasadzie dobrowolności zrzeszać się i tworzyć związki kół gospodyń wiejskich. Zakładając koło lub związek kół należy pamiętać również o obowiązkach z tego wynikających. Są to obowiązki względem ARiMR (zgłaszanie wszelkich zmian w rejestrze oraz coroczne przedkładanie listy członków) oraz względem Urzędu Skarbowego (rejestracja, nadanie numeru NIP, prowadzenie comiesięcznej księgowości podatkowej, coroczne wypełnianie i wysyłanie deklaracji CIT-8 wraz z załącznikami). Odnośnie rachunkowości trzeba zaznaczyć, że dopuszcza się prowadzenie uproszczonej ewidencji przychodów i kosztów dla KGW (UEPiK dla KGW). Należy  pamiętać, że jeśli koło podjęło decyzję o prowadzeniu uproszczonej ewidencji przychodów i kosztów, to musi o tym fakcie poinformować urząd skarbowy.

KGW Kaniewo na Festynie Barwy Lata - Dary Jesieni w Przysieku
KGW Kaniewo na Festynie Barwy Lata – Dary Jesieni w Przysieku

W przypadku już istniejących kół decyzja, czy koło chce działać „po dawnemu” czy też zarejestruje się w Agencji zależy od członkiń. Natomiast jeśli zawiąże się całkiem nowe koło,  wówczas powinno zarejestrować się w Agencji, gdyż nie ma już możliwości działania pod egidą Krajowego Związku Rolników Kółek i Organizacji Rolniczych.

Koła Gospodyń, jak by nie patrzył, sprawiają, że życie na wsi jest ciekawsze i barwne, ich członkinie nie mogą narzekać na nudę. Stanowią one niezwykły mariaż tradycji z nowoczesnością i chyba to właśnie jest motorem napędowym KGW, które sprawiają, że rozwija się lokalna społeczność.

Tekst i fot. Anna Dykczyńska
Kujawsko-Pomorski Ośrodek
Doradztwa Rolniczego

 

Zaprojektuj własny kawałek raju

Obecnie społeczeństwo stało się uzależnione od nowych technologii. Większość czasu spędzamy niestety przed monitorami komputerów, ekranami telefonów i telewizorów. Przebywamy w zamkniętych pomieszczeniach, pozbawieni kontaktu z naturą. Pojawiło się nawet określenie „Indoor Generation” – czyli pokolenie za drzwiami, zamknięte, wewnętrzne. Efekt ten został spotęgowany przez pandemię, pracę i naukę zdalną, wszelkie zakazy przemieszczania się. W tej sytuacji zajęcia w ogrodzie dla wielu stanowią doskonałą odskocznię od długiego przebywania w pomieszczeniach. Ogród to bowiem świetny sposób na rekreację, odstresowanie się, kontakt z naturą.

Branża ogrodnicza, choć powoli, rozwija się. Jest ona silnie sprzężona z branżą budowlaną, która jestw rozkwicie. Na rynku usług znajdziemy coraz więcej fachowców, którzy zaprojektują nam ogród marzeń przy nowym domu, jak również zadbają o ten, który już mamy. Może jednak warto pokusić się o samodzielny projekt własnego ogrodu?

 

Cieniolubne funkie

Od czego należałoby zacząć? Powinniśmy mieć w głowie jakiś zarys tego, czego oczekujemy, w jakim stylu ma być nasz ogród – czy podobają się nam formy klasyczne, gdzie króluje symetria i wyraźne założenia architektoniczne, czy raczej skłaniamy się ku stylowi nieformalnemu, naturalistycznemu? Ten drugi jest ostatnio bardziej popularny. Niech nas jednak nie zwiedzie ta swobodna forma, ogród nieformalny również wymaga pielęgnacji, tyle że efekty zabiegów nie rzucają się tak bardzo w oczy. Ostatnio istnieje trend powrotu do natury. Sielskie, wiejskie ogródki, bogate gatunkowo łąki kwietne są często stawiane ponad nowoczesne formy. Modne stało się stosowanie rodzimych gatunków roślin, które często oprócz funkcji dekoracyjnych pełnią także funkcje użytkowe (np. zioła do wykorzystania w kuchni, rośliny miododajne, kwiaty jadalne, owocujące krzewy będące stołówką dla ptaków w okresie zimy). Renesans przeżywają także warzywniki. Wszystko to związane jest również z ogólnym przebudzeniem w kierunku zachowań proekologicznych, ochroną bioróżnorodności.

 


Rabata kwietna-efekt drabinki

Pomyślmy więc o swoich oczekiwaniach i potrzebach w stosunku do naszego ogrodu, aby jego funkcjonalność była odpowiednia. Na przykład, gdy mamy małe dzieci warto będzie mieć w ogrodzie przestrzeń do zabawy, możemy na przykład zaplanować trawnik do gier na świeżym powietrzu, naturalny plac zabaw lub namiot z żerdzi obrośnięty fasolą, który w pewnych okolicznościach może okazać się indiańskim wigwamem. Ważnym aspektem będzie tu bezpieczeństwo dla najmłodszych, nie sadźmy więc roślin kłujących i o trujących owocach w zasięgu dzieci. A może wolimy zaprojektować salon na świeżym powietrzu? Jego formalny styl odpowiedni jest dla niewielkich ogródków. Najlepszym rozwiązaniem jest wydzielenie w ogrodzie kilku stref, z których każda będzie miała inną funkcję. Oczywiście wszystko zależy również od powierzchni, jaką dysponujemy. Trzeba powiedzieć, że nawet mając do dyspozycji małą powierzchnię można zdziałać wiele, wszystko zależy od naszej inwencji twórczej. Przykładowo – wszak wykorzystując odpowiednie donice i korytka można urządzić ogród ozdobny lub warzywnik nawet na balkonie. Pamiętajmy, że jeśli na początku dobrze rozplanujemy główne elementy ogrodu, unikniemy w przyszłości kosztownych błędów. Jeżeli sami będziemy dbać o ogród, a nie mamy zbyt wiele czasu, dobrze oprzeć jego kompozycję o ozdobne krzewy.

Elementy małej architektury ogrodowej-kaskada wodna i oczko

Gdy już wiemy, jakie są nasze oczekiwania dobrze będzie narysować szkic. Zanim przystąpimy do tego zadania powinniśmy dokładnie zmierzyć powierzchnię ogrodu. Do tego celu przyda się taśma miernicza. Jeśli powierzchnia jest nieregularnych kształtów należy podzielić ją na sektory. Zachowajmy skalę, nanosząc kontury naszej kwatery do wykorzystania. Do rysowania planu najlepiej użyć papieru w kratkę. Kolejny krok – nanieśmy na plan te rzeczy, które zastaliśmy i które chcemy pozostawić w celu ich wykorzystania. Ukształtowanie terenu jest tutaj także niezmiernie istotne. Na przykład – nachylenie terenu i jego nierówności dają możliwość założenia tarasów, murków oporowych, rabat na różnych poziomach, spadku wody, ogrodu skalnego, otwarcia widoku na inną jego część. Potem uzupełnijmy plan o kolejne elementy podstawowe, jakie chcemy mieć w ogrodzie. Jeśli podobają nam się elementy małej architektury ogrodowej, to również zaplanujmy, jakie i gdzie będą się znajdowały. Wprowadzając nowe rośliny, np. drzewa, musimy przewidzieć, iż z czasem rozrosną się one i trzeba im wygospodarować odpowiednią powierzchnię. Co do krzewów i bylin właściwy efekt nasadzeń będzie można podziwiać dopiero od trzeciego roku po ich posadzeniu. Dlatego nie sadźmy ich zbyt gęsto. Wolne przestrzenie będzie można uzupełnić w kolejnych latach jednorocznymi roślinami kwitnącymi. Zaznaczmy również dom, granice działki, miejsca na rabaty, zagony, trawnik, basen, patio (utwardzone, umeblowane miejsce służące jako jadalnia, kuchnia, miejsce do spotkań towarzyskich, relaksu, zabawy itp.). Pamiętajmy też o pryzmie kompostowej i ewentualnie pomieszczeniu na narzędzia, najlepiej w cienistym miejscu, niedaleko od domu. Oceńmy klimat i mikroklimat miejsca, czyli wysokość opadów, kierunki wiatru, rodzaj i odczyn gleby, nasłonecznienie, zastoiska mrozowe, które miejsca są bardziej lub mniej zacienione, a które należy osłonić od wiatru. Wszystkie te czynniki będą decydowały o rodzaju i gatunkach roślinności, jaką wybierzemy do naszego ogrodu. Na szkicu umieśćmy więc informacje typu: „wietrznie”, „miejsce ciepłe i suche”, „teren wilgotny” itp. Na planie zaznaczamy rabaty i zagony, ale ich detale, z uwzględnieniem poszczególnych gatunków roślin rozrysowujmy sobie na oddzielnych kartkach w większej skali, niż główny szkic. Nieraz zdarza się, że to, co naszkicujemy niekoniecznie sprawdzi się w praktyce. Można więc niektóre elementy zaznaczyć na gruncie w skali rzeczywistej przy pomocy sznurka i kołków, aby mieć lepsze wyobrażenie, jak będą wyglądać i ile zajmą miejsca.

Ogród klasyczny-formalny, symetryczny

Aby optycznie wydłużyć ogród należy w planie zaakcentować jego oś. Na końcu umieszcza się rośliny wyższe, a następnie wzdłuż osi coraz mniejsze, umieszczając na końcu punkt centralny, np. drzewo o pokroju strzelistym lub rzeźbę. Zaś w długim i wąskim ogrodzie przerwanie jego osi podłużnej, na przykład przez umieszczenie rabaty, często poprawia jego wygląd i proporcje. Na perspektywę mają także wpływ barwy. Kwiaty o jaskrawych, ciepłych kolorach dają wrażenie wychodzenia na pierwszy plan i optycznie skracają przestrzeń, chłodniejsze, przytłumione natomiast sprawiają wrażenie oddalania się.

 

Dość trudną sprawą jest dobór gatunków roślin ozdobnych. Po pierwsze należy uwzględnić warunki w poszczególnych strefach ogrodu. W miejscach zacienionych można posadzić cieniolubne rośliny okrywowe i cebulowe. Fragmenty wilgotne i podmokłe to dobre miejsce dla roślin bagiennych i lubiących wilgoć. Zamiast instalowania kosztownych drenów, można posadzić ozdobne wierzby, pierwiosnki czy funkie. Najlepiej zacząć od prostych kompozycji bazując na roślinie, którą się naprawdę zna, dalej dobieramy kilka kolejnych „pewniaków”. Gdy nie mamy, jak to się mówi, zbyt dobrej ręki do kwiatów postawmy na gatunki, które przetrwają wszystkie nasze eksperymenty, na przykład długowieczne liliowce, rudbekie, szałwie, aksamitki. W ten sposób unikniemy rozczarowań związanych z ich uprawą. Rabatę możemy „meblować” powoli, z roku na rok dokładając kolejne gatunki. Zasięgnijmy informacji o poszczególnych wybranych roślinach, podpatrujmy je w innych ogrodach, jak się prezentują, jak się rozrastają. Dla początkujących proponuję metodę drabinki, czyli takie zaplanowanie nasadzeń, aby z tyłu znalazły się rośliny najwyższe, potem stopniowo obniżające się „szczebelki” pozostałych gatunków. Można w ten sposób stworzyć kompozycję, która będzie nam się wydawała dużo większa, niż jest w rzeczywistości. Taki ogród zawsze się uda. Pamiętajmy również o prostocie i nie planujmy zbyt wielu gatunków na rabatach. Zestawienie nawet niewielu gatunków może zachwycić bardziej niż przepych bogatych kompozycji.

 

Dobierając rośliny ozdobne dobrze jest tak zaplanować nasadzenia w danym roku, aby w czasie trwania sezonu wegetacyjnego zawsze znaleźć na rabatach coś kwitnącego. Jedne rośliny bowiem cieszą oko wiosną, inne latem, a jeszcze inne kwitną do późnej jesieni. Efekt ten osiągniemy, gdy wybierzemy florę rodzimą, odpowiednią dla naszego klimatu. Przy okazji zadbamy o bioróżnorodność, zapewnimy pokarm dla owadów, motyli, ptaków, a rośliny dobrze się utrzymają. Pamiętajmy, że nasze owady nie mają przystosowanych aparatów ssących i często nie pożywią się nektarem roślin egzotycznych, a nawet mogą być one dla nich wręcz trujące. W okresie zimy, kiedy nasz ogród staje się mniej atrakcyjny,  sprawdzą się rośliny o ozdobnych pędach i korze. Najczęściej są to drzewa i krzewy, takie jak derenie o pięknej kolorystyce kory, klon pensylwański, wierzba mandżurska. O ile krzewy dobrze zaprezentują się w grupach czy żywopłotach, to drzewo lepiej wyeksponować jako soliter, czyli pojedynczą roślinę odznaczającą się wyjątkowymi walorami estetycznymi, umieszczoną w widocznym punkcie ogrodu, nadającą mu charakter, zwracającą uwagę patrzącego. Ponadto dobór gatunków zależy też od charakteru naszego ogrodu. Inne będą dominować w nowoczesnym ogrodzie, inne w nieformalnym, inne też w ogrodzie, który oprócz funkcji ozdobnej jest również warzywnikiem. Z warzyw, wbrew pozorom, można również stworzyć piękną kompozycję, szczególnie gdy uzupełnimy grządki roślinami kwitnącymi odstraszającymi szkodniki. Jeśli więc nie mamy dość miejsca na oddzielny warzywnik, wkomponujmy je w ogród ozdobny. Zioła natomiast dostarczą niezwykłych wrażeń zapachowych. Niekiedy wręcz tworzy się w ogrodach kąciki ziołowe, gdzie można napawać się ich zapachem – to świetna relaksująca aromaterapia. Na temat doboru gatunków i barw na rabatach postaram się Państwu jeszcze coś więcej napisać w kolejnych numerach „Wsi…”.

 

Własny ogród, szczególnie w obecnych czasach, jest wielką wartością. Kto go posiada nie musi nigdzie wyjeżdżać, aby zażywać kontaktu z naturą. Myślę, że projektowanie własnego kawałka raju z pewnością przyniesie nam wiele satysfakcji. Wbrew pozorom nie jest to specjalnie trudna sprawa. Wszystkim ogrodowym zapaleńcom życzę więc powodzenia! Za miesiąc przedstawię Państwu kolejną garść informacji na temat projektowania ogrodu.

Tekst i fot. Anna Dykczyńska
Kujawsko-Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego

 

 

 

 

 

Dostawy bezpośrednie i sprzedaż bezpośrednia, o czym należy pamiętać?

Produkcja i zbyt żywności wytwarzanej w gospodarstwie rolnym,  w zależności od zakresu, skali produkcji i dystrybucji może przybierać różną formę sprzedaży. Rolnik wprowadzający do obrotu produkty żywnościowe powinien spełniać określone wymogi, ale przy sprzedaży produktów nieprzetworzonych nie wszyscy pamiętają o rejestracji sprzedaży w ramach dostaw bezpośrednich – u Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego, a w przypadku sprzedaży bezpośredniej – u Powiatowego Lekarza Weterynarii.

W zakresie dostaw bezpośrednich rolnik może sprzedać produkty pochodzenia roślinnego, takie jak zboża, owoce, warzywa, grzyby uprawne, zioła uprawne pochodzące wyłącznie z własnych upraw lub hodowli, które nie są działami specjalnymi produkcji rolnej w rozumieniu przepisów o podatku dochodowym od osób fizycznych. Ponadto wszystkie wymienione produkty może sprzedawać również w postaci suszonej i kiszonej.Do dostaw bezpośrednich zalicza się również sprzedaż surowców pochodzących z dokonywanych osobiście zbiorów ziół i runa leśnego.

Zasady dotyczące dostaw bezpośrednich określił Minister Zdrowia w Rozporządzeniu z 6 czerwca 2007 r. w sprawie dostaw bezpośrednich środków spożywczych* (Dz.U. z 2007 r. nr 112, poz. 774). Trzeba pamiętać, że ilości produktów dostarczane konsumentom finalnym lub do zakładów detalicznych zaopatrujących konsumentów finalnych nie mogą przekraczać wielkości plonów w skali roku oraz zebranych osobiście ilości ziół i runa leśnego. Sprzedaż może być prowadzona na terenie województwa, w którym prowadzona jest produkcja pierwotna lub na terenie województw przyległych.

Trzeba pamiętać, że dostawy bezpośrednie podlegają kontroli Powiatowego Inspektora Sanitarnego, do którego należy wystąpić z wnioskiem o wpis do rejestru działalności w tym najpóźniej na 14 dni przed rozpoczęciem działalności. Wnioski są dostępne na stronach internetowych Powiatowych Stacji Sanitarno-Epidemiologicznych.

Kolejną możliwość sprzedaży produkcji pierwotnej z gospodarstwa stanowi sprzedaż bezpośrednia. Rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 30 września 2015 r. w sprawie wymagań weterynaryjnych przy produkcji produktów pochodzenia zwierzęcego przeznaczonych do sprzedaży bezpośredniej określa:

– wymagania weterynaryjne, jakie powinny być spełnione przy produkcji produktów pochodzenia zwierzęcego przeznaczonych do sprzedaży bezpośredniej i przez takie produkty,

– wielkość, zakres i obszar produkcji,

– wymagania weterynaryjne dla miejsc prowadzenia sprzedaży bezpośredniej.

Do sprzedaży bezpośredniej dopuszcza się:

1) tusze lub podroby, pozyskane z drobiu poddanego ubojowi w gospodarstwie rolnym podmiotu**, w przypadku, gdy roczna produkcja w tym gospodarstwie nie przekracza 2 500 sztuk indyków lub

10 000 sztuk innych gatunków drobiu;

2) tusze lub podroby, pozyskane z zajęczaków poddanych ubojowi w gospodarstwie rolnym podmiotu*, w przypadku, gdy roczna produkcja w tym gospodarstwie nie przekracza 5 000 sztuk;

3) tusze lub podroby z grubej zwierzyny łownej*** skórowanej albo nieoskórowanej, lub drobnej zwierzyny łownej patroszonej albo niewypatroszonej, lub opierzonej albo nieopierzonej, lub oskórowanej albo nieoskórowanej;

4) produkty rybołówstwa**** żywe lub uśmiercone i niepoddane czynnościom naruszającym ich pierwotną budowę anatomiczną, poddane czynnościom wykrwawiania, odgławiania, usuwania płetw lub patroszenia;

5) żywe ślimaki lądowe;

6) mleko surowe, siarę, surową śmietanę, pozyskane w gospodarstwie produkcji mleka;

7) jaja pozyskane od drobiu lub ptaków bezgrzebieniowych;

8) produkty pszczele nieprzetworzone, w tym miód, pyłek pszczeli, pierzgę, mleczko pszczele.

Rolnik może prowadzić sprzedaż bezpośrednią dla konsumenta końcowego oraz do zakładów prowadzących handel detaliczny bezpośrednio zaopatrujących konsumenta końcowego.

Sprzedaż bezpośrednia może być prowadzona na obszarze województwa, w którym odbywa się produkcja, lub na obszarze sąsiadujących z nim województw. Na terenie innych województw można sprzedawać podczas wystaw, festynów, targów lub kiermaszów, ale należy poinformować o tym fakcie powiatowego lekarza weterynarii właściwego ze względu na miejsce prowadzenia sprzedaży,   w terminie 7 dni przed dniem rozpoczęcia tej sprzedaży.

Wielkość produkcji produktów pochodzenia zwierzęcego przeznaczonych do sprzedaży bezpośredniej nie może przekroczyć:

– 50 sztuk tygodniowo – tusz indyków, wraz z podrobami pozyskanymi z tych indyków;

– 500 sztuk tygodniowo – tusz gęsi, wraz z podrobami pozyskanymi z tych gęsi;

– 200 sztuk tygodniowo – tusz innych gatunków drobiu, niż wymienione w pkt 1 i 2, wraz z podrobami pozyskanymi z tego drobiu;

– 100 sztuk tygodniowo – tusz zajęczaków, wraz z podrobami;

– 10 000 kg rocznie – tusz grubej zwierzyny łownej, wraz z podrobami;

– 10 000 kg rocznie – tusz drobnej zwierzyny łownej, wraz z podrobami;

– 1 000 kg rocznie – żywych ślimaków lądowych;

– 1 000 litrów tygodniowo – mleka surowego albo mleka surowego i siary;

– 200 litrów tygodniowo – surowej śmietany;

– 2 450 sztuk tygodniowo – jaj pozyskanych od drobiu;

– 500 sztuk rocznie – jaj pozyskanych od ptaków bezgrzebieniowych.

Za zgodą powiatowego lekarza weterynarii można przekroczyć limity tygodniowe, pod warunkiem zachowania dopuszczalnej rocznej ilości sprzedaży.

Rolnicy zamierzający prowadzić działalność w zakresie produkcji produktów pochodzenia zwierzęcego przeznaczonych do sprzedaży bezpośredniej powiadamiają powiatowego lekarza weterynarii właściwego ze względu na miejsce planowanej produkcji o zakresie i wielkości produkcji oraz rodzaju produktów, co najmniej na 30 dni przed dniem rozpoczęcia prowadzenia tej działalności. Wnioski o wpis zakładu prowadzącego sprzedaż bezpośrednią produktów pochodzenia zwierzęcego do rejestru zakładów są dostępne na stronach internetowych Powiatowych Inspektoratów Weterynarii.

Za jakość żywności wprowadzonej do sprzedaży odpowiada rolnik i to on jest zobowiązany do spełnienia wymagań higienicznych i weterynaryjnych, które są określone w odpowiednich przepisach. Szczegółowe wymagania higieniczne są określone w Rozporządzeniu Ministra Zdrowia z 6 czerwca 2007 r. w sprawie dostaw bezpośrednich środków spożywczych. Wymagania weterynaryjne są opisane w Rozporządzeniu Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z 6 czerwca 2007 r. w sprawie dostaw bezpośrednich środków spożywczych. Proszę zapoznać się z wymienionymi aktami prawnymi.

 * Dostawy bezpośrednie, w rozumieniu art. 1 ust. 2 lit. c rozporządzenia (WE) nr 852/2 004 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 29 kwietnia 2004 r. w sprawie higieny środków spożywczych (Dz.Urz. UE L 139 z 30.04.2004, str. 1, Dz.Urz. UE Polskie wydanie specjalne, rozdz. 13, t. 34, str. 319), zwanego dalej „rozporządzeniem  nr 852/2004”.

** przeprowadzonemu zgodnie z przepisami    o ochronie zwierząt oraz przepisami o ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt.

*** pozyskane przez koło łowieckie Polskiego Związku Łowieckiego będące dzierżawcą obwodu łowieckiego albo ośrodek hodowli zwierzyny prowadzony przez zarządcę obwodu łowieckiego – po odstrzale wykonanym zgodnie z przepisami prawa łowieckiego.

**** pozyskane przez uprawnionego do rybactwa w rozumieniu przepisów o rybactwie śródlądowym lub przez wykonującego rybołówstwo morskie w rozumieniu przepisów o rybołówstwie.

Laura Maciejewska
Kujawsko-Pomorski Ośrodek
Doradztwa Rolniczego

Fot. M. Rząsa

Nie taka pusta ta kapusta

 

 

Kapusta zaliczana jest do rodziny kapustowatych, w której wyróżnia się 38 gatunków roślin. Liczne gatunki są uprawiane jako warzywa w różnych regionach świata. Przed kilku tysiącami lat, gdy ludzie zaczęli uprawiać niektóre gatunki kapusty, doszło do spontanicznego skrzyżowania się kilku gatunków, w wyniku czego utworzyły się dwie grupy mieszańców, pierwsza z nich określana jako kapusta warzywna, a druga jako kapusta właściwa.

Rodzinę kapustowatych stanowią głównie warzywa jadalne, a także rośliny uprawiane w celu uzyskania nasion, które wykorzystywane są do produkcji oleju jadalnego oraz biodiesla (rzepak), a także jako rośliny paszowe, niektóre z nich stosowane są w kwiaciarstwie jako rośliny ozdobne.

Pochodzenie kapusty jest ściśle związane z basenem Morza Śródziemnego. To właśnie z tych terenów dotarła do wszystkich państw Europy. Do Polski za pośrednictwem kuchni niemieckiej trafiła w około XIV wieku. W XV w. w Polsce poznano kapustę białą, którą sprowadzili zakonnicy. Około 400 lat temu Królowa Bona przywiozła do Polski kapustę włoską. Ojczyzną kapusty pekińskiej są Chiny, w Europie pojawiła się ona w XVIII w., natomiast w Polsce była dostępna w sprzedaży na początku lat 90. XX w.

 

Co warto wiedzieć o kapuście? Co kryje w sobie ta roślina?

Wartość kaloryczna kapusty białej jest bardzo mała, gdyż w 100 gramach zawiera tylko 24 kcal. Dodatkowo jest warzywem lekkostrawnym, dlatego z powodzeniem mogą ją stosować osoby z nadwagą oraz problemami wątrobowymi. Jest idealnym składnikiem diet oczyszczających i odchudzających. Kapusta nazywana jest „królową” warzyw. Zawiera karoten (prowitamina A), witaminy E, K, B1, B2, B3, B4, C, P, U oraz biotynę.  Spożywanie dużej ilości kapusty może przyczynić się do ochrony organizmu przeciwko infekcjom. Zawiera duże ilości składników mineralnych (potas, wapń, sód, żelazo, srebro, ołów, nikiel, tytan, molibden, wanad), cukry, związki białkowe, kwasy organiczne, polifenole, glukozynolany, cholinę, wolne aminokwasy, wśród nich metionina, tryptofan, tyrozyna, lizyna i histamina. Zawiera również związki siarkowe, dzięki którym wykazuje działanie antyseptyczne oraz wzmacnia i leczy paznokcie, skórę i włosy. 

Zawartość składników odżywczych w kapuście uzależniona jest od odmiany, pogody podczas wegetacji, stopnia rozwoju, dojrzałości oraz warunków zbioru i przechowywania. Warunki i metody utrwalania warzyw wpływają na zawartość składników. Obróbka wstępna taka jak blanszowanie, pasteryzacja, sterylizacja lub suszenie obniżają aktywność przeciwutleniającą produktu. Kiszenie kapusty podnosi zawartość poszczególnych składników. Przykładem jest witamina C, której zawartość wzrasta o 50%, natomiast zawartość polifenoli rozpuszczalnych wzrasta o 25%. Dlatego warto spożywać kapusty kiszone także ze względu na swoje probiotyczne działanie. Warzywa kapustne są bogatym źródłem substancji przeciwnowotworowych oraz posiadają właściwości przeciwmutagenne ze względu na obecność przeciwutleniaczy i związków siarkoorganicznych. Kapusta neutralizuje metaboliczne toksyny. Obecne w niej substancje stymulują wątrobowy układ enzymatyczny, który hamuje aktywność związków rakotwórczych. Poprzez spożywanie kapusty zmniejsza się tworzenie wielopierścieniowych węglowodorów aromatycznych. Od dawna w medycynie ludowej kwas z kapusty wykorzystywany jest jako silny środek neutralizujący, wspomagający w naturalny sposób leczenie wrzodów żołądka i dwunastnicy. Witamina U (L-metylo-metionino-sulfonian) obecna w kwasie z kapusty chroni żołądek przed negatywnymi skutkami spowodowanymi przez nieprawidłową dietę i stres. Kiszona kapusta jest przydatna w profilaktyce cukrzycy, a jej systematyczne stosowanie pozwala regulować poziom glukozy we krwi. Kwas z kapusty wskazany jest dla osób, które cierpią na przewlekłe zaparcia powstające w wyniku różnego rodzaju chorób. Jedzenie kapusty pomaga w zmniejszeniu poziomu złego cholesterolu LDL, który bierze udział w powstawaniu płytek miażdżycowych na ścianach tętnic. Liście kapusty stosowane są jako kompresy w leczeniu schorzeń, które przebiegają ze stanami zapalnymi, niedotlenieniem tkankowym oraz znacznym zatruciem (zapalenie przewodu pokarmowego, artretyzm, gangrena, żylaki), zmniejszają opuchliznę oraz przyspieszają gojenie ran. Regularne picie soku z kapusty wzmacnia odporność, leczy anemię oraz likwiduje obrzęki spowodowane występowaniem nadmiaru wody w organizmie.

 

Kapusta jako „królowa” polskich warzyw jest składnikiem wielu popularnych potraw. Można z niej stworzyć surówki z kapusty świeżej oraz kiszonej, bigosy, farsze do pierogów i pasztecików oraz gołąbki. Ze względu na zawartość różnych składników kapusta może powodować wzdęcia u osób posiadających wrażliwe żołądki. Żeby uniknąć wzdęć należy gotować kapustę z dodatkiem przypraw ułatwiających trawienie (koper włoski z majerankiem lub kurkuma z imbirem), należy gotować kapustę bez przykrycia, gdyż wraz z parą uwalniają się substancje wzdymające, aby mieć pewność, że wszystkie ciężkostrawne substancje się uwolniły należy, co jakiś czas, przemieszać kapustę oraz gotować ją do momentu aż będzie miękka – szybkość gotowania przyspieszy dodatek odrobiny tłuszczu. Przepisów w kuchni przetwarzających kapustę jest wiele.

Ciekawym przepisem na przetworzenie kapusty pekińskiej jest danie nazywane kimchi, czyli koreańska kiszona kapusta pekińska (wytwarzanie jej sięga ponad tysiąc lat wstecz), która dzięki wyjątkowemu smakowi oraz właściwościom zdrowotnym podbija serca i brzuchy kucharzy z całego świata. Kimchi nazywane jest również najzdrowszym daniem świata, a tradycja jego przetwarzania została wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa. Kwaśne, pikantne  i słone doskonale smakuje jako przystawka, dodatek do dania głównego lub składnik zup i gulaszy. Dotychczas nazwano i opisano ponad trzysta rodzajów kimchi. Ale w każdym domu powstają nowe rodzaje kimchi, do których dodawane są warzywa i przyprawy, za którymi przepadają domownicy.

 

W Polsce występują rejony słynące z upraw i przetwarzania kapusty białej. Na listę produktów tradycyjnych w województwie kujawsko-pomorskim w kategorii warzywa i owoce w 2008 roku wpisano sok z kapusty kiszonej. Kujawy to obszar charakteryzujący się dobrymi klasami gleby, dlatego uprawiana na nich kapusta jest smaczna, bogata w substancje odżywcze i minerały, która znakomicie nadaje się do kiszenia (najstarsza metoda konserwowania warzyw). Kiszenie stanowiło rytuał polskiej wsi, w którym panny stroiły się w odświętne sukienki, a mężczyźni i parobkowie zbierali kapustę, żeby nie patrzeć na nie. Starsze kobiety siedziały na ławkach i ogławiały kapustę. Zwierzęta zjadały części nienadające się do kiszenia. Kapustę szatkowano tasakami, solono, ubijano w drewnianych beczkach przy muzyce i zabawie. Dziś zwyczaje te zanikły, jednak sposób wytwarzania soku nie uległ zmianie. Sok z kapusty stosowany był przez nasze babcie i prababcie jako dodatek do zup oraz jako środek leczniczy.

 

Ze względu na wiele pozytywnych cech warto spożywać kapustę w każdej postaci. Określenie ciężkostrawna jest niewłaściwe i błędne, ponieważ zazwyczaj podawana jest z wysokokalorycznymi, tłustymi mięsami, które prowadzą do niestrawności. W rzeczywistości kapusta działa bardzo pozytywnie na układ pokarmowy. W zależności od rejonu przygotowywana jest w swój niepowtarzalny sposób. Jej szerokie spektrum zastosowania widoczne jest w gastronomi, kwiaciarstwie, kosmetologii, medycynie i innych branżach. Królowa polskich warzyw świeża i kiszona – w każdej formie powinna znaleźć się na każdym stole.

Magdalena Kulus
Kujawsko-Pomorski 
Ośrodek Doradztwa Rolniczego

Fot. internet, R. Kożuszek

Wrzosy i wrzośce

Wrzosy, jak i wrzośce to rośliny cieszące się dużym zainteresowaniem, głównie jesienią. Zapełniają wtedy sklepowe półki i kuszą swoimi kolorami do zakupu. Obie rośliny wyglądają bardzo podobnie, to niskie krzewinki o delikatnych krótkich łodygach i zielonych liściach, które zdobią małe kwiatki. Jak zatem odróżnić wrzosy od wrzośców? Nie jest to wcale takie trudne, wystarczy dokładnie przyjrzeć się roślinie. Mimo że są niemalże identyczne, istnieje kilka cech w ich wyglądzie, dzięki którym będziemy umieli je rozróżnić.

Istotną różnicę stanowi czas kwitnienia, dzięki czemu można stworzyć w ogrodzie wielosezonowe wrzosowisko. Wrzośce to w większości krzewinki jednoroczne, kwitną głównie wiosną i wczesnym latem od lutego do kwietnia (w zależności od odmiany). Pełnia kwitnienia wrzośców przypada na marzec. Mają nieco mniej odmian, gdyż duże różnice są już widoczne między gatunkami. Dodatkowo są delikatne i wrażliwe na przesuszenie w związku z czym natychmiast zrzucają liście. Wrzosy królują latem i jesienią, kwitną od sierpnia do października (w zależności od odmiany). Zdarza się, że czasem zakwitają nawet w lipcu. Pełnia kwitnienia wrzosów przypada na wrzesień i jeśli o nie dobrze zadbamy mogą cieszyć oko przez wiele lat.

Inną cechą, która je odróżnia to wygląd kwiatów, które u wrzosów wyglądają jak kielichy złożone z oddzielnych płatków, zwykle drobniejsze, często pozostające w pączkach. Mają najczęściej kolor biały lub fioletowy, dzięki czemu często kojarzą się z wrzosowiskami spotykanymi w krajobrazie. Jeśli chodzi o wrzośce, płatki są zrośnięte w dzbanuszek lub rurkę. Mają kwiaty o intensywnej amarantowej, purpurowej, różowej barwie, czasem wpadającej w ostre fioletowe tony.

Kolejną różnicę stanowi kształt liści, które u wrzosów są zimozielone, łuskowate, drobne, wyrastające pod kątem z łodygi oraz szorstkie w dotyku. Zimą przebarwiają się w odcieniach kolorów żółtego, czerwonego, szarego (w zależności od odmiany). Dzięki temu są ozdobą bardzo długo. U wrzośców są igiełkowate i drobniejsze, zimą szarzeją i przypominają z daleka trawnik.

Rośliny różni także wytrzymałość na niską temperaturę. Wrzosy charakteryzuje mrozoodporność i dzięki temu mogą rosnąć w ogrodzie cały rok, natomiast wrzośce są roślinami ciepłolubnymi i sezonowymi, uprawianymi najczęściej w doniczce. Ich wspólną cechą jest zdolność do ładnego zasychania, dzięki czemu po przemarznięciu lub przegrzaniu zmieniają się w suchy bukiet nie zmieniając przy tym swojego wyglądu.

Nie są trudne w uprawie, jeśli zapewni się im odpowiednie warunki i mają podobne wymagania. Wrzosy i wrzośce lubią stanowiska słoneczne, suche i osłonięte od wiatru. Wrzosy są krzewinkami typowo kwasolubnymi i potrzebują dużo słońca, bardziej tolerancyjne co do ziemi są wrzośce, które dobrze radzą sobie na mniej kwaśnych glebach.

Po posadzeniu wrzosy i wrzośce należy regularnie podlewać, dopóki rośliny dobrze się nie ukorzenią. Trzeba unikać podlewania roślin z góry, gdyż zbierające się krople wody na kwiatach czy listkach sprzyjają rozwojowi chorób grzybowych.

Gdy pozna się kilka podstawowych różnic pomiędzy tymi dwiema roślinami rozpoznanie ich okaże się całkiem proste. Rynek ogrodniczy każdego roku dostarcza nam kilka nowych odmian, dzięki czemu mogą zdobić nasze ogrody przez cały sezon.

Źródło:

https://www.sadowniczy.pl/Wrzosy-i-wrzosce-cinfo-pol-193.html, https://fajnyogrod.pl/porady/wrzosy-i-wrzosce-czym-sie-roznia-_rosliny-ogrodowe/, https://ogrod-online.pl/czym-sie-rozni-wrzos-od-wrzosca-to-nie-ta-sama-roslina, https://ladnydom.pl/Ogrody/1,113802,13555358,Wrzosce_na_dobry_poczatek_wiosny.html/

Magdalena Łydzińska

Kujawsko-Pomorski                                                                   

Ośrodek Doradztwa Rolniczego

Fot. M. Łydzińska, Shutterstock

 

Przepisy na karnawał

Karnawał, zapusty – to czas zimowych zabaw i balów maskowych, rozpoczynający się w Trzech Króli i trwający do wtorku poprzedzającego Środę Popielcową. W tym czasie na stołach dominują potrawy mięsne oraz słodkości. Chcemy zjeść ich jak najwięcej, by nie brakowało ich nam podczas Wielkiego Postu.

 

Kotlety z kalafiora z mielonym

Składniki: 1 średni kalafior, ½ kg mięsa mielonego, bułka tarta, sól, pieprz, 1 jajko, olej do smażenia, ser żółty, sałata.

Wykonanie: kalafiora podzielić na różyczki i gotować w lekko osolonej wodzie z dodatkiem łyżeczki cukru. Gdy będzie zupełnie miękki odcedzić i pozostawić na durszlaku na 30 minut, by go odsączyć. Kalafiora ugniatać tłuczkiem, aż powstanie jednolita masa. Dodać sól, pieprz, jajko, mielone i starty żółty ser. Na koniec dodać bułkę tartą, aby składniki się połączyły w jednolitą masą. Z masy formować kotleciki i obtaczać w bułce tartej lub otrębach, lekko spłaszczyć.

Na patelni mocno rozgrzać olej. Smażyć z obu stron aż się zarumienią na jasno złoty kolor. Do kotletów świetnie nadaje się zielona sałata z sosem winegret. Można też polać sosem koperkowym.

Anna Manerowska, Trutowo

 

Soczyste danie

Składniki: 1 kg mięsa mielonego, 40 dag marchwi, 20 dag starego chleba (bez skóry), 20 ml mleka, 2 jajka, 1 duża cebula, sól, pieprz, olej do smażenia.

Wykonanie: marchewkę utrzeć na tarce jarzynowej, chleb namoczyć w mleku. Cebulę pokrojoną w kostkę podsmażyć na oleju, po chwili dodać marchewkę. Smażyć wszystko razem, odcedzić chleb i dodać na patelnię i podsmażyć. Odstawić do ostygnięcia. Wszystkie składniki wymieszać z mięsem mielonym. Doprawić solą i pieprzem. Uformować kotlety, zrobić pośrodku dziurkę wbić w środek jajko. Jajko posypać solą i pieprzem. Upiec w piekarniku 180°C – 40 minut.

Aneta Brzezińska, Tupadły

 

Golonka wieprzowa w warzywach

Składniki: 2 golonki, 3 marchewki, 2 cebule, przyprawy według uznania.

Wykonanie: golonki pokroić na kawałki i peklować. Następnego dnia obsmażyć i włożyć do garnka. Dodać wodę i pokrojone warzywa. Prużyć do miękkości.

Mariola Gorzechowska

KGW „Jezioranki”, Sołectwo Teodorowo

 

Pulpety w sosie

Składniki: ½ kg mięsa mielonego, cebula, jajko, bułka namoczona w mleku, przyprawy, sos dyniowo-pomidorowy.

Wykonanie: wymieszać mięso z bułką, jajkiem i startą cebulą. Doprawić do smaku. Uformować pulpety i ułożyć w naczyniu żaroodpornym. Zalać sosem i piec 30–40 min., na wierzch położyć starty ser i zapiec 5 min.

Agnieszka Bedyk, Sumin

 

Skrzydełka w warzywach

Składniki: 1 kg skrzydełek, ½ kg cebuli, ½ kg pomidorów, 2 kolorowe papryki.

Wykonanie: skrzydełka bez lotek obsmażyć , uprzednio natrzeć przyprawami (wedle swojego upodobania). Pomidory obrać ze skórki. Cebulę pokroić w plasterki, a paprykę w paski. Warzywa lekko poddusić . Następnie dodać obsmażone skrzydełka do warzyw. Doprawić solą, pieprzem i cukrem. Dusić do miękkości.

Celina Wyrostkiewicz, Tłuchowo

 

Udziec z kurczaka pieczony pod pierzynką

Składniki: 10 szt. udźca, 1 średni por (pokroić drobno), 15 dag sera żółtego (zetrzeć na tarce jarzynowej), 1 słoiczek sosu tatarskiego „Winiary”.

Wykonanie: z udźca wyjąć kość, posypać pieprzem wegetą, przyprawą do kurczaka, pozostawić na 2 h. Na mięso położyć pokrojony por, na por ser, na ser sos tatarski. Zapiec w piekarniku 1 godz. w 190°C.

Marianna Zaborowska, Wioletta Śniadecka, Czarne

 

Karkówka z warzywami

Składniki: 1 kg karkówki, przyprawa do karkówki, olej, ketchup, cebula, marchewka.

Wykonanie: karkówkę pokroić w plastry zamarynować na noc w przyprawie do karkówki, następnego dnia ułożyć plastry w naczyniu żaroodpornym, polać olejem, na to ketchup, plastry cebuli i startą marchew. Piec w piekarniku pod przykryciem 2 godziny w temp. 180°C.

Kuczkowska Daria

 

Ciasteczka

Składniki: 2½ szkl. mąki, ¾ szkl. cukru, 2 łyżeczki proszku do pieczenia, 4 żółtka, margaryna „Kasia”, płatki owsiane, siemię lniane, sezam, otręby pszenne, płatki migdałowe wg. uznania.

Wykonanie: składniki zagnieść – formować ciasteczka i piec w piekarniku w temp. ok. 200°C.

Mariola Gorzechowska                 

 KGW „Jezioranki”, Sołectwo Teodorowo

 

Faworki

Składniki: 2 szkl. mąki, 6 żółtek, 2 łyżki cukru pudru, 3 łyżki śmietany kwaśnej, 2 łyżki margaryny czubate, 1 łyżka spirytusu lub octu, szczypta soli, olej do smażenia.

Wykonanie: wszystkie składniki dobrze wyrobić, rozwałkować i wykrawać faworki.

Alicja Chrabąszczewska, Teodorowo

 

Faworki II

Składniki: 2 szkl. mąki, 4 żółtka, 1 łyżka spirytusu, ½ łyżeczki cukru, ½ łyżeczki soli, 1 mały kubeczek gęstej kwaśniej śmietany, olej do smażenia, cukier puder do posypania.

Wykonanie: mąkę wysypać na stolnicę, zrobić dołek, dodać cukier, żółtka, spirytus. Mieszając dodać śmietanę. Wyrobić ciasto ręką, a następnie ubić drewnianym wałkiem. Ciasto podzielić na 3–4 części, rozwałkować cienki placek, pokroić jak na faworki. Smażyć na dobrze rozgrzanym oleju.

Mirosława Dynakowska, KGW Czarne

 

Róże faworkowe

Składniki: 3,5 szkl. mąki, 1 płaska łyżeczka soli, 1 łyżka cukru pudru, 8 żółtek, 3 łyżki śmietany, 3 łyżki wody, 3 łyżki wódki, 15 dag masła roztopionego i ostudzonego.

Wykonanie: wszystkie składniki połączyć, zagnieść ciasto, ubić wałkiem. Wstawić do lodówki na 0,5 godz. Po schłodzeniu ciasto rozwałkować, pociąć na paski i utworzyć róże. Smażyć na gorącym tłuszczu

Dobromiła Gębczyńska, KGW Ostrowite

 

Oponki

Składniki: ½ kg sera, cukier waniliowy, 1 łyżeczka sody, 1 szkl. śmietany kwaśniej 18%, ½ kg mąki, 3 łyżki cukru, 4 żółtka, 1 łyżka octu.

Wykonanie: wszystkie składniki wymieszać na stolicy, podzielić na 2–3 części, rozwałkować na grubość ok. 0,5 cm. Wykrawać szklanką krążki i smażyć na tłuszczu.

Małgorzata Urbańska, Konotopie

 

Pączki babci Ani

Składniki: 1½ szkl. mąki, 10 dag drożdży, ¾ szkl cukru, ½ l mleka, 8–10 żółtek, 1 kostka masła, 1 cukier waniliowy, szczypta soli, 2 łyżki spirytusu, powidła.

Wykonanie: zaczyn – drożdże, mleko, 1 łyżkę cukru wymieszać i odstawić do wyrośnięcia. Żółtka, cukier, sól i miękkie masło ucierać na puszystą masę, mleko zagrzać. Do utartej masy dodać mąkę. Mleko i wyrośnięte drożdże wymieszać i dodać resztę składników. Dobrze wyrabiać ciasto, przykryć i odstawić do wyrośnięcia. Po wyrośnięciu lekko zagnieść i formować pączki. Ostawić do wyrośnięcia. Piec na głębokim tłuszczu. Posypać cukrem pudrem.

Joanna Nadrowska, Trzebiegoszcz

 

Pączki

Składniki: 1 kg mąki, ¾ szkl. cukru, masło+smalec – razem 1 szkl., 10 dag drożdży, 2 łyżki spirytusu, 2 szkl. mleka, 1 szkl. żółtek + 1 całe jajko.

Wykonanie: mąkę wsypać do miski, w dołek wkruszyć drożdże + 1 łyżkę cukru + 2 łyżki mleka, czekać aż wyrośnie (rozczyn w dołku). Jaja ubić z cukrem na parze, tłuszcz roztopić. Zasypać mąką i wlać resztę mleka. Na koniec tłuszcz i spirytus. Wyrobić i odstawić, żeby wyrosło. Gdy wyrośnie formować pączki, można dodać marmoladę do środka i piec na gorącym tłuszczu.

Małgorzata Jędrzejczak, KGW Ostrowite

 

Pączki liliputki

Składniki: 2 szkl. mąki, 1 szkl. mleka, 1 jajko, 20 g świeżych drożdży, 1 łyżeczka cukru, aromat (np. cukier waniliowy), 1 łyżka masła, olej do smażenia, karmel lub ulubiona polewa.

Karmel: 1 szkl. cukru, 100 g masła, 100 ml. słodkiej śmietanki 30% lub 36%.

Wykonanie: z drożdży zrobić zaczyn, jajko utrzeć z cukrem i cukrem waniliowym. Do miski wsypać mąkę i dodać drożdże, jajo, mleko, masło, sól. Zagnieść ciasto i wyrobić do gładkiej konsystencji. Przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do podwojenia objętości. Rozgrzać olej z ciasta odrywać łyżką malutkie kulki. Ciasto nabierać łyżką maczaną za każdym razem w oleju. Smażyć na złoty kolor. Oblać karmelem lub ulubioną polewą.

Karmel: cukier wsypać na patelnię i rozpuścić, gdy zciemnieje dodać masło, wymieszać. Zdjąć z ognia  i wlewać śmietankę cienkim strumieniem energicznie mieszając. Wystudzić  i oblać liliputki.

Grażyna Grączewska, Łagiewniki

 

Luksusowe pączki nadziewane konfiturą tarnina z różą

Składniki: 1 kg mąki, 400 ml mleka, 1 szkl. + 3 łyżki cukru, 10 dag drożdży, 20 dag masła roślinnego, 7 jajek ubitych do białości ze szczyptą soli, otarta skórka z 3 cytryn, 3 cukry waniliowe, pół aromatu – arakowy, mały kieliszek spirytusu, cukier puder do posypania, konfitura do nadziewania, smalec do smażenia

Wykonanie: zrobić rozczyn – drożdże włożyć do miski, posypać 3 łyżkami cukru i zostawić. Jak będą się topić wtedy rozcierać, pozostawić do wyrośnięcia. Jajka ubić na sztywno z cukrem. Do miski przesiać mąkę+ ciepłe mleko+ drożdże+ ubite jajka+ skórka z cytryny+ cukry+ spirytus + aromat – dobrze wyrobić, na koniec dodać ciepłe masło. Wyrośnięte ciasto dzielić na małe porcje, nadziewać konfiturą. Po wyrośnięciu smażyć na gorącym smalcu z odrobiną oleju.

Katarzyna Malesa, Stowarzyszenie KGW Jagna, Tłuchowo

 

Ciasto amerykańskie

Składniki: 1½ szkl. cukru, 5 jaj, 3 szkl. mąki, 1½ szkl. oleju, 2 łyżki kakao, 2 łyżeczki cynamonu, 1 łyżeczka sody, 1 łyżeczka proszku do pieczenia, 10 średnich jabłek.

Wykonanie: jaja ubić z cukrem i powoli wlewać olej i dodawać wszystkie sypkie składniki oraz zapach waniliowy, utrzeć na jednolitą masę. Dodać pokrojone w kostkę jabłka i wymieszać z masą i piec około 40 min.

Maj Mirosława, KGW Kłobukowianie, Kłobukowo

 

Sernik z brzoskwiniami

Składniki: 1 kostka margaryny, 3 szkl. mąki, 3 łyżki cukru, 5 żółtek, 3 łyżki proszku do pieczenia.

Wykonanie: zagnieść z tego ciasto, podzielić na dwie części. Większą rozwałkować na blaszkę, mniejszą włożyć do lodówki Następnie utrzeć 1 całe jajko, ½ kostki margaryny, 1 budyń śmietankowy, cukier do smaku. Dodać do tego ser i utrzeć. Masę serową wyłożyć na blachę wylepioną ciastem, na to ułożyć brzoskwinie. Z 5 białek ubić pianę na sztywno, dodać 1 szklankę cukru i łyżkę mąki ziemniaczanej. Pianę wyłożyć na brzoskwinie i zetrzeć resztę ciasta z lodówki. Piec przez około godzinę w 180°C. Wystudzone ciasto posypać cukrem pudrem.

Beata Słabowska, KGW Kłobukowianie

 

Pleśniak

Składniki: 3 szkl. mąki, 1 łyżeczka proszku, 4 jajka, 1 margaryna, 1 łyżka kakao, ½ szkl. cukru, 1 słoiczek dżemu.

Wykonanie: mąkę, cukier, margarynę, proszek, 4 żółtka – zagnieść na ciasto. Od tego ciasta ująć kawałek i dodać kakao, pozostałe ciasto wyłożyć na blaszkę. Na ciasto na blaszce wyłożyć dżem i zetrzeć kawałek ciemnego ciasta. Następnie wylać ubitą pianę z 1 szklanką cukru i na to zetrzeć pozostałą część ciemnego ciasta.

Maria Antonowicz, Nowa Wieś 

 

Paluszki karnawałowe

Składniki: 30 g masła, szczypta soli, 2 łyżki cukru, 200 g mąki pszennej, 2 jajka, 250 ml wody.

Wykonanie: 250 ml wody, masło, sól i cukier zagotować. Wsypać mąkę i szybko wymieszać łyżką drewnianą. Gotować dalej na małym ogniu, ciągle mieszając aż ciasto będzie odchodzić od garnka. Garnek zdjąć z pieca. Od razu dodać jedno jajko, zmiksować, dodać drugie jajko i zmiksować. Ciasto będzie jednolite, gładkie i gęste. Ciasto wyciskamy przez rękaw cukierniczy lub maszynkę do ciastek na rozgrzany do 180°C tłuszcz.

Seweryna Jabłońska, Zbytkowo

 

przepisy na potrawy pochodzą z zeszłorocznego konkursu
Festiwal Smaku w Wiegiem zebrała je Magdalena Włodarska-Kasiuk                                                                             

Kujawsko-Pomorski Ośrodek
Doradztwa Rolniczego                                                                   

 Fot. M. Włodarska-Kasiuk, W. Alabrudziński

Świadomość konsumencka a racjonalne żywienie

 

W dzisiejszych czasach, w dobie nieustannego pośpiechu coraz chętniej korzystamy z gotowych półproduktów nabywanych w sklepach. Jest to zrozumiałe z oczywistego względu, jakim jest szybsze przygotowanie posiłku, a tym samym oszczędność czasu, którego tak wszystkim brakuje. Należy mieć jednak świadomość, że szybko nie znaczy zdrowo. Produkty wysoko przetworzone zawierają różnego rodzaju substancje dodatkowe, potocznie zwane dodatkami do żywności.

 

Są to substancje, które same nie są środkami spożywczymi i najczęściej nie posiadają wartości odżywczej. Do żywności dodawane są celowo, aby przetworzony produkt uzyskał smak, zapach, konsystencję i barwę zbliżone do naturalnych. Dzięki dodatkom można również przedłużyć termin przydatności do spożycia wielu artykułów żywnościowych.

Ze względu na zastosowanie dodatki do żywności można podzielić na:

barwniki E100 – E199 nadają lub przywracają barwę produktom, podkreślają apetyczność żywności. Dodawane są do słodyczy, napojów, wędlin, nabiału, ponieważ w trakcie procesów przetwórczych żywność traci swój naturalny kolor,

konserwanty chemiczne E200 – E299 przedłużają trwałość produktów spożywczych, tzn. zabezpieczają żywność przed rozkładem przez mikroorganizmy, takie jak bakterie czy grzyby pleśniowe. To właśnie dzięki konserwantom można nawet o kilka miesięcy przedłużyć termin przydatności do spożycia artykułów żywnościowych,

przeciwutleniacze i regulatory kwasowości E300 – E399 zapobiegają jełczeniu tłuszczów i zmianie barwy, czyli chronią żywność przed niekorzystnym oddziaływaniem tlenu atmosferycznego,

– substancje zagęszczające E400 – E499 służą do zagęszczania produktów spożywczych. Są to pochodne cukrów i białek, które mają zdolność tworzenia żeli. Do tej grupy należą: emulgatory, środki spulchniające, żelujące itp.,

– dodatki różne E500 – E599 do tej grupy należą środki pomocnicze m.in. soda oczyszczona,

– substancje wzmacniające smak i zapach E600 – E699 wzmacniają naturalną smakowitość i zapach potraw, przedłużają wrażenia smakowe, a także niwelują niepożądane smaki,

– substancje słodzące, nabłyszczające i inne E900 – E999 nadają produktom słodki smak, są stosowane do produkcji żywności bez cukru (gumy do żucia, napoje light). Są one dużo słodsze od cukru i jednocześnie znacznie mniej kaloryczne.

Wszystkie te dodatki mogą być różnego pochodzenia. Z tego tytułu można podzielić je na naturalne, identyczne z naturalnymi oraz sztuczne. Naturalne dodatki pochodzą bezpośrednio z produktów naturalnych. Dodatki identyczne z naturalnymi są tworzone przez człowieka, ale mają strukturę chemiczną identyczną ze związkami naturalnymi, natomiast dodatki sztuczne są otrzymywane sztucznie, a ich budowa chemiczna nie odpowiada żadnym związkom występującym naturalnie.

Czy dodatki do żywności są bezpieczne dla konsumentów?

Wszystkie substancje, które są dodawane do żywności muszą znajdować się na liście substancji dozwolonych do stosowania w przemyśle spożywczym wraz z określeniem ich ściśle dopuszczalnych ilości. Substancje te dodatkowo muszą być stosowane zgodnie z ich funkcją technologiczną, w określonych dawkach oraz na określonych warunkach. Substancje dodatkowe, dla których nie podano dopuszczalnych dawek, należy stosować zgodnie z dobrą praktyką produkcyjną, czyli w ilościach minimalnych, niezbędnych do osiągnięcia zamierzonego celu technologicznego.

Zastosowanie

Substancje dodatkowe wykorzystywane są przy produkcji szerokiej gamy produktów spożywczych: zup, sosów, tłuszczów, dań gotowych, pieczywa i wielu innych. Najwięcej „E” znajduje się w wędlinach, barwionych słodyczach, napojach oraz różnego rodzaju deserach. Należy pamiętać o tym, że im dłuższy termin ważności, im bardziej atrakcyjnie produkt wygląda, im jest bardziej kolorowy, tym więcej w nim dodatków.

Zalety

Do zalet dodatków do żywności zaliczyć można z całą pewnością większą trwałość artykułów spożywczych. Musimy sobie zdać sprawę z tego, że bez substancji dodatkowych niemożliwe byłoby dłuższe przechowywanie i transport żywności. Dodatki ułatwiają także przebieg procesów produkcyjnych, chronią składniki pokarmowe przed zepsuciem, utratą barwy, smaku i zapachu, jednym słowem przed pogorszeniem jakości gotowych wyrobów.

Szkodliwość

Podstawowym zagrożeniem powszechnego stosowania dodatków do żywności jest fakt, że codzienne spożywanie wielu różnych związków chemicznych wywołuje u coraz większej liczby osób problemy zdrowotne. Niektóre barwniki i konserwanty mogą powodować wysypki skórne, astmę, zaburzenia żołądkowo-jelitowe czy nadpobudliwość u dzieci. Nawet jeśli żaden z tych związków osobno nie jest szkodliwy, to bezustanne ich spożywanie w dużych ilościach wraz z pożywieniem znacząco zwiększa ryzyko nabycia różnego rodzaju alergii. Zwłaszcza u dzieci, ze względu na niewykształcony do końca system odtruwający, wysoko przetworzona żywność może mieć negatywny wpływ na prawidłowy rozwój.

Czy powinno się unikać produktów z „E”?

Teoretycznie wszyscy wiedzą, że spożywanie żywności wysoko przetworzonej nie jest najlepsze dla zdrowia, jednak w praktyce wygląda to tak, że klienci wybierają produkty o dłuższym okresie ważności, atrakcyjniejszym wyglądzie i lepszym smaku, mimo że cechy te osiągnięto przez stosowanie chemicznych dodatków do żywności. Właśnie to skłania producentów do masowego stosowania dodatków. Dietetycy radzą, by jeść jak najmniej przetworzonych produktów. Jednak jeśli nie pieczemy sami chleba, czy nie robimy własnych przetworów to jakąś ilość substancji dodatkowych zawsze będziemy zjadać. Od nas zależy natomiast to, ile ich będzie. Najlepiej – jak najmniej.

Dorota Drzazga
Kujawsko-Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego
fot. archiwum redakcji

Wigilia za pasem czyli porady na niechciane zapachy, plamy po barszczu i najlepsze ciasto na pierogi

„Diabeł najczęściej tkwi w szczegółach”, dlatego oprócz serca, które wkładać należy we wszystko co robimy, dobrze jest znać tajniki, dzięki którym potrawy będą odpowiednio wyglądać i smakować, w domu roznosić się będą tylko smakowite zapachy, a po wigilijnej kolacji  nie będziemy musieli rozstawać się z naszym ulubionym obrusem.

Rubinowy kolor wigilijnego barszczu

Barszcz należy gotować  krótko i na małym ogniu –  aż warzywa zmiękną, pilnować, aby nie wrzał. Pod koniec gotowania można  wrzucić surowego buraka, pokrojonego w kawałki, który odda sok  i  kolor.

  • barwę barszczu podkreśli odrobina octu lub soku z cytryny dodana   pod koniec gotowania
  • stosunek ilości buraków do wody powinien wynosić ok. 1 kg buraków na 2 litry wody
  • barszczu po doprawieniu  nie zagotowujemy, a przed podaniem jedynie mocno podgrzewamy
  • smak zupy wzbogacimy dodaniem pod koniec gotowania nieobranych połówek jabłka ,bez pestek 

 

Plama po barszczu

  • materiał z plamą polać wrzątkiem, potem płukać w zimnej wodzie mokrą plamę po barszczu posypać dużą ilością soli kuchennej, natrzeć zabrudzenie poczekać aż powstała papka wsiąknie w obrus. Gdy sól zmieni kolor, zetrzeć ją i nasypać świeżą, powtarzać, aż sól wchłonie cały barszcz z plamy. Namoczyć plamę w bardzo zimnej wodzie (nigdy w ciepłej) na około 2 godziny, wyprać obrus w pralce 


 

Plama po tłuszczu

  • nasypać na plamę mąkę ziemniaczaną, pozostawić  na kilka minut, a następnie wyczyścić szczotką lub wypłukać w wodzie. Mąkę ziemniaczaną można zastąpić talkiem lub sproszkowaną kredą
  •  polać plamy płynem do mycia naczyń, odczekać kilku minut i wyprać obrus w pralce 

Plama po czekoladzie

  • plamę posmarować masłem i polać wrzątkiem

 

Udane pierogi, czyli nie każda mąka do wszystkiego

  • typ 450 (mąka tortowa) – idealna do pieczenia ciast lekkich takich, jak np. biszkopty i ciasta ucierane
  • typ 500 (krupczatka) – zapewnia świetną konsystencję ciast kruchych i półkruchych
  • typ 500 (wrocławska) – doskonała do pieczenia ciasta drożdżowego, francuskiego, półfrancuskiego, a także do smażenia naleśników oraz do zagęszczania  sosów i zup
  • typ 500 (poznańska) – nadaje się na pierogi i kluski, pizzę, a także do zasmażek i sosów
  • typ 550 (luksusowa) – bardzo dobrze sprawdza się w wypieku ciasta drożdżowego i smażonego, np.  do placków i blin

  

Gdy pierogi się rozklejają podczas gotowania

  • ciasto nie może być zbyt rzadkie (za mało mąki, za dużo wody) i za cienko rozwałkowane
  • brzegi pierogów posmarować wcześniej wodą lub białkiem i mocno przyciskać palcami lub widelcem, miejsce przy miejscu, jednocześnie robiąc  falbanki.
  • pierogi i uszka do barszczu można przygotować kilka dni, a nawet tygodni przed Świętami, surowe pierogi zamrozić na tacce, po zamrożeniu włożyć do torebki, przed podaniem ugotować bez rozmrażania. Można je przygotować także na świeżo – dwa dni przed Wigilią i ugotowane trzymać w lodówce

 

Mieszanie ciasta po dodaniu mąki

  • Im dłużej mieszamy ciasto po dodaniu mąki, tym więcej wytrąca się glutenu. Przy ciastach i innych wyrobach cukierniczych(w przeciwieństwie do pieczywa) za duża ilość glutenu nie jest wskazana, ponieważ twardnieją. Zamiast trzepaczki lepiej użyć gumowej szpatułki.

 

Niechciane zapachy

 Przed przybyciem gości zadbajmy nie tylko o pięknie nakryty stół oraz dekoracje

  • dla pozbycia się przykrych zapachów wystarczy wysypać na brytfankę cukier, goździki i cynamon, wstawić na 200 stopni do piekarnika, po otwarciu piekarnika w domu  będzie unosił się piernikowy zapach
  •  do rondelka nalać wodę i wstawić  na gaz,  do wody dodać ocet, plastry pomarańczy i  goździki, ocet neutralizuje przykre zapachy, cytrusy i przyprawy korzenne oddadzą swój aromat
  •  naturalne pochłaniacze: pomarańcza nabita goździkami lub świeca w naczyniu z ziarnami kawy

Nie ma Świąt bez piernika, a jak piernik to przyprawa piernikowa- najlepiej własnoręcznie przygotowana

  • przyprawa piernikowa -Wszystkie składniki zmielić w młynku, blenderze lub zetrzeć na tarce (gałka muszkatołowa), na 1 kg mąki  dodać około 3 -4 łyżeczek przyprawy
  •   40 g kory cynamonu (lub w proszku), 2 łyżeczki suszonego imbiru, 1 łyżka goździków całych, 1 kulka gałki muszkatołowej, ½ łyżeczki wyłuskanych ziaren kardamonu lub ½ łyżeczki mielonego kardamonu, 5 ziaren ziela angielskiego, 2-3 gwiazdki anyżku, 1 łyżeczka kopru włoskiego, 2 łyżeczki kolendry, 1 łyżeczka ziaren pieprzu kolorowego, kilka ziaren pieprzu  czarnego
  •  cukier waniliowy- przez tydzień trzymać 2 laski wanilii w słoiku z cukrem, mieszając od czasu do czasu. Jest to również sposób aromatyzacji cukru pudru do posypywania ciast i ciasteczek

 

Karp – ryba obowiązkowa w Wigilię

  • ważny jest sam zakup karpia- najlepsza będzie sztuka o wadze do 1,5 kg
  • kupuj młode karpie- nie pachną mułem
  • aby pozbyć się zapachu mułu u większych ryb, należy przygotować zalewę z cebuli i mleka z dodatkiem przypraw korzennych, moczymy dzwonka czy filety w zaprawie od 24 do 48 godzin
  • aby pozbyć się ości należy nacinać ryby co 3-4 milimetry od strony mięsa, co sprawi, że podczas smażenia małe ości wypłyną
  •  karpia kroimy od kręgosłupa, a nie od łba
  •  łby karpi można wykorzystać do przygotowania wywaru na żur lub zupę grzybową na kolejny dzień świąt

 

Ostatnia dobra rada

  • życzenia SMS-owe możemy wysłać do bardzo mało znanych nam osób, chcąc wyrazić swój szacunek wyślij życzenia własnoręcznie napisane pocztą tradycyjną
  • gdy kartka ma wydrukowane gotowe życzenia,  ręcznie dopisz nagłówek i podpisz życzenia
  • życzenia przez telefon komórkowy nie powinny być szablonowe, potraktuj adresata indywidualnie
  • jeśli chcesz złożyć życzenia telefonicznie,  zrób to w czasie świąt, nie wcześniej

 

 

Źródło:

www.styl.pl, www.kobieta.interia.pl, www.poezja-smaku.pl, www.kuchniaukrysi.blogspot.com, www.claudia.pl , wykorzystano rady S. Krajewskiego

 

Urszula E. Nowakowska

K-PODR Minikowo

Zdrowie z ogródka

Wiosna w pełni, zielona od traw i liści, oszałamiająca zapachami i niosąca zdrowie, jeśli tylko zechcemy sięgnąć po tę obfitość. Zachęcam Państwa do wykorzystania prozdrowotnych właściwości roślin, które występują pospolicie, często jako chwasty w naszych ogródkach. Proponuję się z nimi zaprzyjaźnić, zamiast je zwalczać. Zawierają wiele cennych minerałów i witamin, wzmacniają odporność, wspierają procesy odtruwania organizmu.

Proszę spojrzeć na trawnik wokół domu czy w ogrodzie. Czy dostrzegli Państwo bluszczyk kurdybanek? To niewielka roślina o niebiesko-fioletowych kwiatkach, która płoży się po ziemi połyskując w słońcu bordowo-zielonymi liśćmi. My nie lubimy, kiedy rozprzestrzenia się na trawniku, ale bluszczyk wprost przeciwnie, to dla niego doskonałe stanowisko. Polubmy go, ale kontrolujmy i ograniczajmy jego rozwój. Odwdzięczą się nam pszczoły, a i my możemy czerpać z bluszczyku wiele korzyści.

Wieki temu cenne właściwości  bluszczyku kurdybanka wykorzystali Słowianie przyprawiając nim potrawy, a w XII wieku św. Hildegarda z Bingen stosowała kurdybanek w leczeniu ziołami. Surowcem zielarskim są kwiaty i liście zbierane najlepiej ze stanowisk nasłonecznionych wtedy najwięcej właściwości leczniczych. Kurdybanek jest bogaty w sole mineralne, żywice oraz garbniki, a jego silne właściwości bakteriobójcze znakomicie wspomogą Państwa odporność. Pomoże też przy dolegliwościach ze strony przewodu pokarmowego i oddechowego. Doskonale poradzi sobie z zatruciem organizmu i zbyt wysokim poziomem cholesterolu. Stosowany zewnętrznie złagodzi objawy trądziku, wspomoże gojenie ran i oparzeń. Możemy stosować zarówno świeże, jak i suszone ziele, oto kilka propozycji:

– napar z kurdybanka: łyżkę stołową suszonego ziela zalewamy wrzątkiem*, przykrywamy i odstawiamy na około 20 minut. Tak przygotowaną herbatkę możemy dosłodzić miodem i pić 3–4 razy dziennie;

– odwar stosujemy dwojako: wewnętrznie i zewnętrznie. Łyżkę ziela wsypujemy do około szklanki wrzątku* i gotujemy pod przykryciem. Po 6 minutach zestawiamy z ognia i odczekujemy około 15 minut. Odwar, w zależności od potrzeby, pijemy 2–3 razy dziennie, płuczemy nim gardło albo przemywamy rany;

– syropek kurdybankowy działa wzmacniająco i wykrztuśne, przygotowujemy go ze świeżego ziela. Ilość zebranych roślin powinna wystarczyć do uzyskania 100 ml soku, do którego dodajemy 100 ml miodu, 100 ml cukru, kilka lasek wanilii albo cynamonu i sok z 1 cytryny. Mieszamy składniki i zażywamy 1–2 łyżki, 3–4 razy dziennie;

– wzmacniająco działa również zawiesina bluszczykowa, która ponadto pomaga przy zaparciach, kaszlu i zaburzeniach trawiennych. Proporcje są następujące: 1 czubata łyżka sproszkowanego ziela, 5 łyżek gliceryny, 3 łyżki miodu i 2 łyżki dowolnego soku owocowego. Składniki mieszamy, a przed każdym zażyciem wstrząsamy. Zażywamy 2–3 razy dziennie po 3 łyżki.

Niegdyś stosowano kurdybanek „zamiast pietruszki”, bo nie znano jeszcze innych ziół przyprawowych. Dziś możemy dodawać go razem z pietruszką. Rosół, zupa ziemniaczana, sos czy pieczone mięsa z dodatkiem kurdybanka zyskają bogatszy smak. Liśćmi i kwiatkami bluszczyku urozmaicajmy sałatki, twarogi, omlety czy inne dania.

Życzę Państwu determinacji do wykorzystywania naturalnych źródeł witamin i minerałów, zdrowia i aby wirusy trzymały się z daleka.

* Św. Hildegarda z Bingen polecała zaparzać bluszczyk na tłustym mleku, najlepiej kozim, a to dlatego, że olejki eteryczne zawarte w roślinie dobrze rozpuszczają się w mleku.

 

Laura Maciejewska

Kujawsko-Pomorski Ośrodek                          

Doradztwa Rolniczego